Daleko od szosy

Awatar użytkownika
Władysław
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1149
Rejestracja: 2010-11-25, 15:44
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Daleko od szosy

Post autor: Władysław » 2015-08-04, 15:24

Autorem pomysłu fabuły serialu był Henryk Czarnecki, dla którego inspiracją do stworzenia historii stało się wypracowanie jednego z jego uczniów w szkole. Serial podejmuje temat migracji ze wsi do miasta i awansu społecznego. Akcja toczy się w latach 60. i na początku lat 70. XX wieku w Polsce.

Bohaterem jest około 20-letni Leszek Górecki (ur. w 1945), chłopak mieszkający na wsi. Jako nastolatek jest nieokiełznany dla rodziców, sprawia kłopoty w szkole i wychowawcze, wykazuje zainteresowania inne niż rówieśnicy (własnoręcznie składa sobie rower, ciekawią go pojazdy mechaniczne). Czasowo pomaga obwoźnemu handlarzowi. Po osiągnięciu pełnoletności coraz bardziej chce rozpocząć samodzielne życie, wyjechać z rodzinnego domu i zdobyć niezależny zawód. Na wsi czuje się ograniczony i niespełniony. Nie wykazuje zainteresowania pracą na roli w gospodarstwie rodziców ani wikliniarstwem, dlatego zamierza wyrwać się z tego świata. Przenosi się na Górny Śląsk, gdzie początkowo podejmuje pracę niewykwalifikowanego robotnika przy budowie drogi w Czeladzi. Następnie kończy kurs zawodowego kierowcy. W rodzinnych stronach pozostawia swoją dotychczasową sympatię Bronkę – dziewczynę z pobliskiej, oddalonej o około 6 km wsi. Więź między nimi powoli rozluźnia się.

Podczas kolejnych odwiedzin w rodzinnym domu Leszek przypadkowo poznaje Anię z Łodzi, od niedawna studentkę biologii, spędzającą wakacje we wsi Leszka. Oboje stopniowo ulegają fascynacji sobą, pomimo istniejących między nimi różnic mentalnych, bazujących na stosunku wieś – miasto. Z czasem Ania wyzwala w nim motywację do osobistego rozwoju oraz kontynuacji zaniedbanej nauki w szkole. Zmotywowany tym Leszek przeprowadza się do Łodzi, pracuje jako szofer, uzyskuje prawo jazdy na autobus i jednocześnie wznawia naukę w szkole wieczorowej dla pracujących (uczęszcza do technikum dla pracujących mieszczącym się w Technikum Samochodowym im. XX-lecia PRL w Łodzi; dzisiejszy Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 7 w Łodzi przy ul. Prożka 3/5). Pokonuje przy tym pojawiające się przeszkody związane z wykonywaną pracą, kwestiami mieszkaniowymi i meldunkiem.

Równolegle ujawnia się stosunek rodzin Leszka i Ani do ich kiełkującego uczucia oraz związku. O ile rodzina Leszka oraz ojciec Ani reagują w naturalny sposób zaskoczeniem, niedowierzaniem, sceptycyzmem, ale ostatecznie tolerancją i przyzwoleniem, to wyraźnie przeciwna związkowi obojga jest matka Ani, która nie dopuszcza myśli, że jej córka może związać się na stałe z przedstawicielem warstwy niższej, tym samym popełniając mezalians. Osobną kwestią jest stanowisko znajomych Ani (studentów – przedstawicieli inteligencji), którzy generalnie nie mają nic przeciwko Leszkowi i wprawdzie dostrzegają różnicę pomiędzy sobą a mieszkańcem wsi, lecz z drugiej strony chłopak Ani imponuje im swoją bystrością, humorem i determinacją w dążeniu do celu. Z czasem akceptują go.

Po odbyciu służby wojskowej przez Leszka, oboje mogą już żyć razem. Wraz z jego postępami w nauce, ukończeniem przez Anię studiów i podjęciem pracy naukowej na uniwersytecie w zakładzie cytologii, sielanka przeplata się ze zwątpieniem, trudnościami codziennymi, kłopotami finansowymi i mieszkaniowymi oraz niegasnącą dezaprobatą matki Ani wobec Leszka. Ostatecznie para zawiera ślub, którego owocem jest syn Przemek, zaś jego problemy zdrowotne stanowią dalszy wątek fabuły. Finałem serialu jest pomyślne ukończenie technikum dla pracujących przez Leszka, uzyskanie tytułu technika mechanika samochodowego oraz decyzja o kontynuowaniu nauki i podjęciu studiów na politechnice.

Realny przebieg czasu w serialu wynosi około 7-8 lat (pomijając retrospekcje do dzieciństwa Leszka).

[center]* * *[/center]

Ostatnio naszła mnie ochota obejrzeć ten serial, gdyż jak byłem mały nie interesował mnie ten serial. Oglądając kolejne odcinki, zdziwiłem się, czemu wcześniej mnie obejrzałem - przecież to jest bardzo dobry serial, a kiedy przeczytałem o tym, że to prawdziwa historia, to nabrałem nawet szacunku dla głównego bohatera. Mimo, że to były ciężkie czasy, ale było pięknie - Leszek sam nazbierał części i złożył swój pierwszy rower, kto w dzisiejszych czasach z młodzieży by tak postąpił? Wiadomo, inne czasy bo wszystko można kupić, więc wtedy kombinowali. Najbardziej podziwiam Leszka Góreckiego, a właściwie jego pierwowzór za upartość, ambicję i dążenie do celu za wszelką cenę, aż się ciśnie na usta łacińska sentencja per aspera ad astra (przez trudy do gwiazd).

Polecam ten serial szczególnie tym którzy jeszcze go nie widzieli, pokazuje piękną polską wieś lat 70, dawną Łódź oraz oczywiście piękne samochody i motocykle (ah, mieć taką WSKę i wyrywać laski :mrgreen:
Piwo lej, piwo lej barmanie piwo lej, pamiętaj o pianie, równo lej, albowiem ja pragnienie mam.
Awatar użytkownika
Kizior
Typer Sezonu
Posty: 7901
Rejestracja: 2011-09-01, 23:57
Lokalizacja: Srombork

Re: Daleko od szosy

Post autor: Kizior » 2015-08-05, 13:43

Frajer pompka był z niego niebywały. Serial dobry ale czasem te jego frajerstwo było ciężkostrawne.

Czasem przerysowane elementy były żeby pokazać kontrast między prostym chłopakiem ze wsi a inteligencją miejską. Tak jak np. gdy wyszedł z imprezy bo studenci na niej rozprawiali o Kafce :lol:
- Panie, nie dam bo nie mam, nawet jakbym chciał dać to nie dam bo mnie wyżarli do zera, do cna !
- Ale kto pana wyżarł ?
- Jak to kto, Pażdziochy biznesmeny zasrane...
- To u pana też byli ?
Awatar użytkownika
Matrixun
Redakcja
Redakcja
Posty: 1863
Rejestracja: 2012-08-03, 09:14

Re: Daleko od szosy

Post autor: Matrixun » 2015-08-05, 13:53

No, frajerowaty trochę był Leszek i pecha miał. Ale serial ogólnie bardzo fajny. Realistyczny, pokazujący prawdziwą historię. Mi się bardzo podobał pierwszy odcinek i te retrospekcje - najlepsza akcja była jak szpaki straszył tym waleniem w pokrywy. :lol: Potem oczywiście jazda ogórkiem też była fajna. Generalnie przyjemne się ogląda te wszystkie odcinki. ;-)
"Kucaj na buty, garbik, fajeczka, no i leciało. He he he"
Awatar użytkownika
Kizior
Typer Sezonu
Posty: 7901
Rejestracja: 2011-09-01, 23:57
Lokalizacja: Srombork

Re: Daleko od szosy

Post autor: Kizior » 2015-08-05, 14:02

Albo jak przeczytał w życiu jeden artykuł i z ni gruchy ni z pietruchy cytował go chcąc zabłysnąć :lol:
- Panie, nie dam bo nie mam, nawet jakbym chciał dać to nie dam bo mnie wyżarli do zera, do cna !
- Ale kto pana wyżarł ?
- Jak to kto, Pażdziochy biznesmeny zasrane...
- To u pana też byli ?
Awatar użytkownika
Władysław
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1149
Rejestracja: 2010-11-25, 15:44
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Re: Daleko od szosy

Post autor: Władysław » 2015-08-05, 16:15

No wiesz Kizior, postaw się na miejscu chłopaka ze wsi zabitej dechami, który trafia nagle do miasta i trafia w inne towarzystwo - szczególnie jeżeli już mamy na myśli Łódź i znajomych Ani. Zauważ, że i tak na początku nabijali się z niego, a potem zdobył ich szacunek. Oczywiście jakżeby inaczej teściowa musiała być wredna, trzeba przyznać że tutaj wyjątkowa jędza była.
Leszek często cytował słyszane wcześniej teksty, żeby właśnie zabłysnąć.

-No to pod wydział kultury i sztuki!
-Że niby jak?
-No bo jak się ma taką sztukę przed sobą to trudno zachować kulturę

:mrgreen:
Piwo lej, piwo lej barmanie piwo lej, pamiętaj o pianie, równo lej, albowiem ja pragnienie mam.
Awatar użytkownika
Kizior
Typer Sezonu
Posty: 7901
Rejestracja: 2011-09-01, 23:57
Lokalizacja: Srombork

Re: Daleko od szosy

Post autor: Kizior » 2015-08-05, 17:05

monterr07 pisze:No wiesz Kizior, postaw się na miejscu chłopaka ze wsi zabitej dechami, który trafia nagle do miasta i trafia w inne towarzystwo - szczególnie jeżeli już mamy na myśli Łódź i znajomych Ani.
On musi znać swoje miejsce na świecie a nie z buciorami wchodzić na salony. Trzeba stopniowo podnosić poprzeczkę a nie tak z ryjem udawać od razu elitę społeczną. Ten cały serial miał tylko pokazać propagandę awansu społecznego jaką fundowała wszystkich komuna po wiekach feudalizmu. Niestety, wpuszczono wtedy chamstwo na salony i do dziś za to płacimy niekompetencją i ogólnym burdelem w kraju.
Ostatnio zmieniony 2015-08-05, 17:06 przez Kizior, łącznie zmieniany 1 raz.
- Panie, nie dam bo nie mam, nawet jakbym chciał dać to nie dam bo mnie wyżarli do zera, do cna !
- Ale kto pana wyżarł ?
- Jak to kto, Pażdziochy biznesmeny zasrane...
- To u pana też byli ?
ODPOWIEDZ

Wróć do „Seriale polskie”