Dzień świra (2002)

Dyskusje o polskich filmach.
Awatar użytkownika
Vito_Corleone
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 2336
Rejestracja: 2011-08-10, 16:40

Dzień świra (2002)

Post autor: Vito_Corleone » 2013-04-06, 19:32

Adaś Miauczyński, 49-letni rozwiedziony polonista, żyje w kręgu swoich natręctw nie potrafiąc wyrwać się z nudy i rutyny dnia codziennego.

Jaka jest wasza opinia na temat tego filmu ?

Moim zdaniem znakomity film. Muszę go choć raz w roku obejrzeć :)
Obrazek
Sławek Wiśnik
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1125
Rejestracja: 2013-01-22, 18:40
Lokalizacja: k. Wielunia

Re: Dzień świra (2002)

Post autor: Sławek Wiśnik » 2013-04-06, 19:45

Moim zdaniem genialny film na genialnym poziomie. Duet ojca i syna, czyli Kondrata i Koterskiego robią swoje. I te reklamy sprayów oglądanych przed Adasia to było coś. Warto też dodać że w tym filmie zagrał także Andrzej Grabowski w roli sąsiada Miauczyńskich. Polecam serdecznie ten film. I to bardzo!
Patrick Miller
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1364
Rejestracja: 2012-07-17, 21:28

Re: Dzień świra (2002)

Post autor: Patrick Miller » 2013-04-06, 23:25

Film jest świetny, nie brakuje śmiesznych i komicznych scen i dialogów, po prostu zachęcam do obejrzenia tych, którzy jeszcze go nie widzieli :P
Awatar użytkownika
Inn
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1990
Rejestracja: 2013-05-07, 19:58
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki!

Re: Dzień świra (2002)

Post autor: Inn » 2013-09-14, 08:36

Fajny film. Kondrat i Koterski jako ojciec i syn "mieszanka wybuchowa " :D . Ale w sumie było dużo śmiesznych tekstów, świetnie dobrana muzyka.
kacper3100

Re: Dzień świra (2002)

Post autor: kacper3100 » 2015-12-14, 18:07

Plusy:
- reklamy w telewizji, w tym "Wyciąg z fiuta",
- wulgaryzmy bez cenzury,
- Andrzej Grabowski,
- postać syna Adama,
- dużo śmiesznych scen,
- śmieszne teksty,
- nauka angielskiego,
- "Czy panowie muszą tutaj tak na*****alać?!"
- sceny z Adamem w domu.

Minusy:
- błąd językowy (nie "Te miejsce", tylko "TO miejsce").

9/10
Awatar użytkownika
Pabfer
USER MIESIĄCA i Prowadzący Facebooka
USER MIESIĄCA i Prowadzący Facebooka
Posty: 6823
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

Re: Dzień świra (2002)

Post autor: Pabfer » 2016-07-31, 12:28

Bardzo mądry film. Momentami trochę trudno się go oglądało, ale całokształt wypadł pozytywnie. Specjalnie unikam słowa ,,komedia'', bo tam śmiech był tylko przy okazji, a chodziło o przesłanie.

P.S. Dziwna sprawa- Adam (Adaś) Miauczyński to bohater 4 filmów Koterskiego. 2 razy gra go Kondrat, a 2 razy Pazura.To ten sam człowiek czy czterech innych?
Obrazek
Piotrek2011
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1191
Rejestracja: 2011-09-17, 18:33

Re: Dzień świra (2002)

Post autor: Piotrek2011 » 2017-01-07, 18:39

Świetny film, wspaniała rola Marka Kondrata. Koterski Michał też nieźle wypadł w roli syna Adasia Miauczyńskiego. Ogólnie to chyba najlepszy film Marka Koterskiego, bo np. kolejny film o Miauczyńskim "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" jakoś mnie do siebie w ogóle nie przekonał.
Awatar użytkownika
kacrudy
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1663
Rejestracja: 2015-09-13, 18:30
Lokalizacja: Düsseldorf

Re: Dzień świra (2002)

Post autor: kacrudy » 2017-01-07, 18:59

Pabfer pisze:P.S. Dziwna sprawa- Adam (Adaś) Miauczyński to bohater 4 filmów Koterskiego. 2 razy gra go Kondrat, a 2 razy Pazura.To ten sam człowiek czy czterech innych?
To tak trochę nie do końca wiadomo, bo to jeden człowiek z sześcioma różnymi historiami (tak myślę, że filmów o nim było 6).

Co do filmu - geniusz! Majstersztyk, który ma trzy twarze. Pierwsza - komizm, absurd za absurdem i wyśmiewanie wszystkiego. Druga - ponury obraz naszej rzeczywistości i przysłowiowe zmieszanie nas z błotem po to, by dobitniej pokazać gorzkość obrazu (zwłaszcza scena z politykami rozrywającymi orła - mocne). Trzecia - film pusty, głupi i wulgarny, jak go ludzie lubią odbierać. Ja osobiście wolę mówić o tym filmie dramat, bo wiele scen ma swoją głębię trudną do zinterpretowania, a każda kwestia Adasia brzmi tak prawdziwie (najbardziej monolog Miauczyńskiego po lekcji polskiego - brawo).

Najlepszy film Koterskiego. A "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" był niewiele gorszy, to już jest kino przesiąknięte aluzjami, głównie religijnymi.

Modlitwa pod koniec filmu też dobra - z jednej strony przezabawna, z drugiej wstrząsająca.
Awatar użytkownika
Kizior
Typer Sezonu
Posty: 7892
Rejestracja: 2011-09-01, 23:57
Lokalizacja: Srombork

Re: Dzień świra (2002)

Post autor: Kizior » 2017-01-08, 00:59

Pabfer pisze: P.S. Dziwna sprawa- Adam (Adaś) Miauczyński to bohater 4 filmów Koterskiego. 2 razy gra go Kondrat, a 2 razy Pazura.To ten sam człowiek czy czterech innych?
Jeszcze Woronowicz w "Baby są jakieś inne".

To takie alter ego reżysera i w każdym filmie go daje na główną postać.
- Panie, nie dam bo nie mam, nawet jakbym chciał dać to nie dam bo mnie wyżarli do zera, do cna !
- Ale kto pana wyżarł ?
- Jak to kto, Pażdziochy biznesmeny zasrane...
- To u pana też byli ?
Awatar użytkownika
Bździuch
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 947
Rejestracja: 2016-09-04, 20:13

Re: Dzień świra (2002)

Post autor: Bździuch » 2017-01-08, 22:39

A ogólnie seria Koterskiego liczy 9 filmów.
''(...) i pierwszy człowiek odkrył jak krzesać ogień. Prawdopodobnie zginął na stosie, który nauczył swoich braci rozpalać.'' - Ayn Rand
Zapraszam:
- Moja gra o Kiepskich
- I mój scenariusz
Obrazek
Awatar użytkownika
Pabfer
USER MIESIĄCA i Prowadzący Facebooka
USER MIESIĄCA i Prowadzący Facebooka
Posty: 6823
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

Re: Dzień świra (2002)

Post autor: Pabfer » 2017-01-09, 00:04

I jest tam dziewięciu Adasiów Miauczyńskich? (Nie oglądałem wszystkiego.)
Obrazek
Awatar użytkownika
Bździuch
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 947
Rejestracja: 2016-09-04, 20:13

Re: Dzień świra (2002)

Post autor: Bździuch » 2017-01-09, 00:15

Ja tam oglądałem tylko dwa, ale na filmwebie pisze:

Dom wariatów 1984
Życie wewnętrzne 1986
Porno 1989
Nic śmiesznego 1995
Ajlawju 1999
Dzień świra 2002
Wszyscy jesteśmy Chrystusami 2006
Baby są jakieś inne 2011
Dzień nauczyciela 2012
Ostatnio zmieniony 2017-01-09, 00:15 przez Bździuch, łącznie zmieniany 1 raz.
''(...) i pierwszy człowiek odkrył jak krzesać ogień. Prawdopodobnie zginął na stosie, który nauczył swoich braci rozpalać.'' - Ayn Rand
Zapraszam:
- Moja gra o Kiepskich
- I mój scenariusz
Obrazek
Awatar użytkownika
Kizior
Typer Sezonu
Posty: 7892
Rejestracja: 2011-09-01, 23:57
Lokalizacja: Srombork

Re: Dzień świra (2002)

Post autor: Kizior » 2017-01-09, 00:55

Pabfer pisze:I jest tam dziewięciu Adasiów Miauczyńskich? (Nie oglądałem wszystkiego.)
Osiem bo ten Dzień Nauczyciela chyba nie istnieje.
- Panie, nie dam bo nie mam, nawet jakbym chciał dać to nie dam bo mnie wyżarli do zera, do cna !
- Ale kto pana wyżarł ?
- Jak to kto, Pażdziochy biznesmeny zasrane...
- To u pana też byli ?
Awatar użytkownika
Bździuch
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 947
Rejestracja: 2016-09-04, 20:13

Re: Dzień świra (2002)

Post autor: Bździuch » 2017-01-09, 12:22

Kizior pisze:
Pabfer pisze:I jest tam dziewięciu Adasiów Miauczyńskich? (Nie oglądałem wszystkiego.)
Osiem bo ten Dzień Nauczyciela chyba nie istnieje.
Sprawdziłem, przepraszam za wprowadzenie w błąd, to nie film Koterskiego, ale rosyjska wersja Dnia świra.
Ostatnio zmieniony 2017-01-09, 12:23 przez Bździuch, łącznie zmieniany 1 raz.
''(...) i pierwszy człowiek odkrył jak krzesać ogień. Prawdopodobnie zginął na stosie, który nauczył swoich braci rozpalać.'' - Ayn Rand
Zapraszam:
- Moja gra o Kiepskich
- I mój scenariusz
Obrazek
Awatar użytkownika
Pabfer
USER MIESIĄCA i Prowadzący Facebooka
USER MIESIĄCA i Prowadzący Facebooka
Posty: 6823
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

Re: Dzień świra (2002)

Post autor: Pabfer » 2017-01-09, 13:56

Skoro tak, to też z Miauczyńskim albo przynajmniej jego odpowiednikiem.
Obrazek
Awatar użytkownika
kacrudy
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1663
Rejestracja: 2015-09-13, 18:30
Lokalizacja: Düsseldorf

Re: Dzień świra (2002)

Post autor: kacrudy » 2017-01-12, 20:38

Jeśli to jeszcze kogoś interesuje, to poezja, którą na końcu filmu recytuje Adaś Miauczyński, to swobodne tłumaczenie cytatu z "Ziemii, planety ludzi" Antoine'a de Saint-Exupery'ego:

"Stary urzędniku, mój towarzyszu podróży, nigdy nikt nie otworzył ci drzwi do wolności i nie ty odpowiadasz za to. Zbudowałeś swój spokój zalewając cementem jak termity, wszystkie wyloty i wzloty do światła. Zwinąłeś się w kłębek w swoim bezpieczeństwie mieszczańskim, w swoich nawykach, w dławiącym rytuale życia na prowincji, wzniosłeś ten skromny szaniec przeciwko wiatrom, przypływom i gwiazdom. Nie chcesz przejmować się wielkimi problemami, dość trudu kosztuje cię już wysiłek, by zapomnieć swoją kondycję człowieka. Nie jesteś mieszkańcem wędrownej planety, nie zadajesz sobie pytań, na które nie ma odpowiedzi: jesteś mieszczuchem z Tuluzy. Nikt nie ujął cię za ramiona, zanim jeszcze nie było za późno. Teraz glina, z której powstałeś, wyschła i stwardniała, nikt już nie dobudzi się w tobie muzyka, poety czy astronoma, którzy być może zamieszkiwali ciebie kiedyś..."

W filmie się ona trochę różni niż ta wymieniona wyżej, ale obie chwytają za serce.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Filmy polskie”