[Scenariusz] Kiepski Romans

Twórczość literacka związana ze "Światem według Kiepskich".
Kornelmilosnik
Edzio Listonosz
Edzio Listonosz
Posty: 1
Rejestracja: 2016-07-11, 16:24

[Scenariusz] Kiepski Romans

Post autor: Kornelmilosnik » 2016-07-11, 20:18

Sypialnia Kiepskich:
Halina:Ferdek śpisz ?

Ferdek: Śpię bo co?

Halina: Ja tak sobie myślę i zastanawiam się czemu ja jako młoda rzekomo atrakcyjna kobieta wybrałam ciebie Ferdek jako towarzysza swego życia.Miałam tylu adoratorow, no na przykład Grzesiu Taranski dziś jest właścicielem dobrze prosperujacej firmy i mieszka w luksusowym apartamencie z basenem i dziś jak go spotkałam po latach jest eleganckim mężczyzną z klasą, nie to co ty taki zapyzialy dziad w zapierdzianym dresie i tymi wąsami godnych festynów wiejskich w Kołokrzakowcach wielkich

Ferdek: Halinka ja cię przepraszam ale ty mnie w danej chwili urazilas i powiem Ci jedno czym się różni nasze życie od takiego zasranego biznesmena co ma niby wszystko. No kurde popatrz Halinka frytkownice mamy, gofrownice, lozko wygodne, telewizor z którego jest świetny obraz i dźwięk, a jeśli chodzi o basen to mogę ci załatwić od Badury wanne ze złomu i napuscic tam wody i masz kurde luksus taki, ze wszystkim wyjdą gały na wierzch

Halina: Czy ty siebie słyszysz Ferdek? Tobie już od tego bezrobocia miejscami zamieniły się dupa i mózg jestes tak prymitywny i tak żałosny, ze normalnie powinni Ciebie wyeksportowac z tych czasów I wysłać do epoki kamienia łupanego

Ferdek: Teraz to przegielas pałę. Czuje się dozgonnie urażony i ja wychodzę i nie wiem kiedy wrócę
I ja Halina powiem Ci jedno są na tym świecie kobiety, które doceniłyby tak zasłużonego ojczyźnie mężczyźnie jak ja.

Halina: Alivaderci Roma! Ideał kochanka sie znalazł...

Scena 2
Korytarz

Helena: Marian ty łysy dębie krzaczasty przestań stać jak bezdomny pod kościołem i pomóż mi wnieść ten worek ziemniaków do mieszkania!

Marian:Helena nie dam rady!!

(Wychodzi z toalety Ferdek)
Ferdek: Dzień dobry jest jakiś problem?

Helena: Panie Ferdku! Ta łysa sierota nie może wnieść tego zasranego wora z ziemniakami do mieszkania

Ferdek: No to w czym problem? Pomogę wnieść do domu. (Ferdek łapie za worek z ziemniakami i wnosi do domu Pazdziochów)

Helena: Marian patrz ty łysa małpo! Pan Ferdek w odróżnieniu od ciebie jest mężczyznom, a nie jakąś wytwornicą pierdów i potrafi wnieść wór z kartoflami bez zbędnego pierdzielenia! Dziękuję bardzo panie Ferdku na miejscu pana żony cieszylabym się, ze mam takie wsparcie.

Ferdek: Hehe, dziękuję pani i cieszę się ze ma pani o mnie takie zdanie i ze w końcu ktoś mnie docenił

Marian: Co tu do decaniania jest. Cały dzień siedzi z piwem przed telewizorem i nigdy uczciwie nie zarobił ani grosza i jedyne co umie to żerować całe życie na plecach żony

Helena:Marian, Marian spójrz lepiej na siebie łysy kmiocie i spójrz w lustro jak ty wygladasz, ze normalnie strach na wróble to przy tobie Brad Pitt i wielkich kokosow na tych gaciach nigdy żeś nie zarobił. Przepraszam panie Ferdku za męża do widzenia!

Ferdek:Hehehe ! Do widzenia
(Ferdek wraca do mieszkania)



Scena.3
(Mieszkanie Kiepskich)

Halina: Posłuchaj jelopie tu masz flaki w słoiku kupiłam ci w spozywczaku i jak wrócę cała podłoga ma lśnić jak Jajca u psa zrozumiano?
Ferdek: Tak jest Halinka
(Halinka wychodzi)

(Ferdek idzie z piwem przed telewizor i słyszy pukanie)
Ferdek: Otwarte

Helena: Witam panie Ferdku przyszłam się odwdzięczyć za tę kartofle i Przynioslam panu tutaj taką szkocka whisky.

Ferdek: Dziękuję bardzo. To z mojej strony żadna przysluga tylko wykonałem swój obowiązek
przyslugujacy mężczyźnie.

Helena: Panie Ferdku, a nie czuje się pan tak samotny dzisiaj ? Pana żona w pracy, Marian na bazarze . To może by tak dotrzymać panu towarzystwa?

Ferdek: No cóż ja nie mam nic przeciwko temu i jeśli pani nie ma nic przeciwko temu to proszę bardzo.

Helena: Wie pan co muszę coś panu powiedzieć. Ostatnio Marian strasznie mi podpada. Każdej nocy chrapie jak stare przescieradlo, wymaga żebym mu gacie prała i do tego ostatnio mało kasy przynosi i ja chyba wiem co on z pieniędzmi robi.

Ferdek: A, co?

Helena: Koło bazaru ostatnio dziewczynki stoją i ja podejrzewam, ze on wydaje na nie ciężko zarobione pieniądze albo przepija to wszystko w Malpce.

Ferdek: Zawsze myślałem, ze pan Marian to kulturalny i na poziomie obywatel i czy ja wiem czy może chodzić do Małpki bo z tego co widzę pański mąż nigdy nie spożywa trunków i po co miałby na dziewczynki chodzić mając przy sobie taka kobietę co niejedna trzydziestka może zazdrościć.

Helena: Panie Ferdku, nigdy nie usłyszałam lepszego komplementu od żadnego mężczyzny i jest Pan taki szarmancki (wzdycha). Gdzie są tacy mężczyźni jak pan kulturalni, oczytani i co potrafią wnieść kartofle do domu i powalic kobietę na kolana, a co do Mariana nie wie pan jaka to menda jest! Piję za 5 chłopów, jęczy jak te młode rozpuszczone siksy i śmierdzi jak szambowóz.

Ferdek: Wie pani co? Mi na przykład żona ostatnio uprzyksza zycie. Zarzuca mi brak pracy, pieniedzy, wyksztalcenia,urody i ze jej luksosow nie zapewniam

Helena: Panie Ferdku bardzo dobrze, ze pan pracy nie ma za takie denne zarobki nie opłaca się robić. Pańska żona nie widzi jakie ma luksusy. Ma pralkę, frytkownice, piekarnik, czajnik elektryczny i tak dalej i jeszcze narzeka! Wie Pan ja pana żonę bardzo lubię i cenie Ale pod tym względem jej nie rozumiem.

Ferdek: Cóż na tym świecie nie ma dwóch rzeczy sprawiedliwości i wdzięczności. Wie pani co ? Skoro tyle lat obok siebie mieszkamy wypadałoby wypić Brudzia.

Helena:Racja !

Ferdek: Ferdynand

Helena: Helena !

Scena 4.
(Parę godzin później mieszkanie kiepskich)

(Ferdek i Helena sa pod wpływem alkoholu)

Ferdek: Hehehe Helena mówię ci jak ja mieszkałem w Stanach w zielonym pod punkcie to też handlowałem wtedy ale nie gaciami, lecz woda z satulatora zarobiłem wtedy tyle ze mogłem se Harleya kupić i kupilem se. Wtedy potem na niego poderwalem ta obecną gwiazdę Panele Parkinson i zarabialem na tym satulatorku tyle, ze mogłem jej kupić operację plastyczną u najlepszego chilurga plastycznego i tam zrobiła se cycki i przez nie do dzis kariere robi w telewizji, a ja głupi do Polski ucieklem, a ona robi kariere w mediach.

Helena: Zawsze wiedziałam Ferdek, ze jestes człowiekiem sukcesu.


Ferdek: Helena ! Zaraz Halina przyjdzie i musisz iść już bo jak Halina nas zobaczy to będzie dupa.

Helena: Pa Ferdek do następnego razu

(Helena wychodzi)

(Parę sekund później przychodzi Halina)

Halina: To jak Jelopie zmyles podłogę ?

Ferdek: No jak nie jak tak?

(Halina patrzy na podloge

Halina: To ma być wylizane ? Jak to jest wylizane to ja jestem święta Teresa! Jesteś tak beznadziejny i do tego bezuzyteczny, ze to się w pale nie mieści! Koniec! Dzisiaj śpisz tu i jutro składam pozew do adwokata!

Ferdek: Proszę bardzo droga wolna! Tego kwiatu jest polswiatu

Halina: Jednak nie dla każdego Ferdek ! Nie dla każdego i powiem Ci jedno ! Takiego dziada ciężko znaleźć na powierzchni tego świata!

Scena.5
( Korytarz)

( Helena na korytarzu dzwoni do Ferdka i pyta się czy może wyjsc)

Helena: Halo! Ferdek jest sprawa wyjdziesz na korytarz?

Ferdek: Już idę

(Ferdek wychodzi)

Ferdek: Cześć

Helena:Czesc Ferdek. Kupiłam bilety do kina dla siebie i Mariana na tą komedię romantyczną "Człowiek z uczucia" ale ta pierdola nie może iść i chciałbym ci zaproponować żebyś ze mną poszedł
Dzisiaj o 20 ?

Ferdek; Coś się wymyśli.

Helena: Pa do 20.

Scena 6.
( Mieszkanie kiepskich)
Ferdek: Halina dzisiaj o 20 wychodzę
Halina: A, gdzie ?

Ferdek: Bo wpadłem na pomysl żeby zacząć uprawiać wieczorny jogging tak żeby zgubić trochę brzucha.

Halina:Nie wierzę! No w końcu coś z sobą zrobisz i pomyśleć, ze nawet taki dziad jak ty może zacząć coś z sobą robić

Ferdek: Widzisz Halinka są na tym świecie rzeczy, które nawet fizjologom się nie snily.

Scena 7
(Mieszkanie kiepskich parę godzin pozniej)

Halina: Ferdek! Co ty żeś się tak wyelegantowal na ten jogging?

Ferdek: Bo ja jako człowiek wysokiego formantu i znający zasady pragnę rozpocząć otwarcie sezonu joggingowego na elegancko

Halina: Tobie to jednak od tego nierobstwa się w głowie pięknie poprzestwialo! Idź już na ten swój Jogging. Jogging Srowing!

Scena 8
Helena: Wiesz co Ferdek niezwykle poruszyło mnie to zrobił Roman dla Juliany
(Przytula się do Ferdka)

Ferdek: Wiem jest to niezwykle
(Boczek widzi całą akcję i uważnie jej sie dopatruje)

Boczek: W mordę Jeża ale mam pomysła

Scena 9
(Park)

Helena: Dziękuję ci Ferdek za udany seans zazdroszczę naprawdę twojej żonie, ze ma przy sobie takiego rycerskiego eleganckiego mężczyznę.
(Przybliżają się do siebie)

Ferdek: Wiesz co Helena. Jesteś piekna niczym muza i ten twój gustowny dekolt wygląda jak marzenie. Jesteś kobieta, która mnie odmienila i odmienila we mnie wiarę w kobiety, które potrafią docenić mężczyznę
(Dochodzi do pocałunku )

Helena: Może tak Ferdziu na dzisiejszą noc wynajmiemy pokój w hotelu? Mam trochę pieniędzy i zamówiony

Ferdek;Czemu nie ! Hehehe

Scena.10
(Łóżko w hotelu)

Helena: Ferdek nie wiedziałam, ze ty taki dobry jestes w tych klockach ?

Ferdek: Praktyka z młodych lat nie poszła na marne hehe. Wiesz Helena ucieknijmy stąd i chodźmy mam domek na wsi w spadku po mamie i zamieszkajmy tam ja będę pisał ci poematy, bedziemy chodzic na spacery i życie będzie jak ta lala

Helena:Ferdek no właśnie. Wiesz bardzo chętnie ale ty masz żonę ja mam męża i musimy wrócić do starej rzeczywistości ale zawsze bedziesz dla mnie kimś wyjątkowym.

Ferdek: Wiesz pięknie było ale wszystko co piękne szybko się kończy i niestety muszę się z toba zgodzić ! Żegnaj Helena

Helena:Żegnaj Ferdynand (płacz)

Scena 11
(Boczek puka do mieszkania kiepskich)

Boczek: Dobry wieczór pani Halinko

Halina:Dobry wieczór o co chodzi?

Boczek:Mam dla pani ważna informacje

Halina: Jaką?

Boczek: A, no właśnie takie rzeczy nie są za darmo i kosztują

Scena 12
(Mieszkanie Kiepskich)

Halina: Trzymaj Pan tą Podlaska !

Boczek: Dziękuję ale jeszcze ma pani tam cielecinke widzę to daj pani jeszcze
Halina:Niech panu będzie

Boczek: A, mogę jeszcze te pierożki i to piwko o i widze ze pani ma schabik taki piękny

Halina; Panie nie przesadzasz Pan!

Boczek: Ale ta informacja jest dużo więcej warta

Halina: No dobra bierz Pan

Boczek: A, kawkę mogę?

Halina: Bierz Pan i mów w końcu !!!!

Boczek: Pani Halinko! Bylem w kinie na filmie "Człowiek z Uczucia" i widziałem tam pani męża

Halina: Coś nieprawdopodobnego przecież on miał iść na jogging

Boczek: A, żeby było lepiej był tam z Panią Helenka i sie przytulali namiętnie

Halina:Ku*** *** zabije gnoja pasozytniczego ! Powybijam zęby, zabije i zakopie i następnie odkopie i jeszcze raz zabije ! Jasny gwint !

Scena 13
(Mieszkanie Pazdziochow)

Paździoch: Panie mow przecież dostałeś już chipsy, wawelską i jeszcze do tego wafelki "Rodzinne"

Boczek: A, mogę jeszcze karkóweczke ?

Pazdzioch: Bierz i gadaj grubasie jeden!

Boczek: No to więc bylem w kinie na filmie "Człowiek z uczucia" i widziałem tam pańską malzonke jak ściska się namiętnie z panem Ferdkiem

(Marian zamilkł)

Pazdzioch: Helena ! Mam zawał i pada nieprzytomny na podloge

(Boczek widząc całą sytuację zabiera całą zawartość lodówki i półki z jedzeniem)

Boczek: Hehe ale sie dziś oblowilem

(Boczek wychodzi radośnie z domu Pazdziocha)

Scena. 14
( Mieszkanie Kiepskich)

Halina: Jogging?

Ferdek: No, a jak 10 km hehehe

Halina: To zaraz zrobisz 50 zdrajco przebrzydly

(Halina goni Ferdka z wałkiem i Ferdek ucieka z domu )

Scena 15
(Korytarz)

(Ferdek ucieka przez korytarz i drzwi wyjściowe, a za nim Halinka)

Boczek: Hahahaha Jaja jak pszczele

KONIEC I MUZYKA KONCZACA.
Ostatnio zmieniony 2016-07-11, 20:38 przez Kornelmilosnik, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
karol piękny
Kiepski Znawca
Kiepski Znawca
Posty: 1403
Rejestracja: 2014-10-18, 11:27

Re: [Scenariusz] Kiepski Romans

Post autor: karol piękny » 2016-08-10, 11:09

PLUSY:
+ kłótnia Kiepskich, "Tobie już od tego bezrobocia miejscami zamieniły się dupa i mózg"
+ wszystkie wyzwiska na Mariana i porównania Heleny
+ Ferdek o tym jak mieszkał w Stanach, nazwisko Panela Parkinson :lol:
+ kłamstwo o rozpoczęciu uprawiania wieczornego joggingu
+ Boczek wyłudzający jedzenie za ważną informację
+ zawał Paździocha, Boczek zabierający całą zawartość lodówki i półki z jedzeniem, "Hehe ale sie dziś obłowiłem"
+ Halina goniąca Ferdka z wałkiem

MINUSY:
- Helena zapraszająca Ferdka do kina
- rozmowa Ferdka z Heleną w parku
- scena w hotelu
- brak polskich znaków w kilkunastu zdaniach

Niezły scenariusz, ale mógłby być lepszy. Akcja według mnie toczyła się zbyt szybko. Ogólnie cały ten romans Ferdka i Heleny był dość nudny. Dam 6/10.
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Fan Fiction”