[Ranczo] 072 Przeciwnik kontrolowany

Awatar użytkownika
Pabfer
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
Posty: 8367
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

[Ranczo] 072 Przeciwnik kontrolowany

Post autor: Pabfer » 2016-09-12, 14:48

OPIS:
Wobec klęski poniesionej z powodu zatrudnienia ławeczki jako ochrony na weselu, Więcławska i Hadziukowa chcą skaperować Staśka do roli ochroniarza. Finalnie, wybór pada na piękniejszą połowę straży gminnej, czyli Francescę, która jest od Staśka bardziej wszechstronna i stanowcza, przy czym ta druga cecha ma istotne w tym przypadku znaczenie. Na dodatek Franceska, miłośniczka ognistego tanga niespodziewanie wzbogaca ubogi dosyć i prosty repertuar wiejskiego wesela. Lucy próbuje rozwiązać problem bezpańskich zwierząt. Wpada na pomysł powszechnej sterylizacji. Kusy uświadamia ją, że Wilkowyje to nadal są Wilkowyje, i że raczej mało kto przyjdzie sam dobrowolnie do weterynarza, swoje psy wysterylizować. Lucy, przygnębiona wizją tabunów bezpańskich psów nalega na Kusego, żeby jednak wymyślił coś w tym temacie. Najlepiej konstruktywnego. Kusy najpierw słabo protestuje, ale w końcu wpada na szczęśliwe rozwiązanie, wykorzystujące niskie instynkty do wyższych celów. Można coś dobrego zrobić z poczucia chciwości? Oczywiście, że można. Propozycja Kusego radykalnych zmian w lokalnej edukacji napotyka oczywiście na opór ciała pedagogicznego, ale przecież, jeśli drążyć i drążyć, każdy chciałby swoją pracę wykonywać dobrze i z sensem. Zaczyna się więc rewolucja oświatowa, która, jak każda rewolucja, nie wiadomo, gdzie zaprowadzi. Kinga przedstawia swojemu Skinowi ultimatum. Jeśli nie spełni jej życzenia, z nimi koniec. Hadziuk wykrywa u siebie nieuleczalną chorobę niewiadomego pochodzenia. Żona kieruje go do Babki. Ta, wysyła go stanowczo do lekarza, bo wyczuła u niego coś dziwnego. Sytuacja jest terminalna, trwa stypa Czy to ostatnie podrygi życia ławeczki? Wójtowa i Lodzia, jak to kobiety, na podstawie błahych przesłanek nabierające poważnych podejrzeń, że ich mężowie układają sobie drugie życie w Warszawie, jadą skontrolować warszawskie mieszkanie senatora. Trafiają tam na ślad występku, ale innego rodzaju, niż się spodziewały.

MOJA OCENA:
Wpadka z weselem bardo zabawna! Franceska też zabawnie wypadła w tym odcinku. Zwierzęta trochę gorsze, ale da się przeżyć. Kusy miał ciekawy pomysł. Dobre zakończenie.

8/10
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Odcinki”