[Ranczo] 071 Dzieci rewolucji

Awatar użytkownika
Pabfer
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
Posty: 8367
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

[Ranczo] 071 Dzieci rewolucji

Post autor: Pabfer » 2016-09-12, 14:31

OPIS:
Nie dość było nieszczęścia w postaci matury, to Solejukowa oznajmia mężowi, że zamierza studiować. I to zaocznie, czyli na polski tłumacząc - za plecami Solejuka, co jej intencje dobitnie zdradza. Ławeczka pociesza go w nieszczęściu. Co ciekawe, Hadziukowa i Więcławska, które maturze kibicowały, na wieść o studiach, jakby się obrażają. Różnica jest taka, że maturę mają. Kusy, pod wpływem przemian kobiet w spółdzielni socjalnej oraz troski o edukację własnej córki, poświęca noc na przemyślenie systemu edukacji, no bo jak to się stało, że szkołę skończyły i nadal wobec rzeczywistości pozostały bezradne jak pisklaki, co wypadły z gniazda? Czego zatem i - odważmy się zapytać wreszcie - po co uczy szkoła? Ranek zastaje Kusego w rewolucyjnej furii. Kinga ze zdumieniem stwierdza, że przy Kusym jest minimalistką. Kusy zmusza dyrektorkę do ulicznego przepytywania niegdysiejszych absolwentów z zaliczonego programu ze skutkiem żałosnym, bo mózg informacje nieprzydatne eliminuje w pierwszej kolejności. A przydatnych informacji w programie niewiele. Na plebanii, ponaglony przez biskupa, ksiądz kwestię wiary wikarego usiłuje wyjaśnić, ale nie ma śledczych predylekcji. Ma je za to Michałowa, która z powierzonej roli wywiązuje się z właściwą sobie żelazną konsekwencją. Dom weselny ma problemy finansowe, trzeba wprowadzić oszczędności. Więcławska i Hadziukowa rezygnują z profesjonalnej ochrony. Najmują mężów i Japycza. Picie zdrowia młodej pary nie wychodzi nowej ochronie na zdrowie. Wójtowa z Lodzią, ubezpieczając swoje pozycje prawnych małżonek, postanawiają zgromadzić na mężów prewencyjnie haki, które utrzymałyby jedność związków w wypadku zagrożenia. Rodzi to jednak problemy etyczne na poziomie w gminie rzadko doświadczanym.

MOJA OCENA:
Wątek edukacji Solejukowej bardzo dobrze kontynuowany! Studia to dodatkowy smaczek. Ciekawie wyszło, że od Solejukowej odwraca się nie tylko mąż, ale też przyjaciółki.Podoba mi się też zatrudnienie Ławeczki jako ochroniarzy. Księża jak zawsze zabawni i ciekawi- nie trzeba nawet o tym wspominać, bo to oczywiste. Halina i Lodzia szukające haków na mężów wyjatkowo trochę śmieszyły.

10/10
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Odcinki”