Ferdydurke

Fiszminkaumpfan
Edzio Listonosz
Edzio Listonosz
Posty: 19
Rejestracja: 2014-05-15, 16:45

Ferdydurke

Post autor: Fiszminkaumpfan » 2014-05-15, 16:58

FERDYDURKE - Witolda Gombrowicza (1904 - 1969), książka o egzystencjonalnych problemach jednostki. Utrzymana w konwencji groteskowego komizmu, o fascynującej fabule. Zawiera ostrą krytykę kultury i obyczajowości XX wieku. Zdobyła światowy rozgłos. Tłumaczona na wiele języków. Jedno z najwybytniejszych dzieł literack9ich. Została sfilmowana przez Jerzego Skolimowskiego.
Związek duchowy, względem materii, występuje wyłącznie w egzystencjonalnej zmysłowości człowieka.
Awatar użytkownika
Vito_Corleone
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 2313
Rejestracja: 2011-08-10, 16:40

Re: Ferdydurke

Post autor: Vito_Corleone » 2014-05-15, 17:38

No cóż intrygująca książka znienawidzona przez maturzystów ;-) Najlepsze dzieło w twórczości Gobrowicza.
Obrazek
Fiszminkaumpfan
Edzio Listonosz
Edzio Listonosz
Posty: 19
Rejestracja: 2014-05-15, 16:45

Re: Ferdydurke

Post autor: Fiszminkaumpfan » 2014-05-15, 20:26

Vito_Corleone pisze:znienawidzona przez maturzystów ;-)
Znienawidzone, bo uczniowie przyzwyczajeni do prymitywnych rozrywek nie są w stanie (albo nie chce im się, udają, że się im nie chce??) zrozumieć tak abstrakcyjnej i wyjątkowej formy. A czy Ferdydyurke najlepszą książką Gombrowicza? Nie potrafię stwierdzić ale polecam jeszcze Trans-Atlantyk i Pornografię.
Ostatnio zmieniony 2014-05-15, 20:27 przez Fiszminkaumpfan, łącznie zmieniany 1 raz.
Związek duchowy, względem materii, występuje wyłącznie w egzystencjonalnej zmysłowości człowieka.
Awatar użytkownika
Nirvana
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1531
Rejestracja: 2012-04-10, 11:10
Lokalizacja: Podkarpacie :)

Re: Ferdydurke

Post autor: Nirvana » 2014-05-15, 20:33

Przeczytałem, niezbyt mi przypadło do gustu, ale sporo rzeczy było dobrych. Po prostu w niektórych miejscach przesadzona i tam wkurzala.
Awatar użytkownika
Vito_Corleone
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 2313
Rejestracja: 2011-08-10, 16:40

Re: Ferdydurke

Post autor: Vito_Corleone » 2014-05-15, 20:42

Na Ferdydurke trzeba trochę inaczej spojrzeć, aniżeli na inne lektury w szkole ;)
Obrazek
Fiszminkaumpfan
Edzio Listonosz
Edzio Listonosz
Posty: 19
Rejestracja: 2014-05-15, 16:45

Re: Ferdydurke

Post autor: Fiszminkaumpfan » 2014-05-15, 20:46

Dokładnie, azalisz to groteska i inne spojrzenie na nią mieć wypada. Aczkolwiek podejście miałem do niej jak do każdej innej, a odrazu spodobała mi się jej niecodzienna forma, treść i sposób przedstawienia sytuacji.
Związek duchowy, względem materii, występuje wyłącznie w egzystencjonalnej zmysłowości człowieka.
Awatar użytkownika
Nirvana
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1531
Rejestracja: 2012-04-10, 11:10
Lokalizacja: Podkarpacie :)

Re: Ferdydurke

Post autor: Nirvana » 2014-05-15, 20:46

Nie doszukujmy się we wszystkim geniuszu. Niektóre fragmenty książki były głupie i nic tego nie zmieni. A ktoś powie, że nie odczytałem przesłania.
Fiszminkaumpfan
Edzio Listonosz
Edzio Listonosz
Posty: 19
Rejestracja: 2014-05-15, 16:45

Re: Ferdydurke

Post autor: Fiszminkaumpfan » 2014-05-15, 20:48

Nirvana pisze:Nie doszukujmy się we wszystkim geniuszu. Niektóre fragmenty książki były głupie i nic tego nie zmieni. A ktoś powie, że nie odczytałem przesłania.
Głupota czasami wyrasta ponad zwykłą głupotę i staję się nad głupotą, co zaś urasta do rangi geniuszu.
Związek duchowy, względem materii, występuje wyłącznie w egzystencjonalnej zmysłowości człowieka.
Awatar użytkownika
Nirvana
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1531
Rejestracja: 2012-04-10, 11:10
Lokalizacja: Podkarpacie :)

Re: Ferdydurke

Post autor: Nirvana » 2014-05-15, 20:55

Właśnie o tym wspomniałem. Dobrze, że dodałeś słowo "czasami". Bo często głupota jest zwykłą głupotą. I nie każdy szaleniec to geniusz.
Fiszminkaumpfan
Edzio Listonosz
Edzio Listonosz
Posty: 19
Rejestracja: 2014-05-15, 16:45

Re: Ferdydurke

Post autor: Fiszminkaumpfan » 2014-05-15, 21:05

Nirvana pisze:Właśnie o tym wspomniałem. Dobrze, że dodałeś słowo "czasami". Bo często głupota jest zwykłą głupotą. I nie każdy szaleniec to geniusz.
Oczywiście, że tylko czasami. Inna jest sprawa gdy ktoś pisze głupotę i robi to celowo (wiedząc jaki jest w tym cel) a inna gdy ktoś głupoty wypisuje samemu nie wiedząc, co ta głupota przedstawia.
Związek duchowy, względem materii, występuje wyłącznie w egzystencjonalnej zmysłowości człowieka.
Awatar użytkownika
Pabfer
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
Posty: 6621
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

Re: Ferdydurke

Post autor: Pabfer » 2017-09-21, 11:28

Sam Gombrowicz jest bardzo kontrowersyjny i np. jego Transatlantyk zupełnie do mnie nie trafił, jednak Ferdydurke bardzo doceniam za to szukanie samego siebie poprzez walkę z formą. Książka o ludzkiej tożsamości- jednaj z najważniejszych kwestii w życiu. Jak mogę nie docenić? Poza tym akcja ciekawa, a to w lekturach rzadkość. Bardzo lubię te wszystkie absurdy.
Obrazek
lukaszlipinski
Paździoch
Paździoch
Posty: 412
Rejestracja: 2014-01-09, 17:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ferdydurke

Post autor: lukaszlipinski » 2017-11-14, 08:44

Arcydzieło literatury polskiej, które przypomniałem sobie niedawno, a które to - podobnie, jak wiele innych skarbów naszego słowa - wiele traci na tym, iż jest jedną z powszechnie znienawidzonych i niemal nigdy w tych czasach nieczytanych (bo opracowań nie liczę) lektur. Z drugiej strony, gdyby, podobnie jak inne nasze dzieła, nie było ono lekturą, uległoby zapewne zapomnieniu.
Główny motyw - wolność jednostki w świecie i pisarza w literaturze, prawo do indywidualizmu i przekraczanie obowiązujących kanonów nie zestarzał się do dziś. Mamy tu też zjadłą satyrę na ówczesny, zmuszający do bezmyślnego wkuwania formułek typu "Słowacki wielkim poetą był" system edukacji (daj nam, Boże, dziś chociaż taki system, choć, rzeczywiście, Gombrowicz celnie wypunktował jego niedostatki, to guruje on nad dzisiejszym o lata świetlne - wychował on wiele pokoleń polskich patriotów), na oświecenie, które próbowano nieść najniższym warstwom społecznym, a który to postęp nie był wcale taki idealny, i na przedwojenne polskie społeczeństwo - mieszczaństwo-burżuazję i szlachtę-ziemiaństwo i ich relacje z pracownikami i chłopstwem.
Do tego humor na poziomie dla naszych dzisiejszych pisarzy i komediotwórców nieosiągalnym - mistrzowskie posługiwanie się absurdem i genialne sceny - bitwy na miny, przyłapania międzypokoleniowej schadzki u pensjonariuszki i nauczania dobrego wychowania parobka. Wysokie tempo akcji i jakość powieści rośnie aż do ostatniej strony.
Arcydzieło! :)
Ostatnio zmieniony 2017-11-14, 08:47 przez lukaszlipinski, łącznie zmieniany 1 raz.
Świat według Kiepskich
ODPOWIEDZ

Wróć do „Książki”