Światowe Dni Młodzieży

Awatar użytkownika
Kiepski Widz
Administrator|Red. Naczelny
Administrator|Red. Naczelny
Posty: 5196
Rejestracja: 2013-01-02, 21:05

Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Kiepski Widz » 2016-07-28, 20:10

Temat dotyczący spotkań papieża z młodzieżą, nie tylko tych odbywających się obecnie w Polsce, ale ogólnie - wszystkich.

Muszę powiedzieć, że bardzo mi się to święto podoba, mimo, że nie biorę w nim udziału to nawet w transmisjach telewizyjnych widać tą wyjątkową atmosferę radości i modlitwy. To w dużej mierze zasługa papieża, który doskonale wie jak trafić do młodych i zachowuje się jak zwyczajny człowiek. Takie dni na pewno zapamięta się do końca życia. Bardzo mi się podobają wieczorne wystąpienia Franciszka z okna na Franciszkańskiej 3. Mówi bardzo prostym językiem i dobrze się go słucha.

A Wy co sądzicie o tym wydarzeniu i może ktoś z was brał w nim kiedyś udział lub jest tam teraz?
Ostatnio zmieniony 2016-07-28, 20:11 przez Kiepski Widz, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Kizior
Typer Sezonu
Posty: 9055
Rejestracja: 2011-09-01, 23:57
Lokalizacja: Srombork

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Kizior » 2016-07-28, 20:29

Entuzjazm jest, ale wg Polsatu najważniejsze to zareklamować przy okazji swoją sieć telefonii komórkowej a dla tvn - jedno zdanie o uchodźcach z 1000 jakie Franciszek powiedział. Jakoś o tym, że np. życie trzeba chrobić od poczęcia do naturalnej śmierci już lewaki nie usłyszeli na przykład.
- Panie, nie dam bo nie mam, nawet jakbym chciał dać to nie dam bo mnie wyżarli do zera, do cna !
- Ale kto pana wyżarł ?
- Jak to kto, Pażdziochy biznesmeny zasrane...
- To u pana też byli ?
Ferdziu0

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Ferdziu0 » 2016-07-29, 09:22

Tutaj można wysłuchać hymnu ŚDM ;) Przyznam, że wykonanie świetne: https://www.youtube.com/watch?v=eZRsoPmeZXk Teledysk też będzie można zobaczyć w TVP1
Awatar użytkownika
Szwejk
Paździoch
Paździoch
Posty: 489
Rejestracja: 2015-08-31, 17:06
Lokalizacja: Królewskie Vinohrady

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Szwejk » 2016-07-29, 15:09

Ferdziu0, teledysk często puszczają w telewizji Trwam
Obrazek
Awatar użytkownika
Kizior
Typer Sezonu
Posty: 9055
Rejestracja: 2011-09-01, 23:57
Lokalizacja: Srombork

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Kizior » 2016-07-29, 19:17

Obrazek

A z błota na woodstocku nie może wyrosnąć jakiś gwałciciel czy morderca, zwłaszcza że już od małego ma szare komórki zabijane dragami ?
- Panie, nie dam bo nie mam, nawet jakbym chciał dać to nie dam bo mnie wyżarli do zera, do cna !
- Ale kto pana wyżarł ?
- Jak to kto, Pażdziochy biznesmeny zasrane...
- To u pana też byli ?
Awatar użytkownika
Pabfer
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
Posty: 8574
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Pabfer » 2016-07-30, 15:57

Zdziwiłem się jak zobaczyłem, że o bezpieczeństwo ŚDM dba Strażnik Teksasu :D
Obrazek
Awatar użytkownika
PKozlowski
ZBANOWANY
ZBANOWANY
Posty: 141
Rejestracja: 2016-04-24, 18:15

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: PKozlowski » 2016-07-30, 19:57

Szkoda,że już jutro Papa Francesco odjeżdża :( ŚDM są fenomenalne , wielkie duchowe przeżycie!

Mnie osobiście cieszy,że tylu młodych przyjechało , jeśli o mnie chodzi to to mnie wzmacnia , gdyż zawsze jak idę do Kościoła to widzę tylko starszych ludzi , oczywiście wielki szacunek dla nich ale chciało by się być w Kościele z ludźmi w swoim wieku.
Obrazek
Awatar użytkownika
PKozlowski
ZBANOWANY
ZBANOWANY
Posty: 141
Rejestracja: 2016-04-24, 18:15

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: PKozlowski » 2016-07-31, 11:02

ŚDM 2019 - Panama

Na pewno prezydent Panamy wiedział inaczej by nie siedział koło Dudy.
Obrazek
Awatar użytkownika
Kizior
Typer Sezonu
Posty: 9055
Rejestracja: 2011-09-01, 23:57
Lokalizacja: Srombork

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Kizior » 2016-07-31, 16:29

Teraz już żegnają Franciszka i widać, że żal mu wyjeżdzać. Jemu też te Dni były potrzebne.

Niesamowite spojrzenie Jezusa:
https://pbs.twimg.com/media/Coin_7JUAAE_UPG.jpg
- Panie, nie dam bo nie mam, nawet jakbym chciał dać to nie dam bo mnie wyżarli do zera, do cna !
- Ale kto pana wyżarł ?
- Jak to kto, Pażdziochy biznesmeny zasrane...
- To u pana też byli ?
Awatar użytkownika
Pabfer
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
Posty: 8574
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Pabfer » 2016-07-31, 16:39

Jezus i Papież w tej samej pozycji... Wymowne zdjęcie... Na mnie też to spojrzenie Jezusa mocno działa.
Obrazek
Awatar użytkownika
Vito_Corleone
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 2520
Rejestracja: 2011-08-10, 16:40

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Vito_Corleone » 2016-07-31, 16:53

Na mnie to zdjęcie zrobiło duże wrażenie
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
PKozlowski
ZBANOWANY
ZBANOWANY
Posty: 141
Rejestracja: 2016-04-24, 18:15

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: PKozlowski » 2016-07-31, 19:10

Vito , Papież Franciszek ma prawie 80 lat , był zmęczony lotem.

W sumie to tylko ludzie o lewackich poglądach będą "zniesmaczeni" pobytem Papieża Franciszka w Polsce, coś czuję,że od jutra się zacznie :D

Szach mat ateiści...
Obrazek
Awatar użytkownika
Vito_Corleone
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 2520
Rejestracja: 2011-08-10, 16:40

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Vito_Corleone » 2016-07-31, 19:36

Wiadomo, że był zmęczony, co ty innego tam widzisz?
Obrazek
Awatar użytkownika
Kiepski Widz
Administrator|Red. Naczelny
Administrator|Red. Naczelny
Posty: 5196
Rejestracja: 2013-01-02, 21:05

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Kiepski Widz » 2016-07-31, 19:42

Cudowne było te kilka dni. W telewizji ciągle transmisje, piękne nauki papieża, zadowolona młodzież... No coś pięknego, szkoda, że to trwa tylko 5 dni i w Polsce pewnie prędko kolejne takie święto nie nastąpi. A co najważniejsze żadnego incydentu - może poza tym księdzem z różańcem, ale to przecież nie żaden terrorysta, nie chciał nic złego zrobić.
Awatar użytkownika
Kizior
Typer Sezonu
Posty: 9055
Rejestracja: 2011-09-01, 23:57
Lokalizacja: Srombork

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Kizior » 2016-08-01, 07:43

Co tam Franciszek:

Obrazek
- Panie, nie dam bo nie mam, nawet jakbym chciał dać to nie dam bo mnie wyżarli do zera, do cna !
- Ale kto pana wyżarł ?
- Jak to kto, Pażdziochy biznesmeny zasrane...
- To u pana też byli ?
Awatar użytkownika
Matrixun
Redakcja
Redakcja
Posty: 1877
Rejestracja: 2012-08-03, 09:14

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Matrixun » 2016-08-01, 17:39

No dobra, to może jako uczestnik się wypowiem. Nie wiem co tam w mediach było podawane, jakie ochy i achy były, ale wcale tak wesoło jak niektórzy myślą nie było. Przejdę najpierw do plusów, bo tego jest mniej. Pierwszym była oczywiście możliwość zobaczenia Ojca Świętego (mi osobiście udało się go zobaczyć z 2 metrów, bo przejeżdżał obok mojej grupy) oraz uczestnictwo we Mszach Świętych i Drodze Krzyżowej prowadzonej przez niego. Również koncerty, które były przed nimi/po nich także były ciekawe i fajne, bo niektóre piosenki wpadły w ucho zagranicznym pielgrzymom i w drodze powrotnej sami je śpiewali. Ponadto ilość policji/ochrony i innych służb zabezpieczających była naprawdę ogromna, więc żaden zamach nie mógłby się właściwie udać. Komunia Święta była udzielana bardzo sprawnie, a służby odpowiedzialne za rozdawanie wody robiły to naprawdę genialnie, bo wolontariuszy było bardzo wielu, a wody chyba aż nadto. Sanitariuszy także zatrudniono odpowiednią liczbę (choć ratowników już niestety za mało). Również atmosfera w mieście była niezapomniana. To coś czego nie zapomnę do końca życia i coś co naprawdę daje wiarę w ludzi. Idziesz ulicą, a tu ludzie z całego świata, idą, witają się z tobą, śpiewają, tańczą, chcą się wymieniać pamiątkami i gadżetami, robić zdjęcia, a niektórzy nawet przytulać (były co i raz dziewczyny, które chodziły z kartkami, na których napisane było "Free hugs", raz skorzystałem z okazji :mrgreen: ). No i piątkowa Droga Krzyżowa na Błoniach - to było rewelacyjnie zorganizowane wydarzenie - dobra strefa dojścia, dużo toalet, dużo punktów gastronomicznych, spora przestrzeń, fajny koncert po nabożeństwie. Msza w Łagiewnikach po części też - dla mnie było fajnie, ale niektórzy nie zostali tam nawet wpuszczeni mimo posiadania biletów. Ale to tyle plusów. Minusów - przynajmniej ja - znalazłem o wiele więcej.


Po pierwsze: zakwaterowanie. Ja mieszkałem na polu namiotowym ulokowanym na błotnistym wzgórzu, które przez prawie cały czas za sprawą deszczu było bagnem. Moje najlepsze buty są właściwie do wyrzucenia - od góry do dołu brązowe, a do tego za sprawą przyklejania się ich do lepkiego błota zaczęły mi się odklejać podeszwy. Jak się okazało dzisiejszej nocy, namiot był dziurawy i jednemu znajomemu ciekło z dachu na śpiwór, a trójka po przebudzeniu nie miała się w co ubrać, bo zalało im wszystkie rzeczy. Namiot - rzecz jasna - bez podłogi, na koślawej ziemi, a ja trafiłem na wybrzuszone miejsce, i spałem mocno przechylony, a przekręcając się na drugi bok bujało łóżkiem o kilkanaście stopni. Dobrze, że wypożyczyliśmy łóżka (stare polówki, ten "luksus" był oczywiście dodatkowo płatny). Nie myłem się przez cały tamten czas, bo pryszniców było skandalicznie mało, w kolejkach do nich czekało się zwykle ze 2 godziny, a i tak co i raz brakowało wody, więc to wydłużało czekanie. Nawet w o 3 w nocy były spore kolejki. Oczywiście brudna woda wypływała na ścieżkę czyniąc z niej potok błota.


Kolejna rzecz: komunikacja w relacji Kraków - Brzegi. Takiego burdelu komunikacyjnego nie widziałem nigdy. Tramwaje i autobusy dojeżdżały do Bieżanowa, bo tam kończył się tory, a dla samochodów zamykano ulice. Dalej ok. 10 km pieszo. Najlepszą opcją był pociąg do Wieliczki, który jechał szybko, a do Brzegów było potem ok. 5 km. Ale te kilometry pieszo to nie był problem. Problemem było dojechanie na Bieżanów komunikacją w sobotę, a w niedzielę wydostać się stamtąd do innych części miasta. O ile przyjazd w sobotę był rozciągnięty w czasie na prawie cały dzień i kursujące co 2-3 minuty tramwaje zapełnione po sufit jakoś jeździły, to wczorajszy odwóz był co najmniej skandalem. I tak:

Po pierwsze: służby nie kontrolowały zbyt dobrze jak ludzie wychodzą z kampusu. Gdyby wybuchła panika czy coś podobnego, zadeptanie nastąpiłoby po kilku sekundach.

Po drugie: na drogach prawie nie było policji, która usprawniałaby przemarsz.

Po trzecie: w pewnym momencie 2 drogi, którymi szli pielgrzymi z różnych sektorów, łączyły się w jedną. Nie było tam nikogo kto by sterował jak ludzie mają iść. Cudem jest, że nikt się tam nie stratował, choć momentami było blisko. Ale mało tego: tymi drogami jeździły karetki i czasem nawet normalne samochody. Cud, że nikogo nie rozjechali. Nie wiem ile karetki jechały na kampus wtedy, ale pewnie koło godziny. Więc gdyby ktoś był ciężko chory, to byłaby to jego ostatnia droga. Następna rzecz: pociągi, którymi można było odwieźć największą liczbę pielgrzymów i w najkrótszym czasie został unieruchomione, ponieważ przez torowisko prowadziła awaryjna droga na wypadek zamachu. Zamachu nie było, ale pociągów i tak nie puszczono. Przez to cały tłum poszedł w totalnym tłoku i duchocie na pętlę tramwajową. Nie widziałem czegoś takiego nigdy: kilkadziesiąt tysięcy ludzi na jednej pętli chcących się upakować do tramwajów. Upchnięci jak sardynki w puszce ujechali maksymalnie 5 przystanków, bo na 5 przystanku ktoś zasłabł w jednym z pierwszych składów i wszystkie inne zostały uziemione. Znajomi jechali jednym z tych tramwajów. Po półgodzinnym oczekiwaniu zostali wysadzeni, następnie pusty skład ruszył w dalszą trasę, a znajomi w trzeciej tego dnia ulewie, musieli iść pieszo. Ja całą trasę, z Brzegów do mojego obozowiska, łącznie ponad 20 km, przeszedłem pieszo nie licząc na farta, że może wcisnę się do przeładowanych dusznych składów. Miałem mokre nawet gacie, bo 4 ulewy nie zostawiły na mnie suchej nitki. Teoretycznie ostatnie 4 kilometry mogłem jechać tramwajem, tyle, że i tamte linie, mimo, że jechały z innej części miasta, nie jeździły. Przez 40 minut przejechał jeden. Autobusów na Bieżanowie nie stwierdziłem prawie w ogóle. Ale były za dwie godziny później. Tyle, że z centrum w stronę Bieżanowa i wiozły 2 osoby, puszczone tak ze 2-3 godziny za późno.


Po czwarte: pakiety. Każdy pielgrzym dostał pakiet i talony na jedzenie. Za pakietem z jedzeniem w Brzegach przeszedłem przynajmniej 12 km, bo jedzenia przyjechało za mało, nie dało się też sprowadzić bliżej tirów z tymi paczkami, a odpowiedzialny za to człowiek, którego zapytałem o to co robić/gdzie iść jeśli nie dostałem pakietu z jedzeniem, a jest już późno i chciałbym coś zjeść odpowiedział "nie wiem, ale możesz mi pomóc posprzątać te śmieci, które tu zostały". Przez to na kampus dotarłem po 22 i praktycznie nic już nie zobaczyłem. A czuwanie skończyło się o 23 i potem tylko nieliczni nie poszli spać... Ale odebrałem swój pakiet. Torba się prawie rozerwała, trochę tam było dobrych rzeczy, jak np. rogalik czy woda, ale sałatki z kurczakiem albo chleba czy jakiejś konserwy to psu bym nie dał. Kości zamiast mięsa i śmierdzi, bo się zgrzało i nadpsuło. Dostałem też plecak, który za chwilę wyrzucę do kosza, bo pourywały się w nim uszy (a miałem w nim jedynie wodę, bluzę i jedzenie, gdybym miał aparat, to po godzinie już by się nie nadawał). Takie tanie chińskie gówno... A, no i w swoim pakiecie nie dostałem płaszcza przeciwdeszczowego. Dobrze, że miałem parasolkę. Ale wiele innych osób także dostało niekompletne pakiety...


No i jeszcze jedno: totalna dezorganizacja. Nikt nic nie wiedział, wolontariusze, a nawet organizatorzy byli niedoinformowani lub po prostu nic nie wiedzieli. A najlepsi byli oczywiście francuscy wolontariusze. Cytuję: "jesteśmy zbyt dumni, żeby mówić po angielsku". Więc nikt się od nich niczego nie dowiedział. Pomijam już takie takie kwiatki jak woda 0,5 litra wody za 5 zł czy 0,5 litra coca-coli za 8 zł w punkcie wydawania żywności czy brak większych punktów żywnościowych na Starym Mieście (znalazłem jeden, za 15 zł dostawało się miskę makaronu z sosem z Biedronki, a niektórzy szczęściarze mogli dostać też odrobinkę mięska. Za takie ochłapy to 5 zł można było wziąć, a nie 15), bo jedzenie można było zawsze na własną rękę kupić.


Podsumowując:

Organizacyjnie: kompletny bajzel. Mieli 3 lata, a nic nie zrobili. Jacyś totalni debile tym zarządzali chyba. Nie żałuję, że pojechałem, ale zamiast fajnej wycieczki miałem surwiwal, za który zapłaciłem wcale nie tak mało. Gdyby nas zakwaterowali w jakiejś szkole czy w jakimkolwiek budynku to mógłbym pominąć te inne mankamenty, bo chociaż bym czysty wrócił, a nie upierdzielony od góry do dołu w błocie (do niedawna podtrzymywali wersję, że żadnych namiotów nie planują, bo w budynkach starczy miejsca dla pielgrzymów). No i przeziębienie po wczorajszym 5-godzinnym spacerku z 4 ulewami też się szykuje.

Duchowo: fajnie, przeżycie na pewno było, dostaliśmy teksty do liturgii, więc można było czynnie uczestniczyć. Ale szkoda, że zostało to w moim i wielu innych przypadkach przyćmione organizacją na poziomie głębokiej Afryki...
Vito_Corleone pisze:Na mnie to zdjęcie zrobiło duże wrażenie
Obrazek
Jako, że widziałem papieża z bliska to się wypowiem. Nie jest to już energiczny człowiek. W sobotę w trakcie Mszy miał też kilka razy chwiejny głos, więc to już świadczy o tym, że niestety wiek swoje robi. Przypomnij sobie jak Jan Paweł II wyglądał w 1999 roku, kiedy miał właśnie 79 lat. A istnieje prawdopodobieństwo, że papież w momencie zrobienia zdjęcia mrugał, stąd te zamknięte oczy. Krytykować łatwo, a zobaczymy jak my będziemy wyglądać w tym wieku.
Obrazek
Awatar użytkownika
Pabfer
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
Posty: 8574
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Pabfer » 2016-08-01, 18:52

Nie chcę się wymądrzać, ale na ŚDM chodziło bardziej o przeżycia duchowe niż luksusy. Najważniejsze, że pojawiły się te przeżycia, a survivalowe warunki były do przewidzenia.
Obrazek
Awatar użytkownika
Matrixun
Redakcja
Redakcja
Posty: 1877
Rejestracja: 2012-08-03, 09:14

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Matrixun » 2016-08-01, 19:07

Przeżycia były. Ale szlag mnie trafiał jak widziałem jak tam nic nie jest zorganizowane. Skoro organizatorzy nie wiedzieli niektórych rzeczy, to kto miał je wiedzieć? Może Tobie chciałoby się chodzić 12 km za jedzeniem, bo organizator nie zadbał o to, żeby wydawać pakiety tylko tym, którzy mieli talony, a nie wszystkim jak leci? Albo może Tobie chciałoby się iść pieszo w deszczu 10 km, bo debil jeden z drugim nie podstawili autobusów?
Obrazek
Awatar użytkownika
Pabfer
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
Posty: 8574
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Pabfer » 2016-08-01, 19:16

O co jak o co, ale o jedzenie bym akurat zadbał i przyjechał ze swoimi zapasami :-D :-D :-D

Ogólnie wiem, że masz rację, tylko cię chciałem nakierować na pozytywy, ale widzę, że nieumiejętnie... Chciałem jak nigdy, a wyszło jak zawsze :-P
Jednak może wspomnienia byłyby dużo lepsze, gdybyś mieszkał w szkole, tak jak pisałeś.
Obrazek
Awatar użytkownika
Matrixun
Redakcja
Redakcja
Posty: 1877
Rejestracja: 2012-08-03, 09:14

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Matrixun » 2016-08-01, 19:34

Wiem, że chciałeś dobrze i mam świadomość, że z mojej wypowiedzi bije solidne rozgoryczenie. Pozytywów mimo tego sporo widzę, bo np. o 2 w nocy spotkałem w Brzegach kumpla, z którym 3 lata w jednej ławce siedziałem i potem do rana z nim i kilkoma innymi osobami śpiewaliśmy, gadaliśmy i była to generalnie noc, która na długo zapadnie mi w pamięci. Albo te wymiany fantami z ludźmi z zagranicy, zdjęcia, atmosfera na ulicach i radość bijąca z tych ludzi - tak nie będzie już chyba do następnych ŚDM. Ale Warszawa na taką klapę organizacyjną by sobie nie pozwoliła. Kiedy ok. 10 lat temu przyjechał do stolicy Benedykt XVI jeszcze w czasie trwania Mszy podstawiały się autobusy i była ich ogromna ilość. Podobnie w innych tego typu sytuacjach. A tutaj - klęska. Nic nie funkcjonowało jak trzeba.
Obrazek
Awatar użytkownika
Vito_Corleone
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 2520
Rejestracja: 2011-08-10, 16:40

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Vito_Corleone » 2016-08-01, 19:54

A ja ma takie pytanie, czy wypowiedzi papieża były chociaż w jakimś stopniu tłumaczone na inne języki?
Obrazek
Awatar użytkownika
PKozlowski
ZBANOWANY
ZBANOWANY
Posty: 141
Rejestracja: 2016-04-24, 18:15

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: PKozlowski » 2016-08-01, 20:44

Ale to było do przewidzenia ,że będą takie warunki zwłaszcza,że w Brzegach gdzie było 2,5 mln wiernych no to wybacz. Po drugie właśnie takie sytuacje jakie opisujesz w minusach dają nam najwięcej wspomnień ja wiem jeśli chodzi o jedzenie chyba każdy wie co to jest głód , jest to jedne z najgorszych uczuć w życiu . Ale to że namiot był dziurawy to juz chyba nie wina organizatorów ŚDM , i twoje przeziębienie trzeba się nastawić na różne warunki.

Nie chce cię obrażać ale wydaje mi się ,że jesteś przyzwyczajony do luksusów , moge się mylić ale wyrażam tylko swoje zdanie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Kizior
Typer Sezonu
Posty: 9055
Rejestracja: 2011-09-01, 23:57
Lokalizacja: Srombork

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Kizior » 2016-08-01, 22:51

A ten namiot dziurawy to też wina organizatorów ? :lol:
- Panie, nie dam bo nie mam, nawet jakbym chciał dać to nie dam bo mnie wyżarli do zera, do cna !
- Ale kto pana wyżarł ?
- Jak to kto, Pażdziochy biznesmeny zasrane...
- To u pana też byli ?
Awatar użytkownika
Matrixun
Redakcja
Redakcja
Posty: 1877
Rejestracja: 2012-08-03, 09:14

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Matrixun » 2016-08-02, 10:17

Vito_Corleone pisze:A ja ma takie pytanie, czy wypowiedzi papieża były chociaż w jakimś stopniu tłumaczone na inne języki?
Tak. Były wskazane częstotliwości, na których można było złapać tłumaczenia na bieżąco na różne języki, m.in. polski, angielski, hiszpański.

Co do namiotów - wolałbym, żeby jak coś dają, to dawali bez uszkodzeń. I mogli zabezpieczy jakoś ten teren, bo kto spał na podłodze w obniżeniu terenu, ten się mógł obudzić cały w błocie i z całym dobytkiem również w błocie. Więc za fajne to dla mnie nie było, tym bardziej, że za noclegi to się płaciło jakby to było w nie najniższej klasy pensjonacie, gdzie bez problemu się umyjesz, podładujesz telefon czy wysuszysz mokre rzeczy. A na tym kartoflisku takich możliwości nie było.

Poza tym ciekawe co by było gdyby w niedzielę po uroczystości na którejś drodze prowadzącej z Brzegów na Bieżanów ludzie zaczęliby się tratować. Nie byłoby jak dojechać, policja nie skontrolowałaby tego, bo jej tam nie było, a innych dróg ewakuacyjnych brak. Mieli ludzi, żeby to zorganizować, ale nie umieli. Skupili się na bezpieczeństwie na uroczystościach i bezpieczeństwie najważniejszych osób i to im wyszło znakomicie, ale o reszcie trochę zapomnieli. O to mam do nich żal, bo wiele osób się rozchoruje, a część, która nie dostała w sobotę jedzenia miała spory problem, bo jeśli nie wzięli z sobą prowiantu to musieli na głodniaka przeczekać do niedzielnego wieczoru.
Ostatnio zmieniony 2016-08-02, 10:21 przez Matrixun, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek
Awatar użytkownika
Kizior
Typer Sezonu
Posty: 9055
Rejestracja: 2011-09-01, 23:57
Lokalizacja: Srombork

Re: Światowe Dni Młodzieży

Post autor: Kizior » 2016-08-02, 20:55

To nie pozostaje panu nic innego niż zmienić wiarę i pojechać pod takie namioty.

hiper de luxe
- Panie, nie dam bo nie mam, nawet jakbym chciał dać to nie dam bo mnie wyżarli do zera, do cna !
- Ale kto pana wyżarł ?
- Jak to kto, Pażdziochy biznesmeny zasrane...
- To u pana też byli ?
ODPOWIEDZ

Wróć do „Polityka/wydarzenia”