[Ranczo] 068 Narracja negacji

Awatar użytkownika
Pabfer
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
Posty: 8367
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

[Ranczo] 068 Narracja negacji

Post autor: Pabfer » 2016-09-12, 14:14

OPIS:
Wójtowa zastaje rankiem niecodzienny widok. Wójt siedzi na kanapie w stuporze, zaszczuty i przerażony całonocnymi telefonami dziennikarzy. Dziwny stan męża wywołuje w wójtowej głęboki smutek. Czerepach, pociesza ją, że to taki stan przejściowy wymagający aklimatyzacji i zaczyna wdrażać plan przygotowania Wójta do publicznych występów w roli senatora. Pojawia się nieoczekiwany kłopot, w postaci głębokiej, rzetelnej, chciałoby się powiedzieć, ignorancji senatora w sprawach publicznych. Czerepach jest bliski załamania i wyrwania sobie resztek (swoich) włosów z głowy. Praca, jaką musi wykonać nad wójtem senatorem, wydaje się być awykonalna i rozłożona na miesiące, a może i lata, a tymczasem pierwsze audycje telewizyjne i wywiady są już umówione. W przypływie geniuszu Czerepach sporządza dziesięć odpowiedzi, brzmiących pozornie dobrze i pasujących do każdego pytania. Wystarczy nauczyć się ich na pamięć i można brylować w polityce. To uspokaja wójta, ale jednak nie na tyle, żeby przed pierwszym udziałem w telewizyjnej dyskusji nie odwiedził własnej apteki i, podpytawszy sprytnie magistra, nie najadł się silnych środków, całkowicie nielegalnie i bez recepty. Fakt ten ma dwa skutki oba daleko idące i odczuwalne. Jola, nie podejrzewając, jak zostało to załatwione, nadal pobiera nauki u profesora muzyki. Pietrek jest coraz bardziej o nią zazdrosny i uważa, że profesor stosuje podejrzane praktyki, które mają tylko jeden cel: uwiedzenie jego Joli przez profesora Niespodziewanie, pogląd, że prawdziwa sztuka nie jest dla normalnych ludzi, znajduje szokujące wręcz potwierdzenie. W sprawę spółdzielni socjalnej miesza się nieoczekiwanie Kusy, co o tyle jest uzasadnione, że żeby w Polsce znaleźć pracę dla czterech kobiet bez żadnych kwalifikacji, nie wystarczy urzędnik i biznesmen, tu potrzeba prawdziwego artysty i wizjonera. Kinga boleśnie przekonuje się, że wolność mediów ma swoje ograniczenia, niekiedy na tyle silne, żeby skasować czyjąś audycję.

MOJA OCENA:
Bardzo dobry ten Senator nie mogący się przyzwyczaić do sławy- wypadło zabawnie. Szkoda, że Czerepach też się podłamał, ale mam nadzieję, że szybko się pozbiera i znów zacznie się akcja. Zazdrość Pietrka średnia- nie przepadam za wątkami tego typu. Podobało mi się dalsze zamieszanie wokół audycji, chociaż szkoda, że tak szybko się skończyło.


9/10
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Odcinki”