Odcinki ze zmarnowanym potencjałem

Dyskusje o serialu przed telewizorem marki Okil, czyli luźne pogawędki
Awatar użytkownika
Ontario
Waldek
Waldek
Posty: 353
Rejestracja: 2015-12-25, 17:48
Lokalizacja: Wrocław

Odcinki ze zmarnowanym potencjałem

Post autor: Ontario » 2018-03-10, 21:55

Jakie odcinki według was miały świetną tematykę i potencjał do komicznych i kreatywnych scen, ale wszystko zostało spieprzone po całości albo po prostu wykonane na szybko?
Od siebie dodam:
Perpetuum Mobile
Casino de Renta 2000
Harakiri
Odlot
Zapraszam do dyskusji i zachęcam do wymieniania starszych odcinków, bo aktualnie mamy po kilka takich odcinków na sezon.
Ty byku ty!
Awatar użytkownika
Pabfer
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
Posty: 7066
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

Re: Odcinki ze zmarnowanym potencjałem

Post autor: Pabfer » 2018-03-10, 22:59

Moim zdaniem prawie każdy odcinek Yoki poza tymi o seksie miał potencjał na poziomie idei, natomiast źle go rozpisano na dialogi. Te dobre odcinki też się dało zrobić lepiej. Wybaczcie, że tak ogólnie, ale serio tak uważam, a nie ma sensu pisania listy około 200 odcinków.
Obrazek
Awatar użytkownika
kacrudy
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1790
Rejestracja: 2015-09-13, 18:30
Lokalizacja: Düsseldorf

Re: Odcinki ze zmarnowanym potencjałem

Post autor: kacrudy » 2018-03-11, 19:07

"Papierowy motyl" miał dość zmarnowany potencjał, miał oczywiście lepsze sceny, choćby dialog z Boczkiem chcącym dołączyć do firmy, ale reszta nudna, podobnie jak zakończenie napisane na kolanie. Wiem, że ciężko było to skończyć, ale można było się bardziej wysilić.
"La la la", odcinek Yoki, też bardzo zmarnowany potencjał. Można było jakoś zacząć, nawet już wizytą u lekarza-Dracza, ale cała reszta powinna opierać się na tym, że Ferdek przebywa u wujka Władka i chce się napić, ale nie może... Tego zabrakło, zamiast tego jakieś smęty, nudy, oczywiście były mądrości, przesłania, ale nie tego widz (a przynajmniej ja) oczekiwał.
"Tadeusz Surowy" - dlaczego Surowy, to ja do tej pory nie wiem. Malinowską chciał zgładzić - pół osiedla by mu było za to wdzięczne. Terroryzowanie osiedla i jakiś bunt bohaterów - o, to by się może nawet obejrzało, zamiast Kopcińskiego zakochanego po uszy w Marioli.
"Non profit", dokładnie ta sama sytuacja, co wyżej, powinno być, że Boczek-dozorca terroryzuje resztę mieszkańców, a oni się buntują, a tu - pierwsze pół odcinka lamenty nad starym dozorcą, dalej nie lepiej, odcinek zaczął się jakoś rozwijać pod koniec, aż tu nagle - napisy!

Zmarnowany potencjał miały także inne odcinki 26. sezonu, ale już nie chce mi się wszystkich wypisywać.
Awatar użytkownika
Pabfer
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
Posty: 7066
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

Re: Odcinki ze zmarnowanym potencjałem

Post autor: Pabfer » 2018-03-11, 19:16

Jakby połączyli Non Profit i Fachowca w 1 odcinek, wycinając zapchajdziury i zostawiając humor, to zamiast dwóch średniaków mielibyśmy jeden majstersztyk 10/10, ale poszli na łatwiznę.
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Luźne dyskusje o ŚWK”