[Scenariusz] Kiep-ski-jump 2.1

Twórczość literacka związana ze "Światem według Kiepskich".
NofeleT
Edzio Listonosz
Edzio Listonosz
Posty: 4
Rejestracja: 2015-04-17, 12:10
Lokalizacja: Bochnia

[Scenariusz] Kiep-ski-jump 2.1

Post autor: NofeleT » 2015-06-09, 18:32

Akcja odcinka rozgrywa się w czasie gdy Adam Małysz kończył karierę. Czyli tak jakby od stycznia do marca 2011. Można to było wymyśleć kilka lat temu w roku 2011 no ale widocznie nikt nieobmyślił takiego scenariusza jak Ja. To cofnięcie się w czasie nie jest tak istotne ,ważny jest pomysł i zabawne dialogi. I wszystko układa się w logiczną całość. Ktoś oglądając ten odcinek za 20 lat niezwróci uwagi na datę tylko zapamięta to co było związane z historią sportu. I wspaniałym naszym Ziomkiem Małysiem. A następne pokolenie będzie mogło poznać też znakomitego sportowca.W scenariuszu celowo przekręcam nazwisko na Małyś ale mam też jeszcze jedną opcję Małyszek. Czyli tutaj mamy trzy możliwości do wyboru we filmie. Żeby było wesoło i w języku kiepskich. Nazwisko Stoch na Stok też wychodzi fajnie bo kojarzy się ze stokiem narciarskim czyli zimą.
W trakcie odcinka pojawiają się trzy ważne transmisje w telewizorni:
I-Ogłoszenie zakończenia kariery(chyba to było w Trondheim)
II- Konkurs w Planicy na zakończenie sezonu.
III-Pożegnanie Adasia w Zakopanem 26.03.
Myślę że w trakcie transmisji można by nagrać kilka zdań przez Włodziemierza Szaranowicza czy Maciej Kurzajewskiego i wyglądałoby to tak realnie. Niemusimy pokazywać obrazu z telewizora cały czas. Możemy pokazywać telewizor też z boku(sam głos) Najważniejsze jest to co słychać i w tym czasie dialogi naszych bohaterów.
Wazne jest też aby w odcinku wystapił prawdziwy Małysz czy Żyła.To będzie atrakcja dla widzów. Tu nam świetnie pasuje bo Piotr rozśmiesza często widzów w wywiadach po skokach.
Czyli mówi na codzień językiem "kiepskich"


Tytuł: "Góralu czy Ci nie żal?" albo "Kiep-ski-jump 2.1"



Scena I

W pokoju na telewizorni Ferdynand i Waldemar oglądają tv.
(W) Tatusiu jak masz tam zmieniarkę(pilot) to skocz na innego kanała.
(F) He,he Waldek Ty Cycu jeden, skakanie po programach to moja ulubiona dyscyplina.
(W) Apropo skakania to chyba beda skoki zaraa.

W telewizorze wyskakuje reklama[ ludzie patrzą w niebo i wołają : To ptak? Nie, to samolot, nie to....MaŁyś. I pojawia się między chmurami Małysz z nartami i peleryną jak Superman w rękach trzyma RED Bull.Ręce ma wysunięte do przodu.
Po reklamie jest studio skoków.

(W) Tatusiu chyba już koniec, ciekawe jak nasze skakały?
Rozmawiający w studio podają trzy miejsca pierwsze : trzeci Kołderka, drugi Małyś a pierwszy japończyk Masaii.
Waldek i Ferdynand podnoszą w górę puszki z Red Bull i cieszą się tym swoim charakterystycznym rechotem.
(F) Synku drugie miejsce to prawie że pierwsze,he,he,hi,hi.

W telewizorze mówią że jeszcze na koniec zobaczymy wywiad z Małysiem.
I teraz pokazują jak Adam ogłasza zakończenie kariery. Może to być fragment ze stycznia 2011 roku z tvp albo nagrać przwdziwego Małysza w stroju i jakiejś scenerii w studio.
Po tych słowach Małysza kamera pokazuje przerażenie w oczach F. i W.
(F) Waldek uszczypnij mnie w policzek, powiedz że to sen tylko.



Scena II

W kuchni słychać szlochanie i płacz. F.i W. płaczą jak nigdy jeszcze w serialu.

(W) pamiętasz Tatusiu(płacz) ile My sobót przesiedzieli z telewizorem i Małysiem.
(F) Tak Waldusiu tyle sobót co i niedziel.
(W) Ja żem se nawet zapisywał 3 miejsca pierwsze i wyszło mi 135 wekendów.
(F) Ty to Waldusiu jesteś prawdziwym kibicem.
(W) No, a ile było okazji by się napić.....
(F) No, tyle samo co picia to i sikania było...(płacz i szloch)

Wchodzi Halinka z zakupami.
A cóż Wy tak płaczecie jak by kto umarł?

(W) Mamusiu zgadłaś ,można rzecz że umrze już wkrótce.



Scena III

Ubikacja,Boczek robi kupkę.A pod drzwiami F. i Paździoch.

(F) Panie Paździochu a co Pan myślisz o tym wszystkim że Małyś już nie bedzie grał w skoki.
(M.P.) No Panie Ferdku niebędę ukrywał że odczuwam ból w lewym przedsionku mego serca...
(F.) Ja we wszystkich komorach mego serca :-(
(M.P.) ....odczuwam ból ale nie panikuję. Niebędzie grał w skoki to se zagrać może teraz we Fifę albo jakieś....wyścigi samochodowe.

Z ubikacji słychac Boczka.

(B.) W telewizorze mówili że to nie zdrowe , że lepiej uprawiać sporty i mieć ruch niż grać w sporty na Kompie i niemieć ruchu.
(M.P) Panie boczku a jak palcami ruszasz na klawiaturze to co nie ruch?
Słychać spłukiwanie wody i wychodzi Boczek.
(B.) Ja to żem nawet kiedyś skakał jak żem był mały.
(F.) I co jak szło ,a raczej jak leciało?
(B.) Przez kilka tygodni nikt nie pobił mojego rekordu. Panie Ferdku!!....8.5 metra z wiatrem w plecy!!
(F) No , Panie Arnoldzie to nieźle.
(B) No ale jak zacząłem jeśc więcej kiełbasek to brzuch urósł i loty się skończyły.
(F) Aaaaa.....i zaczął Pan latać ale do ubikacji.....
Ferdynand jest cały czasy smutny i widać ślady smutku(nosi ze soba husteczkę dużą) na twarzy.
(M.P.) Ale Panie Ferdynandzie nie ma co płakać. Na pewno bedzie w Polsce jakiś następca Adasia.
(F) Eeeee,Panie Marianie Ja nie widzę takiego co by Małysiowi podskoczył a tym bardziej Go przeeeskoczył.Może za 60 lat......
(B) A. Ja widzę
(F) Eeee......Weźmy np. takiego Zniszczoła -prawie każdy skok potrafi zniszczyć.
(F) A ten Hula -jak dobrze skoczy? jak co wieczoru na imperzach Hula..
(M.P) Właśnie ,albo np.Ziobro, przecież On co drugi skok łamie sobie ziobro
(B) No a Kot?
(F) Kot to potrafi dobrze lądować na cztery łapy ale samym stylem skoków niewygra, liczą się metry.
(B) Panie Ferdku no to może Żyła?
(F) Panie, Żyła to jest taki błazen na dworze Tajnera, kapujesz Pan. Kowalczykówna królowa, Małysz Król a Żyła błazen,clown.

Wszyscy razem - Hehe,hihi

(B) To dobre żeś Pan wymyślił. No, jak Żyła udziela wywiadów to można się chociaż pośmiać.
(M.P.) No to został nam tylko jeszcze Stok.
(F) No z Niego to może coś być. Jak się pomodli ,to mu pod narty podwieje.
(B) A jak się tak każdy pomodli dobrze to któremu podwieje???.......
(M.P) Ci zawodnicy mówią że modlić się trzeba o to żeby niewywrócić się a nie o zwycięstwo.
(B) No, Ja to wam mówię że ten Stok to On bedzie dobry bo ma nazwisko związane z nartami. Bedzie jescze lepszy od Małysza.
(F) Eeee, teraz to żeś Pan przegiął nartę,lepszego od Adasia niebyło, niema i niebedzie.
(M.P.) Przez całe wieki wieków Amen.



Scena IV.

Siedzą przed telewizorem W. i F. i czekają na skoki(W Planicy 2011)

(W) Smutny dzień nadszedł Tatusiu.
(F) No Waldusiu.
(W) Pamiętasz jak niedawno w Zakopcu nasz wygrał z naszym?
(F) Nooo,ale Małyś się wywrócił. Niewiadomo co by było jakby ustał.
(W) No ale Stok wygrał.
(F) To co ale mógł Małysz
(W) Ale przegrał
(F) No bo się wywrócił Waldusiu. Ty mnie Waldusiu niednerwuj i to w takim dniu historycznym.Przypadki też lubią sobie grać w sporcie i też se muszą czasem coś wygrywać

Wchodzą Boczek i Paździoch.
(B) W tym prehistorycznym dniu My se przyszli do Was co by my se tak...tak.... razem przeżywali.
(F) Takie smutki to Ja se lubię przeżywać samemu. No ale Jak już jesteście to se zagrzejcie pośladki.
(W) Dzisiaj bedą skakać na Mutancie(mamut)

Wchodzi listonosz albo ktoś inny niosący pocztę.Listonosz daje zaproszenia na Benefis A.Małysia 26.03.
(list.) Popatrzcie Panowie Adaś wysłał zaproszenie do każdej rodziny w Polsce.
(B) To piękne z Jego strony.
(F) Panie boczku jakby wysłał do każdego domu 88 zł to bym się cieszył.
(list.) Panie: "Każda skocznia to wyrocznia
albo ktoś poleci albo zleci"
Śmieją się wszyscy.
Rozpoczyna się transmisja.Powitanie w studio.

(Dziennikarz) Zobaczmy co powiedział nam Adam przed zawodami.
(B) Patrzcie bedzie wywiadówka z Małysiem.....

(Dziennikarz/rka) Panie Adasiu czy to już rzeczywiście koniec?
(Małyś) Mam dobrą informację i złą dla kibiców i kibcek też.
(Małyś) Dobra to taka że już nigdy niezobaczycie moich słabszych skoków.
Zła to taka że niezobaczycie już żadnych moich skoków.
(Dziennikarz/rka)A może się Pan rozmyśli jednak?
(Małyś) Tak jak już powiedziałem w styczniu po zawodach w Planicy....chowam narty do.....piwnicy...
Narty do piwnicy....a Ja może chwycę się....kierownicy
(dzienn.) No to ostatnie pytanie ,Góralu czy Ci nie żal?
(Małyś) No pewnie że żal. Żal,Żal...ale kiedyś trzeba kończyć ten piękny Bal,Bal

Wszyscy w pokoju puszczają łzy.
(W) Tatuś to je najsmutniejszy dzień w moim życiu.
(F) Waldusiu w moim też.
(H) I mój najsmutniejszy.
(M.P.) I mój.
(M) Mój także.
(B) A mój najsmutniejszy był wtedy gdy przez cały dzień nikt niekpuił kiełbasy w moim sklepie(szlochanie Boczka)



Scena V

Ta sama scena tylko siedzą trochę inaczej i jedzą w trakcie transmisji,Halinka coś robi w kuchni.
Będzie teraz skakał Piotr Żyła.

(W) Tatuś teraz nasz poleci.
Gdy zawodnik wybił się to komentator mówi że :powinien już lądować ale Go niewidać. A przecież niema mgły dzisiaj ani chmur.
(W) Tatusiu jak myślisz co się stało?
(F) To Synu trudne pytanie. Hmm...Wiosna idzie, może Go jakiś bocian przechwycił.
(W) Albo jakie ufolodzy Go porwali.
(F) Chyba niemyślisz że to był jakiś zamach terrorystyczny??(strach w oczach)

Reklama ta sama co w pierwszej scenie albo podobna tylko występuje Piotr w stroju superMana i woła jak leci? Reklamuje linie lotnicze "Airk-Telemark"

Teraz skok Małysia. Po skoku wszyscy się cieszą.
(W) Tatusiu 216 ale pofrunął jak za dawnych czasów.....
A tu nagle budynek się zatrząsł i przestraszyli się, obraz w telewizorze zniknął.
(W) To chyba coś na dachu.
(B) Albo w piwnicy.




Scena VI

Ferdek wychodzi na dach i patrzy a Piotr Żyła wylądował na dachu. Przewrócił antenę. Ferdek pomaga mu wstać i gdy Piotr odpina narty uśmiecha się i mówi :"Trochę za daleko mi się poleciało".
Śmieją się obydwoje.
(F) No to może obejrzymy skoki w telewizorze razem....hehe,hihi
(P.Ż.) Ok,ciekaw jestem kto wygra.




Scena VII

Ferdek schodzi do domu z Piotrem a reszta patrzy w telewizor.
(B) Panie Ferdku choć Pan bedzie dekoracja.
Ferdynand z Piotrem siadają z tyłu na stołkach tak że nikt na nich niepatrzył i nikt niezauważył Piotra Żyły.
(W) Tatuś nasze wygrało ,wiesz.
Ferdek patrzy w telewizor i mówi: Popatrz no Waldusiu na sam koniec sie Małysiowi wygrało.Widzisz jak piknie....
Chwila zastanowienia Ferdka, drapie się po głowie.
(F) Ty.....Waldusiu co Ty mi tu głupoty pieprzysz jak Małysz stoi na trzecim miejscu ????
(W) Oooojciec.....nasze wygrało ale że Stok wygrał.
(F) Aaaa teraa to żem zajarzył Waldusiu. To jeeeeszcze pikniejsze jes!!!
(W) Tatusiu to nic(albo gówno) że Żyła zniknął z radarów. Żyła i tak jest Kiepski. Jak wylądował gdzieś na drzewie to niech tam prostuje banany teraz.(Śmieją się wszyscy poza Ferdkiem i Piotrem)

Niezauważyli dalej Piotra bo patrzą w tv.

(B) No Żyła to On jest taki błazen na wywiadówkach w kamerze(Piotr robi minę, zddziwienie)
(W) Ja to bym Mu tam na skoczni na belce zasadził kopa to by wtedy poleciał daleeeeko.
Piotr się uśmiecha pod nosem i podchodzi przed telewizor i wypina się na Waldka ,robi pozycję najazdową jak na rozbiegu i mówi: No to masz okazję to zasadzaj tego kopa................
Teraz śmieje się tylko Piotr i Ferdek......



Scena VIII

Siedzą przy stole Ferdek , Boczek, Waldek i Piotr Żyła.

(B) Ale popatrzcie że akurat do nas przywiało Piotrusia. Nasza kamienica jest wyjątkowa.
(W) Tera to mi tak głupio żem się z Ciebie naśmiewał a Ty jesteś fajny chłop.
(P.Ż.) Panie Waldku nie bój narty.....a Wy myślicie my tam wśród naszych to się nieśmiejemy w szatni.
Czasami to niemogę zawiązać butów bo mnie tak rozśmieszą.
(B) Piotrusiu no a z czego się tak śmiejcie na ten przykład?
(P.Ż) A np. Jak Małyś zaczął wygrywać to powstały różne kawały o Maysiu.
(W) Opowiedz że Pan jedengo.
(Ż.P) Za darmo?
(W) Za darmo.
(Ż.P.) Dobra.......Dlaczego zaraz po ślubie Adaś wziął żonę na skocznię??
(B) Po to żeby Ją pocałowac na belce?
(P.Ż.) Nieeeee, po to żeby ją przenieść przez próg :-)
Śmieją się wszyscy.
(P.Ż) Albo taki.....Po co Adam używa w czasie skoku telefonu?
Po to żeby trener mówił mu kiedy ma lądować :-)
(B) Niekapuje.
(W) Panie Boczku a żeś Pupa jest.
(F) Lądować żeby nieprzeskoczył skoczni
(W) Noooo, bo by się mógł rozpłaszczyć na wypłaszczeniu
He,he, hhi hi,ha ha

Podchodzi Halinka, panie Piotrusiu może herbatki?
(P.Ż.) A Poproszę
(Halinka) Co by tu do herbaty? Niemam nic w lodówce.A może bułkę z bananem??
(P.Ż.) A poproszę.....A pamiętacie jak My mieli tego trenera zagranicznego?
(B) Jak żesz Mu było?
(W) Mefisto....?
(B) No i co z Nim?
(P.Ż.) No to my se ze skoczkami taki kawał se wymyślili.......Ile bałwanów w czasie zawodów lepi trener Małysia?
(W) Bałwanów trzykulowych czy czterokulowych?
(P.Ż.) No yyyyy?? noooo normalnych
Odpowiedź prawidłowa to.....Lepi sto bałwanów(od nawziska Hanu Lepisto)

Śmiech wszyscy.
(W) to dobre, to je zajedwabiste.........



Scena IX

Waldemar i Ferdynand oglądają pożegnanie w Zakopanem 26.03.

W studio mówią : Niestety nadszedł ten okropny dzień, najgorszy w tym tysiącleciu.
Waldek i Ojciec mają łezki w oczach.
(Dziennikarz/rka) Niewiadomo czy małysz odda ostatni skok bo strasznie sypie.
(F) Popatrz Waldusiu jak tam pada. Nawet matka natura płacze za Małyszem.
(W) No właśnie, nawet niebiosa niechcą aby oddał ostatni skok. Popatrz Tatuś jak zasypało szyny
(W) Jak niebedzie miał szyn to niepojedzie
(F) Walduś Ty się módl żeby padało jeszcze.To wtedy niezakończy kariery.
(W) A jak On skoczy to jak Go zobaczymy w tym śniegu?
(F) No nie zobaczymy.
(W) No to po co oglądamy???
(F) Ale komenatora a usłyszymy synku....
(F) Waldusiu a Ty to se wiesz jak jedziesz do Zakopanego co musisz zabrać ze sobą
(W) Co??
(F) Waldusiu .....łopatę.....ażeby odkopać to co Zakopane, hehe,hihi



Scena X

Ta sama scena tylko kilka minut później.Dochodzi Halinka(może byc Mariolka też)

(F) Popatrz że Walduś, cycu, te mendy jedne Boczek i Marian nie przyszły a mieli my se przeżywać razem.
(W) Tatusiu ale tydzień temu to było, nie?? Prawie trzech naszych na podium?
(F) No,No.
(W) To tak jakby Stok przejął koronę po Małyszu
(F) Tak, Waldusiu ,w takim momencie to można kończyć barierę.(kerierę). Nawet mnie się wtedy łezki posypały.....

(W) Tatusiu odkurzyli szyny,jedzie Małyś.
Komentator krzyczy że jest dobre wyjście z progu i mówi że powinien już lądować ale Go niewidać.
Chwila niepokoju.
(F) Waldusiu wyjżyj przez okno popatrz na niebosferę czy gdzieś tam Małyś nieprzelatuje.
A jakby leciał to wołaj że ma pozwolenie na lądowanie. Hehe,hihi. Tylko tak żeby anteny nienaruszył......hihi,hehe.

(Dziennikarz) korzystając z przerwy mamy niespodziankę. Dla Adasia wystapi dwóch kibiców. W telewizorze pokazują Boczka i Mariana ,którzy będą śpiewac bądź recytować dla Małysia.

Oj Małysiu ,Małysiu
Niedaaała Ci Matuuuula rękaawiicki
I zmarzły Ci rąąącki
Kiedyś zaczął loty
A sędziowie łobnizyli noty
Leżą wszystkie skocznie odłogiem
któż poleci ponad progiem?
Oj Małyszu, Małyszu!!
co Ty żeś narobił.....??

Małyszątko już nie skaczątko
zostało tylko pamiątko
Czy nie lepiej by Ci było
siedzieć na skoczni?
Wszak twój trener kochony niewygnoł Ciebie
Ino żeś sam poszed

Oj Małyszu,Małyszu
Co Ty żeś narobił
Panie trenerze
czemu jeździsz na rowerze?
Chyżo pomykaj na skocznie
zaraz się konkurs rozpocznie
A nóż trener nowego Małysza pocznie

Oj Małysiu, Małysiu
Co Ty żeś narobił??

A powiedz że Adasiu co to się stało że ze samiuteńkiego nieba
na ten głupiutki świat Ci sie wracać zachciało
Tam Ci zawsze służyły dwie narty
A Ty grołeś w otwarte karty
A twoja narta jakoby kawałecek smycka
Lotołeś daleko bez kierownicy
Teroz mosz kawałek kierownicy jakoby kawałecek miednicy

Oj Góralu ,góralu co Ty żeś narobił?
Zakończyłeś taki piękny Bal
Góralu czy Ci nie żal?.....wracoj do hal

Koniec występu w tv.Dziennikarka mówi coś na pożegnanie i płacze.np. W tym prehistorycznym, najsmutniejszym dniu trzeciego tysiąclecia żegnamy się z państwem"

Reklama(może być ale niemusi)



(F) A niech to Waldek przecież My mogli też Małysiowi coś zaśpiewać na pożegnanie, a my zapieprzyli, żeby taki Grubas i hudas w telewizorni występowali.........
Dzwonek do drzwi(albo pukanie)
Wchodzi(albo oni podchodzą do drzwi) do pokoju Apoloniusz Tajner(albo Kruczek) i pyta się czy niewidzieliście mojego podopiecznego? Może...znacie.....Małyś się nazywa . Bo podobno przelatywał nad Wrocławiem.
(F) Widzielimy a bo co?
(Trener) A gdziescie widzieli?
(W) A w telewizorze My widzieli he,he,hi,hi. buhahaha.
(Trener) Ale chodzi Mi o to czy na Go oczy widzieliście?
(F) No widzielimy na oczy Małysia
(Trener) No to gdzie?
(W) No na oczy ale w telewizorze :-)....buhahaha

W tym momencie słychać mocne uderzenie na dachu i zatrzęsienie budynku. W i F patrzą na siebie.
(F) Walduś myślisz o tym co Ja?
(W) No, A Ty Ojciec o tym co Ja?
Ferdynand chwilę duma, trener niewie co jest grane.
(Trener) Sąsiedzi chyba robią remont generalny(tak myśli)
(W) Taaaaaa,już od tygodnia tak się tłuką
(F) Panie......Panie Trenerze Tajnerze a ile by Pan dał srebrników jakbym Panu znalazł Adasia??



THE END


Ponieważ z moich obliczeń* wyszło że odcinek trwałby 18-22 minut to mogłaby być jeszcze scena XI, w której siedzą sobie z Małysiem w pokoju i Trenerem.To zadanie zostawiam sąsiadom z Forum może wymyślą XI senę wraz z zakończeniem, jeśli będzie dobre to może być nawet krótka XII scena i zakończenie. Ja mam w głowie pewne zakończenie i ciekaw jestem czy ktoś z forum wpadnie na takie samo(mniej więcej). Jak mnie się bardzo spodoba to wyślę tej osobie jakiś upominek pocztą :-)
Jak obliczyć ze scenariusza wymyślonego ile trwałby odcinek(bez reklam)?Żeby nie było za krótko czy za długo. Wystarczy czytać sobie tekst w domu wczuwając się w rolę i liczyć czas na stoperze.

Moje uwagi.

Scena ,która mnie się najbardziej podoba to moment gdy Piotr Żyła się wypina i robi pozycję najazdową :-)
Zdanie "Bo by mógł się rozpłaszczyć na wypłaszczeniu" najbardziej mnie się spodobało :mrgreen:
A ze słówek ,które przekręciłem najlepiej wyszło mutant(skaczą na Mutancie) :-)


Można by zrobić jeszczę taką wstawkę i w trakcie napisów końcowych dodać krótką scenę. Na ten przykład Waldek budzi się w nocy i przylatuje do rodziców i mówi że śniło Mu się że Stok grał w Olimpiadzie i zdobył dwa złote medale i trzeci złoty drużynowo ;-)
(W) Ty tatusiu kurde mele to dobrze żeś mówił że Ten Stok bedzie lepszy od Małysia.-Taka krótka scena.

Wywiad,który pojawia się z Małyszem("po zawodach w planicy chowam narty do Piwnicy") może być przeniesiony w inne miejsce np.po zawodach dopiero ale tak jak jest to jest chyba dobrze.

No i to chyba tyle najsamkoniec. Oczywiście w moim scenariuszu nie naśmiewam się z Pana Piotra Żyły tylko wykorzystuję jego osobę i zabawne wywiady jakie udzielał czasami do śmiesznego filmu jakim są Kiepscy.Jego osoba spasowała w sam raz. Chociaż w pewnym momencie w pokoju Waldek się naśmiewa z Piotra że jest......kiepskim skoczkiem. Ale to tez po to żeby było zabawnie w całym kontekście sceny.





[glow=orange][/glow]
Ostatnio zmieniony 2015-06-09, 18:38 przez NofeleT, łącznie zmieniany 2 razy.
Kiep-Ski-Jump 2.0
Awatar użytkownika
Kiepski Widz
Administrator|Red. Naczelny
Administrator|Red. Naczelny
Posty: 4734
Rejestracja: 2013-01-02, 21:05

Re: [Scenariusz] Kiep-ski-jump 2.1

Post autor: Kiepski Widz » 2015-06-09, 18:56

Oceniać swoje prace? :roll: Taki jeden już tu to robił. A po drugie nieważne ile trwa i ile ma scen, bo i tak nikt tej ani żadnej innej pracy nie wykorzysta w serialu.

Oceniam tak:
Słaby scenariusz, mało zabawny, długi. Podstawowe minusy:
Język Waldusia - on nigdy nie mówi "tatusiu", błędy "niebyło, niema i niebedzie", ponadto nudy i słabe teksty.

2/10
Ostatnio zmieniony 2015-06-09, 18:56 przez Kiepski Widz, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
^^Kliknij^^

REGULAMIN FORUM
Awatar użytkownika
karol piękny
Kiepski Znawca
Kiepski Znawca
Posty: 1354
Rejestracja: 2014-10-18, 11:27

Re: [Scenariusz] Kiep-ski-jump 2.1

Post autor: karol piękny » 2015-07-07, 10:11

Dobry scenariusz.

Plusy:
+ początkowe oglądanie tv, "Skakanie po programach to moja ulubiona dyscyplina." :mrgreen:
+ rozmowa sąsiadów pod kiblem, dialog:
Ferdek: Weźmy np. takiego Zniszczoła -prawie każdy skok potrafi zniszczyć.
A ten Hula -jak dobrze skoczy? jak co wieczoru na imprezach Hula..
Paździoch: Właśnie ,albo np.Ziobro, przecież On co drugi skok łamie sobie Ziobro
Boczek: No a Kot?
Ferdek: Kot to potrafi dobrze lądować na cztery łapy ale samym stylem skoków nie wygra.
+ "Każda skocznia to wyrocznia albo ktoś poleci albo zleci" :lol:
+ "A mój najsmutniejszy był wtedy gdy przez cały dzień nikt nie kupił kiełbasy w moim sklepie"
+ występ Paździocha i Boczka na benefisie
+ wizyta trenera

Neutral:
+/- szlochanie Ferdka i Waldka w kuchni
+/- oglądanie skoków
+/- oglądanie benefisu
+/- zakończenie

Minusy:
- występ Piotra Żyły

Ocena: 8/10 :-)
Obrazek
NofeleT
Edzio Listonosz
Edzio Listonosz
Posty: 4
Rejestracja: 2015-04-17, 12:10
Lokalizacja: Bochnia

Re: [Scenariusz] Kiep-ski-jump 2.1

Post autor: NofeleT » 2016-09-29, 09:06

"Nie było, nie ma i nie będzie" -zakładamy że to zdanie zostało wypowiedziane w 2011 roku. Czyli jakby bohaterowie nie znali przyszłości. A widz wie że był ktoś lepszy od Małysza pózniej i to w tym kontekście jest zabawne. Że Ferdynand jest pewny że nie będzie takiego dobrego skoczka.
Kiep-Ski-Jump 2.0
ODPOWIEDZ

Wróć do „Fan Fiction”