Strona 6 z 6

Re: Scenariusze do ŚwK by kacrudy

: 2018-12-07, 20:54
autor: kacrudy
Bździuch pisze:
2018-12-07, 18:07
A ja się nie zgodzę, nawet z autorem :-P

Ja od razu wyłapałem 27-my, o czym napisałem. Ferdek mówiący że schudł, relacje Ferdka z Boczkiem, scena z Haliną i Ferdkiem jedzącymi coś tam na fotelach, wspomnienie Pupcińskich itd.

Nie wiem o co wam chodzi, jak dla mnie od razu to czuć czytając.

Może się wam pomyliło przez to że był dobry :lol:
No ja mówiłem, że 27. :lol: Cieszę się, żeś to, Bździuchu, zauważył, choć zgadzam się z Mungo Jerrym, że chociażby podskakiwanie Paździocha sugerowało inaczej. :P

Re: Scenariusze do ŚwK by kacrudy

: 2018-12-07, 21:41
autor: Mungo Jerry
kacrudy pisze:
2018-12-07, 20:54
Bździuch pisze:
2018-12-07, 18:07
A ja się nie zgodzę, nawet z autorem :-P

Ja od razu wyłapałem 27-my, o czym napisałem. Ferdek mówiący że schudł, relacje Ferdka z Boczkiem, scena z Haliną i Ferdkiem jedzącymi coś tam na fotelach, wspomnienie Pupcińskich itd.

Nie wiem o co wam chodzi, jak dla mnie od razu to czuć czytając.

Może się wam pomyliło przez to że był dobry :lol:
No ja mówiłem, że 27. :lol: Cieszę się, żeś to, Bździuchu, zauważył, choć zgadzam się z Mungo Jerrym, że chociażby podskakiwanie Paździocha sugerowało inaczej. :P
Na samym początku było 27 czuć -mam wrażenie, że w scenie w kuchni, a w zasadzie na jej początku chciałeś odtworzyć ten język Paździocha z nowego sezonu - taki wydawał się oszczędniejszy, kwestie były krótsze i tak dalej. Ale nie ma sensu nad tym się rozwodzić jeśli praca w sobie jest bardzo dobra :-)

Re: Scenariusze do ŚwK by kacrudy

: 2018-12-26, 13:08
autor: karol piękny
S03E02 Wagary
Plusy:
- Boczek siedzący nieruchomo pod kiblem i cucenie go kiełbasą
- "zresztą gdzie on tam schudł, jak on nawet we śpiączce kiełbasę żre" :mrgreen:
- "on nie wie, jak ma na drugie imię, a ty się go o dzień tygodnia pytasz" :-D
- "jaki on tam mój przyjaciel, kurde? Tyle co dzień dobry, do widzenia, pocałuj mnie w dupę, i to jest wszystko, Halińcia"
- nocna wizyta Paździocha, opowieść o Andrzeju Piptaku
- Marian: "Chciałbym porozmawiać o naszym sąsiedzie z góry, o Arnoldzie Boczku", Ferdek: "Co ja mógłbym o nim powiedzieć, panie... Świnia, erosoman, złodziej... :lol:
- "panie, jak ja żem tam był, to papieru już nie było" :-D
- rozmowa telefoniczna Boczka w sprawie urlopu, nazwiska Słonina i Salceson
- scena w piwnicy, szczególnie propozycja Arnolda na uśpienie Haliny i Heleny :-)
- Boczek wypijający wodę z proszkiem nasennym
- "pan się chyba tych środków nawdychałeś. Chcesz pan dźwigać 200 kilo żywej wagi po schodach na górę?" :lol:
- Halina i Boczek leżący razem w łóżku :-P
- pijany Ferdek tłumaczący się Halince, "Paździochowa se, kurde, nic nie powie, bo ona se też zemdlała"
- rozmowa Ferdka z Boczkiem i Haliną w przedostatniej scenie
- zakończenie, choć mogło być trochę zabawniejsze

Neutral:
- obie rozmowy Ferdka z Paździochem na korytarzu

Wystawiam naciągane 9/10.