[Ranczo] 069 Wiatr w żaglach

Awatar użytkownika
Pabfer
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
Posty: 8367
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

[Ranczo] 069 Wiatr w żaglach

Post autor: Pabfer » 2016-09-12, 14:22

OPIS:
Kednym ze skutków częstowania się lekami ścisłego zarachowania przez Wójta w aptece (niby własnej, ale jednak) była rezygnacja Magistra z pracy u Wójta. Próba udobruchania pracownika się nie udaje zupełnie (Magister jak wiadomo to człowiek z zasadami, co o Wójcie akurat trudno powiedzieć) a co więcej, w Wilkowyjach otwiera się konkurencyjna apteka, w którą zamieszany jest nie tylko Magister. Przyszłość apteki Wójta staje pod zdankiem zapytania. Pod znakiem zapytania staje tez przyjaźń Wójta z Więcławskim. Kłopoty te rekompensują sukcesy polityczne, senator bryluje, a Czerepach odkrywa, że właściwy jest dla wójta paradygmat postaci, która, z ludu będąc, przebojem wzbiła się na szczyt polityki. Z tym, że nie chodzi o Witosa, a o Dyzmę. Pod wpływem Kingi, bo nawet skasowane audycje mają swoje echo, Solejukowa postanawia zdać maturę. Przy siedmiorgu dzieciach tyle razy wszystko powtarzała, że z programem jest na bieżąco, pojawia się jednak gwałtowny sprzeciw małżonka, który maturą poszczycić się nie może i nie życzy sobie, żeby żona mu nią w oczy świeciła. Violetka staje się zazdrosna o Włoszkę, bo Stasiek zaczyna dbać o swój wygląd. Idzie za radą Więcławskiej, i markuje niedomagania ciążowe, żeby zatrzymać męża przy sobie, co silnie komplikuje pracę miejscowej policji, do której i tak przecież są zastrzeżenia. Kusy usiłuje wdrożyć kobiety ze spółdzielni socjalnej do samodzielnego działania, co łatwe nie jest, ale i tak prostsze od sytuacji z Kingą, w której skin, pobity przez nią w pierwszym odcinku, zakochał się na zabój. Wydaje się, ze zainteresowanie jest obustronne, ale rodzi się pytanie, czy Kinga jako zdeklarowana feministka ugnie się pod ciśnieniem uczucia. Wikary z pasją wykłada Michałowej zawiłości wiary, co nieoczekiwanie wzmaga w niej ciągoty feministyczne. Ksiądz, dla nauki charakteru prostego człowieka i po trosze, powiedzmy szczerze, za karę, posyła Wikarego na posiedzenie rady gminnej, gdzie wikary akurat trafia na posiedzenie o książkach. A ponieważ książki to drugie życie wikarego Macieja, wypowiedzi miejscowych radnych powodują w nim chęć natychmiastowego odzewu, co jak wiadomo swoje reperkusje mieć musi.

MOJA OCENA:
Dobrze, że wokół apteki dzieją się ciekawe rzeczy- równocześnie konflikt i pojawienie się konkurencji. To trzyma w napięciu i czasem bawi. Podoba mi się też to porównanie Kozioła do Dyzmy. Ponadto twórcy zabawnie podeszli do tematu pomocy w lekcjach- jest jej tak dużo, że nawet prosty wieśniak da radę zdać maturę- wydaje się to trochę absurdalne, ale chyba jest też w tym dużo prawdy. Podobały mi się też skomplikowane nauki księdza. Dobre zakończenie.


10/10
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Odcinki”