[Ranczo] 075 Kontrrewolucja

Awatar użytkownika
Pabfer
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
Posty: 8367
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

[Ranczo] 075 Kontrrewolucja

Post autor: Pabfer » 2016-09-13, 17:45

OPIS:
Nowy wikary przeżywa kryzys własnej przydatności kapłańskiej, bo z racji nadmiernej uczoności ani z ludźmi rozmawiać nie umie, ani ich nie rozumie. Niestety działa to też w drugą stronę wierni nie rozumieją co mówi do nich wikary. Kryzys jest tak głęboki, że zanosi się, że na plebanii zostanie tylko ksiądz i Michałowa Na szczęście jest we wsi osoba, która gnana potrzebą poznania prawdy, przychodzi do wikarego, aby podzielić się swoimi wątpliwościami na temat ontycznej struktury rzeczy według Świętego Tomasza. No, w takich tematach wikary czuje się jak ryba w wodzie. Podczas gdy bezrobotne kobiety, ze wszech miar starają się kontynuować zarabianie pieniędzy, ich mężowie coraz mocniej i głośniej buntują się przeciw zmianom w otaczającej ich rzeczywistości. Bo jakże to tak, żeby żona, zamiast przy garach stać i czekać aż zmęczony mąż do domu wróci, całymi dniami latała gdzieś, nie wiadomo gdzie i po co Emancypacja tych kobiet, nie dość, że pozycję ich mężczyzn - osłabia, jakość obsługi w domu pogarsza, to w skrajnych przypadkach zmusza nierobów do przejmowania jakichś obowiązków no to już wprost godzi w sens pożycia małżeńskiego. Słowem męska duma zostaje boleśnie ugodzona, z czego społeczny bunt się rodzi, a o wszystko zostaje obwiniona Lucy, prowokatorka i sprawczyni wszystkich zmian. Do buntujących się dołącza Solejuk, który w ten sposób wyraża swoją wściekłość na Solejukową. Dzieciaki, szkolone według nowego programu, podejmują różne akcje w celu zdobycia środków na zagraniczną wycieczkę, którą też sami logistycznie muszą przygotować; Czerepach oczywiście kradnie to nowe oświatowe podejście i do programu senatora dopisuje, a senator ową reformę wilkowyjską po telewizjach rozgłasza. Konsekwencje owego wystąpienia są daleko bardziej idące niż umocnienie medialnej sławy senatora. Na Wilkowyje, szczególnie na jeden z państwowych sektorów, pada blady strach.

MOJA OCENA:
Trochę więcej plebanii i od razu odcinek lepszy- jak w Ojcu Mateuszu! Poza tym podoba mi się, że ta kontrrewolucja mężczyzn to nie było tylko kilka minut marudzenia w poprzednim odcinku i że będzie z tego większa akcja- takie starcia zawsze bawią, a Solejuk to bardzo dobrze skonstruowana postać. Inną taką świetną postacią jest Senator- kradzież pomysłów pasuje i do Kozioła i do Czerepacha. Poza tym dobre zakończenie.

10/10
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Odcinki”