[Ranczo] 073 Świadek koronny

Awatar użytkownika
Pabfer
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
Posty: 8367
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

[Ranczo] 073 Świadek koronny

Post autor: Pabfer » 2016-09-13, 17:16

OPIS:
Doktor Wezół niespodziewanie zostaje doceniony w pobliskim Lublinie i dostaje fantastyczną ofertę zatrudnienia w prestiżowej klinice. Niestety, ekstatyczną radość tłumi powoli nabrzmiewająca refleksja, co by na tej zamianie stracił. Niebagatelne znaczenie ma również głos małżonki doktora. Sytuacja okazuje się być na tyle ekstremalna, że wkracza w nią Klaudia z psychologiczną interwencją. Od jej umiejętności zależeć będzie, czy w małżeństwie Wezółow, jak to mówią, wóz czy przewóz. Prawdziwy mężczyzna nie może zaakceptować sytuacji, w której żona nad nim góruje, no to są imponderabilia po prostu. Solejuk zatem, który maturą poszczycić się nie może, przyjęcia żony na studia zaakceptować nie jest w stanie. Fakt, że będzie miał w domu żonę studentkę, do tego tfu jego mać filozofkę godzi w samo jądro jego męskiego jestestwa. Wyjścia są dwa: albo poziom własnej edukacji podnieść, co umówmy się, jest obrzydliwie pracochłonne przy skutku niepewnym, albo rzucić to swoje życie razem z dotychczasowym nazwiskiem i żoną, jeśli nadarzy się okazja. Okazja się owszem, nadarza, niemal sama, a Solejuk przy tej okazji, jak sądzi, nabiera wiedzy, która uprawnia go do statusu świadka koronnego. Rzeczywistość jednak okazuje się być bardziej rzeczywista. Kusy zbiera żniwo swoich idei, to znaczy próbuje uczyć dzieci, być może ze skutkiem, ale także ze skutkami ubocznymi, w postaci lekkiej ruiny domu i jego wyposażenia. Dodatkowo, cierpi na tym pożycie małżeńskie. Kinga znów ma problem związany ze Skinem. Jak już zaczął myśleć, to wykombinował, coś zupełnie odwrotnego niż oczekiwała Kinga. Z tego płynie prosty wniosek, że myślenie facetów nie opłaca się kobietom. Czerepach po raz kolejny wykorzystuje działania Lucy (w tym przypadku fakt założenia spółdzielni bezrobotnych kobiet) do wypromowania senatora w mediach o udziale osób, które bezpośrednio były w to zaangażowane. Co na to Lucy?

MOJA OCENA:
Całkiem zabawny pomysł z tym górowaniem żon nad doktorem i Solejukiem. Wyszło by jednak znacznie lepiej, gdyby Klaudia się nie wtrąciła. Sceny, w których terroryzuje innych swoimi wywodami są dziwne. Czasem zabawne, ale dość rzadko, a za to często denerwujące. Ciekawy za to wątek Solejuka, który znowu sobie ubzdurał, że dzieje się coś ważnego i wielkiego- tym razem chodzi o świadka koronnego. Wątki miłosne Lucy i Kingi nudne, ale za to wspólny wątek Czerepacha i Lucy jak zawsze śmieszy i intryguje. Dobre zakończenie.

7/10
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Odcinki”