Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Dyskusje o serialu przed telewizorem marki Okil, czyli luźne pogawędki
Awatar użytkownika
Vito_Corleone
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 2355
Rejestracja: 2011-08-10, 16:40

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: Vito_Corleone » 2014-06-21, 18:51

Rozumiem, że możesz być bardziej wyczulony na tematy śmierci i przemijania ;) Mnie to po prostu bardziej rozśmieszyło niż przeraziło ;)

Dla mnie cały odc. Skowyt jest bardzo dziwny. Odcinek w moim odczuciu miał być parodią horrorów czy filmów sensacyjnych, nie wyszło to co prawda najlepiej, ale na pewno nie jest to przyjemny pełen humoru odcinek serialu
Obrazek
Von Bibersztajn
Mariolka
Mariolka
Posty: 78
Rejestracja: 2012-12-30, 19:58

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: Von Bibersztajn » 2014-06-21, 22:19

"Gatunek" dla mnie był odcinkiem zupełnie innym od reszty, miał taki dramatyczny klimat, gdyby ktoś nie wiedział, że to Kiepscy, to mógłby pomyśleć, że to prawdziwe informacje! Wszystkie emocje bohaterów, program w telewizji, scenografia, to wszystko sprawia, że wczuwam się z nimi w tą sytuację (pomińmy występy Jolaśki). Jeden z lepszych odcinków.
Awatar użytkownika
Nirvana
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1533
Rejestracja: 2012-04-10, 11:10
Lokalizacja: Podkarpacie :)

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: Nirvana » 2014-06-22, 07:32

Vito_Corleone pisze:Rozumiem, że możesz być bardziej wyczulony na tematy śmierci i przemijania ;)
Nie jestem wyczulony na te tematy, wręcz przeciwnie jestem bardziej oswojony niż większość. Ja po prostu przedstawiam drugie znaczenie sceny, ale oczywiście muszę tu być oceniany za to...
Awatar użytkownika
Nirvana
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1533
Rejestracja: 2012-04-10, 11:10
Lokalizacja: Podkarpacie :)

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: Nirvana » 2014-06-23, 16:20

Człowiek, który wzuł laczki- sama końcowa scena była raczej mało zabawna. Śmierć Ferdka, Paździocha i Waldka. Te cieszące się żonki... I z czego tu się cieszyć?
Przerażający jest też fakt, że Halinka zgodziła się na śmierć swojego syna Waldusia. Jakkolwiek by nienawidziła męża, to matka własnemu dziecku krzywdy nie powinna robić. Potępiam każdy rodzaj zabójstwa, ale jednak Halinka przegieła pałke podwójnie!
Ostatnio zmieniony 2014-06-23, 16:20 przez Nirvana, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Nirvana
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1533
Rejestracja: 2012-04-10, 11:10
Lokalizacja: Podkarpacie :)

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: Nirvana » 2014-10-24, 21:39

Odcinek "Sonata Jesienna", widzieliście jak Ferdek miał ukrócone wszelkie rozrywki gdy Halinka była w domu. A sama końcowa scena gdy postawimy się w sytuacji Ferdka jest przerażająca! Przecież Ferdek ma już literalnie przerąbane i to do końca życia :lol: Po tylu latach taka nagła zmiana i już nie będzie sielanki. Chociaż Paździoch w nocy pewnie by przychodził :)
Awatar użytkownika
Nirvana
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1533
Rejestracja: 2012-04-10, 11:10
Lokalizacja: Podkarpacie :)

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: Nirvana » 2014-10-24, 22:15

Odcinek "Ta okropna Niedziela" nie sądzicie, że ta ostatnia scena z motocyklem na piętrze jest przedstawiona jako zbiorowa halucynacja sąsiadów? W końcu zatruli się tymi grzybami, potem nagle Walduś i Ferdek zadali sobie pytanie "Ale skad się tu wziął ten motór?" i że nic z tego nie rozumieją. :) Ta scena taka trochę dziwna i tajemnicza jest
Ostatnio zmieniony 2014-10-24, 22:15 przez Nirvana, łącznie zmieniany 1 raz.
Przemek77
Halinka
Halinka
Posty: 109
Rejestracja: 2014-11-14, 11:47
Lokalizacja: Lublin / Głusk

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: Przemek77 » 2014-11-14, 13:27

Nirvana pisze:Odcinek "Ta okropna Niedziela" nie sądzicie, że ta ostatnia scena z motocyklem na piętrze jest przedstawiona jako zbiorowa halucynacja sąsiadów? W końcu zatruli się tymi grzybami, potem nagle Walduś i Ferdek zadali sobie pytanie "Ale skad się tu wziął ten motór?" i że nic z tego nie rozumieją. :) Ta scena taka trochę dziwna i tajemnicza jest
Kojarzy mi się z Łazuką w piwnicy z odcinka... bodajże...."Niezastraszeni". Też pojawił się znikąd i zniknął gdzieś w mroku piwnicy....
- No wiesz pan na te erosy
- Jakie erosy?
- Normalne panie: gumiaki, prezerwatiwy. Tu se pan piniążka wrzucasz a tam se balon wylatywa, kondon!
Awatar użytkownika
Nirvana
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1533
Rejestracja: 2012-04-10, 11:10
Lokalizacja: Podkarpacie :)

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: Nirvana » 2015-01-07, 11:17

Odcinek 437. "Sceny z życia małżeńskiego"

Odcinek ten mimo, że skupia się na ukazaniu perypetii serialowych par, ukazuje nam też smutny los Arnolda Boczka. Na początku wszyscy się kłócą, grożą sobie, wyzywają się. Nie zazdrościmy im tego. Na koniec jednak widzimy, że pomimo wszelkich niesnasek te małżeństwa kochają się (w jakimkolwiek sensie tego słowa), dają sobie szanse, będzie lepiej. Jednak nie mogą bez siebie żyć.

Arnold Boczek w tym odcinku wypada gorzej niż zwykle (mimo, że realia jego życia są takie same jak w innych odcinkach). To stary kawaler, nikogo nie ma, mieszka sobie sam. Podczas tych wszystkich rzeczy, które działy się u innych on pewnie siedział sobie przed TV i to wszystko. W ostatniej scenie widzimy jak spędza czas. Niektórzy stwierdzili, że to najlepsza opcja i ma spokój.
Jednak ja widzę tu człowieka samotnego, który już się postarzał. A wypełnia czas tym co go satysfakcjonuje. Ogląda jakieś telenowele(które nie jednemu nadają sens do przeżywania kolejnego dnia), popada w obżarstwo i nadużywa alkoholu. Bardzo przykre.
Awatar użytkownika
PharellMan
ZBANOWANY
ZBANOWANY
Posty: 3005
Rejestracja: 2012-06-06, 02:20

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: PharellMan » 2015-01-08, 17:35

Nirvana pisze:Człowiek, który wzuł laczki- sama końcowa scena była raczej mało zabawna. Śmierć Ferdka, Paździocha i Waldka. Te cieszące się żonki... I z czego tu się cieszyć?
Przerażający jest też fakt, że Halinka zgodziła się na śmierć swojego syna Waldusia. Jakkolwiek by nienawidziła męża, to matka własnemu dziecku krzywdy nie powinna robić. Potępiam każdy rodzaj zabójstwa, ale jednak Halinka przegieła pałke podwójnie!
To jest właśnie obraz feminizmu drogi panie. Dlatego to potępiam. Chociaż chłopi też się tu trochę propagandowo zachowywali: żonki im prawie z nóg lizały. Można więc powiedzieć, że to może być w jakimś stopniu parodia dzisiejszej demokratycznej społeczności.
Awatar użytkownika
Pabfer
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
Posty: 7071
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: Pabfer » 2015-01-08, 18:44

Nirvana pisze:Człowiek, który wzuł laczki- sama końcowa scena była raczej mało zabawna. Śmierć Ferdka, Paździocha i Waldka. Te cieszące się żonki... I z czego tu się cieszyć?
Przerażający jest też fakt, że Halinka zgodziła się na śmierć swojego syna Waldusia. Jakkolwiek by nienawidziła męża, to matka własnemu dziecku krzywdy nie powinna robić. Potępiam każdy rodzaj zabójstwa, ale jednak Halinka przegieła pałke podwójnie!
Co w tym śmiesznego? Dla Jolaśki wszystko! Dla Heleny od jakiegoś czasu też. Kozłowska jest zbudowana bardzo podobnie do Heleny, tylko ma trochę mniej wyostrzone cechy. Co do Haliny masz rację, ale trzeba było ją dopasować do reszty odcinka. (Tzn. co do reszty twojej wypowiedzi też masz rację, ale znasz Yokę)
Obrazek
Curry
Edzio Listonosz
Edzio Listonosz
Posty: 15
Rejestracja: 2012-04-18, 14:27

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: Curry » 2015-01-08, 19:54

Z pewnością w odcinku "Szkielet von Bibersztajna" sytuacja z ukryciem tajnej mapy w przedwojennej kamienicy przez niemiecką rodzinę Paździocha jest ciekawe i owiane mrokiem.

Jak byłem młodszy jakoś bałem się ostatniej sceny w odcinku "Zrób sobie babkę" Kukła, która przemówiła głosem babki i przerażający krzyk Ferdka i Waldka były dość straszne ;p
"Wypierdzielaj stąd, grubasie agresywny.." by Ferdynand Kiepski
Awatar użytkownika
Nirvana
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1533
Rejestracja: 2012-04-10, 11:10
Lokalizacja: Podkarpacie :)

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: Nirvana » 2015-03-02, 15:15

PharellMan pisze:
Nirvana pisze:Człowiek, który wzuł laczki- sama końcowa scena była raczej mało zabawna. Śmierć Ferdka, Paździocha i Waldka. Te cieszące się żonki... I z czego tu się cieszyć?
Przerażający jest też fakt, że Halinka zgodziła się na śmierć swojego syna Waldusia. Jakkolwiek by nienawidziła męża, to matka własnemu dziecku krzywdy nie powinna robić. Potępiam każdy rodzaj zabójstwa, ale jednak Halinka przegieła pałke podwójnie!
To jest właśnie obraz feminizmu drogi panie. Dlatego to potępiam. Chociaż chłopi też się tu trochę propagandowo zachowywali: żonki im prawie z nóg lizały. Można więc powiedzieć, że to może być w jakimś stopniu parodia dzisiejszej demokratycznej społeczności.
To w takim razie powinieneś mieć dużo gorsze odczucia do odcinka "I'am łoczing you"(błędnie ale tak jest w oryginale) :D Tam jest jawne przejęcie władzy przez kobiety (Ferdek na etacie: mąż, ojciec, Waldek na umowie śmieciowej :lol: ). No chyba, że traktujesz to jako wyśmianie tego... Ale warto się bardziej nad tym zastanowić ;)
Awatar użytkownika
AronChuppa
Boczek
Boczek
Posty: 215
Rejestracja: 2015-04-06, 12:06

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: AronChuppa » 2015-04-06, 14:17

Gdy byłem mały, to bardzo niepokoiła mnie scena z odcinka "Kiepski mózg", dokładniej sen Ferdka. A co jeśli kiedyś dotknie nas zagłada zombich, którzy chcą zjeść nam mózgi? :-D
Obrazek
Awatar użytkownika
PharellMan
ZBANOWANY
ZBANOWANY
Posty: 3005
Rejestracja: 2012-06-06, 02:20

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: PharellMan » 2015-04-06, 14:22

A co jeśli zombie, to przeciętny człowiek wierzący w to, że Katy Perry to jego bogini i nie pozwala sobie przemówić do rozsądku? ;)
Ostatnio zmieniony 2015-04-06, 14:22 przez PharellMan, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
AronChuppa
Boczek
Boczek
Posty: 215
Rejestracja: 2015-04-06, 12:06

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: AronChuppa » 2015-04-06, 14:27

Czy to była ironia? :-P
P.S Przepraszam za post niezwiązany z tematem.
Obrazek
Awatar użytkownika
PharellMan
ZBANOWANY
ZBANOWANY
Posty: 3005
Rejestracja: 2012-06-06, 02:20

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: PharellMan » 2015-04-06, 14:31

Nie, to nie była ironia. W moim przypadku to nie była ironia. :P To prędzej taka myśl filozoficzna. :D
nitroglicerynka
Waldek
Waldek
Posty: 319
Rejestracja: 2011-03-22, 17:26

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: nitroglicerynka » 2017-01-22, 18:13

Odkopuję!

Nie cierpię odcinka Gość w dom - nie ma kołaczy. Jest bardzo dobrze zagrany i napisany, to prawda, ale gdy go oglądam, czuję złość, niepokój i ogólny dyskomfort.

Tragizm Kiepskich w tym odcinku jest po prostu przeogromny: pozornie niewinne zdarzenie o mało co nie doprowadziło do śmierci któregoś z bohaterów. Ferdek, całkiem dobrodusznie pozwala Boczkom chwilowo! poczekać na Arnolda. Zaczyna się od niby-miłej pogawędki, potem dochodzą pierwsze straty materialne, a potem zaczyna panować atmosfera strachu, szczególnie podsycana przez Pawełka i starą Boczkową. Finalnie Kiepscy żyją u siebie jak sterroryzowani zakładnicy, mieszkanie staje się praktycznie więzieniem, oni sami nie mają nic do gadania.

Boczkowie przypominają mi trochę Edka z Tanga Mrożka, który tez wdarł się po cichu w życie rodziny, a potem stał się w niej dyktatorem.

Odcinek "Gość w dom - ...." bardzo mnie męczy i za każdym razem niepokoi.
Awatar użytkownika
Kizior
Typer Sezonu
Posty: 7915
Rejestracja: 2011-09-01, 23:57
Lokalizacja: Srombork

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: Kizior » 2017-01-22, 18:23

nitroglicerynka pisze: Boczkowie przypominają mi trochę Edka z Tanga Mrożka, który tez wdarł się po cichu w życie rodziny, a potem stał się w niej dyktatorem.
A może to przepowiednia fali imigrantów islamskich terroryzujących teraz Europę ?
- Panie, nie dam bo nie mam, nawet jakbym chciał dać to nie dam bo mnie wyżarli do zera, do cna !
- Ale kto pana wyżarł ?
- Jak to kto, Pażdziochy biznesmeny zasrane...
- To u pana też byli ?
Awatar użytkownika
kacrudy
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1796
Rejestracja: 2015-09-13, 18:30
Lokalizacja: Düsseldorf

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: kacrudy » 2017-09-08, 19:19

Duży niepokój wywołał kiedyś u mnie odcinek "Kiepski mózg". Przerażający klimat, sen Ferdka nie jest niestety śmieszny, kiedyś był według mnie przerażający, dziś mocno średni. Choć oglądając odcinek po latach, wydaje mi się, że słusznie się go bałem. Duchy bohaterów dobijające się do toalety, taniec Paździochów-duchów i to jeszcze w tych ich przebraniach - czułem się, jakbym oglądał jakiś "lost episode", lub jakby mi się to przyśniło po creepypaście związanej z Kiepskimi. :-D
"Emigranci" - zdecydowanie cała druga połowa odcinka jest bardzo wzruszająca. Ferdek, jako ten najbardziej prymitywny mieszkaniec kamienicy nie chce opuszczać Polski z błahych z pozoru powodów - bo nie zna obcego języka, bo nie zrozumie telewizora, bo nie chce. Ale po pewnym czasie odkrywa przed nami też swoje drugie oblicze - patriotyczne! Nie wyjedzie, bo tak bardzo kocha Polskę, jaka by ona nie była. A inni - może też kochają Polskę, ale wybrali jednak większe zarobki. Modlitwa Ferdka nieźle mogłaby mnie wcisnąć w fotel, gdyby nie jeden mankament - dodali do niej śmiechy, jak w dzisiejszych odcinkach Yoki, gdzie śmiechy padają nawet przy zwykłym, nieśmiesznym zdaniu. :roll:
Pewnie jest więcej takich odcinków, ale jak na razie przychodzą mi do głowy te dwa.
Awatar użytkownika
WKCM
USER MIESIĄCA
USER MIESIĄCA
Posty: 254
Rejestracja: 2018-06-01, 17:38

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: WKCM » 2018-08-10, 16:05

Dla mnie niepokój wywołuje ostatnia scena odcinka "Robochłop". Pomieszczenie dla alkoholików było po prostu bardzo intrygująco wykonane. Światło z każdego kąta, biała kolorystyka. Tylko jeden człowiek - Ferdek, również zawstydzony gdy układa zdania. Zastanawia mnie, co te wszystkie Robochłopy mogły zrobić z Ferdkiem?
Obrazek

SCENARIUSZ ASTRO-KIEPA DOSTĘPNY!
OTO MOJE DOTYCHCZASOWE SCENARIUSZE!
Awatar użytkownika
Bździuch
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1276
Rejestracja: 2016-09-04, 20:13

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: Bździuch » 2018-08-10, 20:09

Fajny temat.

Moralny i społeczny niepokój po wgłebianiu się w odcinek jest zdecydowaną zaletą Kiepskich i jest to jedyny chyba polski serial komediowy który może się tym pochwalić.

GLONOJAD

Dla mnie od początku największy niepokój i poczucie takiego dyskomfortu wprowadzał "Glonojad"
Dwie historie: Paździochowa która dla przyziemnych i prostych celów własnych bowiem jest ona w stanie zabić zwierzę które stało się jedynym sensem życia jej męża. Staje się wręcz moralną morderczynią gotując żółwia Paździocha. Podobną sytuację widzimy w domu Kiepskich.
Mamy już trochę mniej przerażającą, a bardziej przyziemną tematykę "większy musi zjeść mniejszego" tym razem dosłownie, bowiem ryba-prezent od Jolasi zjada glonojada Ferdka z jeszcze bardziej przyziemnych celów. Jest to świetna analogia do historii Paździocha, a z kolei kolejnym przejawem czegoś co dzisiaj nazywamy szołwinizmem wobec kobiet (Podkreślam, gdyż pierwotnie ten termin nie miał nic wspólnego z kobietami). I tu się kończy odcinek, pozostawiając nas z jeszcze większym niesmakiem moralnym i dyskomfortem.

CZUŁE SŁÓWKA
Czyli początek niekomediowych odcinków w serialu.
Straszna wręcz i przygnębiająca historia dotykająca każdego z nas, czy tego chcemy czy nie. Jaki by nie był odcinek poziomem odcinek, wzbudza pewien niepokój przez pewną "nieskończoność" i czymś przed czym nie uciekniemy.
Obraz otoczenia Ferdka już nigdy nie nabierze koloru, a jego sztuczne pożądania wykreowane przez reklamy pozostaną dalej w nim, a ten może tylko kupić to wino leśne z tej "szarej" wersji rzeczywistości i dalej tylko marzyć o nierealnych ideałach które musiał zobaczyć w telewizji.

4 SEZON
Natomiast największy niepokój zawsze wzbudzał chyba najbardziej "buntowniczy" okres serialu, czyli odcinki nakręcone zimą 2004-2005 (191-202). Zawsze określam go mianem "sezonu moralnego niepokoju".
I tutaj chyba nie trzeba daleko szukać, odcinek "Ręka wisielca" który pokazuje, że od psychopatów dzieli nas tylko wielkość kwoty którą nam się proponuje.
Tym bardziej dziwię się, że nikt o tym odcinku nie wspomniał :shock: .
Tak samo "Harakiri" i "Emigranci" o którym w pełni już wypowiedział się Kacrudy i nic dodawać nie muszę. Czy też nieco psychopatyczny stosunek sasiadów do Edzia w "Edzio Listonoszu" i zabawne, choć nieco wywołujące dyskomfort zakończenie tegoż odcinka.

SPRAWA DLA REPORTERA
Osobiście wzbudza we mnie ogromny niepokój odcinek "Sprawa dla redaktora", ale jest to zbudowane sztucznie, nie historią a efektami wizualnymi. Głównie mam tu na myśli muzykę na poziomie krainy grzybów :lol: i wygląd tego plemienia. Zwłaszcza ta muzyka kiedy się pojawia Kozłowski, przecież to jakiś koszmar! :shock:
Coś jest nie tak z tym odcinkiem... :-| :-?
Więc to ten odcinek uważam za najbardziej niepokojący, mimo, że z tak żałosnych powodów :-P
''(...) i człowiek odkrył jak krzesać ogień. Prawdopodobnie zginął na stosie, który nauczył swoich braci rozpalać''
-A.Rand


---
ZAPRASZAM:
Moja gra PC o Kiepskich (KLIK)
I mój najnowszy scenariusz (KLIK)
---

Obrazek
Awatar użytkownika
Bździuch
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1276
Rejestracja: 2016-09-04, 20:13

Re: Sceny, które po głębszym zastanowieniu budzą niepokój itp.

Post autor: Bździuch » 2018-08-12, 12:02

Bździuch pisze:
2018-08-10, 20:09
GLONOJAD[/b]
Dla mnie od początku największy niepokój i poczucie takiego dyskomfortu wprowadzał "Glonojad"
Dwie historie: Paździochowa która dla przyziemnych i prostych celów własnych bowiem jest ona w stanie zabić zwierzę które stało się jedynym sensem życia jej męża. Staje się wręcz moralną morderczynią gotując żółwia Paździocha. Podobną sytuację widzimy w domu Kiepskich.
Mamy już trochę mniej przerażającą, a bardziej przyziemną tematykę "większy musi zjeść mniejszego" tym razem dosłownie, bowiem ryba-prezent od Jolasi zjada glonojada Ferdka z jeszcze bardziej przyziemnych celów. Jest to świetna analogia do historii Paździocha, a z kolei kolejnym przejawem czegoś co dzisiaj nazywamy szołwinizmem wobec kobiet (Podkreślam, gdyż pierwotnie ten termin nie miał nic wspólnego z kobietami). I tu się kończy odcinek, pozostawiając nas z jeszcze większym niesmakiem moralnym i dyskomfortem.
Plus zapomniałem o okropnym zakończeniu z zemstą Ferdka na Halince :-/ i ta jej rozpacz na podłodze i zaciesz Ferdka :-/ .
Plus jeszcze tekst Heleny "-Pawełek jest u ciebie w brzuchu Marian, to była zupa żółwiowa" i pozwolenie mu zapalić + danie popielniczki zrobionej z Pawełka :-?
''(...) i człowiek odkrył jak krzesać ogień. Prawdopodobnie zginął na stosie, który nauczył swoich braci rozpalać''
-A.Rand


---
ZAPRASZAM:
Moja gra PC o Kiepskich (KLIK)
I mój najnowszy scenariusz (KLIK)
---

Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Luźne dyskusje o ŚWK”