[Ranczo] 102 Jedźmy, nikt nie woła

Awatar użytkownika
Pabfer
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
Posty: 8367
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

[Ranczo] 102 Jedźmy, nikt nie woła

Post autor: Pabfer » 2016-09-14, 10:26

OPIS:
Lucy ogłasza w urzędzie, że za miesiąc składa rezygnację i wyjeżdża do Ameryki. Kusy z desperacji, wywołanej coraz bardziej realną wizją emigracji, zapada na zdrowiu.
Kinga z nowym przyjacielem, młodym leśniczym, postanawiają doprowadzić do pojednania Klaudii i Dudy.
Żona doktora przekonuje się, że zbudowanie chóru z miejscowych talentów jest jednak zadaniem ponad ludzkie siły. Wikary Maciej przybywa z odsieczą, proponując gatunek muzyki na gruncie Wilkowyj dość egzotyczny, za to w pełni odpowiedni dla temperamentów śpiewaczek.
Dworek Lucy, po ogłoszeniu wyjazdu, staje się miejscem pielgrzymek miejscowej ludności, ale z zupełnie innego powodu, niż ten, o którym był przekonany Kusy w swojej naiwności. Miejscowa ludność bowiem troszczy się tylko o zagospodarowanie schedy po Lucy, konkretnie jej stanowiska i dworku. W tej ostatniej dziedzinie najwięcej inicjatywy wykazuje senator.

MOJA OCENA:
Rezygnacja Lucy zapowiada jakąś dobrą akcję, ale jej otoczka trochę drażni- za mało humoru. Pomysł na zgodę Klaudii i Dudy na plus, może dzięki temu przestaną nudzić. Dobrze kontynuowany wątek księży- oni zawsze wnoszą śmiech. Masowe wizyty u Lucy wyszły zabawnie. Senator też jak zwykle bawi.

10/10
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Odcinki”