507 Wysokie obcasy

Awatar użytkownika
Kiepski Widz
Administrator|Red. Naczelny
Administrator|Red. Naczelny
Posty: 4733
Rejestracja: 2013-01-02, 21:05

507 Wysokie obcasy

Post autor: Kiepski Widz » 2017-03-11, 19:20

Tytuł odcinka: 507 Wysokie obcasy
Premiera: 18.03.2017
Reżyseria: Patrick Yoka
Scenariusz: Aleksander Sobiszewski, Patrick Yoka, Katarzyna Sobiszewska

Przeczytaj pełny opis odcinka na Kiepscy.org.pl
(informacja o odcinku, fabuła, zdjęcia z odcinka + najlepsze cytaty bohaterów)
Obrazek

Moja opinia:

Wszystko na minus, koszmar jakiś.

Plusy:

BRAK!

Minusy:

-brak Paździocha
-brak humoru
-dwa krótkie występy Boczka. Był tylko po to, żeby tacy jedni z forum się nie czepiali, że go nie było.
-mnóstwo żałosnych scen
-początek bez sensu, ni z tego ni z owego Jolasia chce buty
-tragiczny występ Jolasi i Waldka
-duch Jolasi. Serio? :roll:
-pieprzenie u Badury
-żałosna scena na korytarzu, brak mi słów
-Karabashian. Po co to było? :roll: :roll: :roll:
-opowieść Kozłowskiego
-zakończenie
-inna muzyka na koniec

Tragedia! Chyba pierwszy odcinek, w którym przez pierwsze prawie 8 minut nie pokazano Ferdka. Jeden z najżałośniejszych odcinków serialu. Świat według Jolasi.

0/10, a nawet minus 0/10 za to coś.
Ostatnio zmieniony 2017-03-18, 20:03 przez Kiepski Widz, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek
^^Kliknij^^

REGULAMIN FORUM
Awatar użytkownika
kacrudy
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1799
Rejestracja: 2015-09-13, 18:30
Lokalizacja: Düsseldorf

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: kacrudy » 2017-03-11, 19:46

DNO DNA :!: :!: Odcinek zaczął się oczywiście żenującą sceną u Pupcińskich. Nie dość, że Jolasię z dupy w nocy wzięło na te buty, to jeszcze zaczęła oczywiście słowem "Kuźwa!" i jak zwykle podteksty erotyczne. I to wszystko od 12 lat. Kozłowski wciśnięty na siłę, niestety. A potem... Boże, co to było? Jolanta jako duch? I to jeszcze biadoląca o pantoflach i znowu z podtekstami. Dobry tekst Bociana: "Poznałem go po głupocie". W ogóle brak Ferdka przez pierwsze 1/3 odcinka to już w ogóle koniec świata, (Jakkolwiek by nie grał, to on musi być główną postacią), że o greenboxach nie wspomnę. Szkoda słów na Jolantę-Kopciuszka już... Helena gadała do Mariana, kazała mu milczeć, mimo że go nie było. Ciekawe. Obiadek wciśnięty, ale przynajmniej zobaczyliśmy Kiepskich w końcu. Halina znowu wzięła przykład z Jolaśki i zachciało jej się butów. To nawet niezłe było. Pierwszy raz od dawien dawna Waldek się napił wódki. Świetna Paździochowa, jak się na niego wydarła. A potem znowu Jolasia zepsuła nastrój tym swoim głosem i wystrojem. Tak dziadowsko nie było jeszcze nigdy. Kolejna nudna retrospekcja Kozłowskiego, ale dobre "Co on pier...li?" Dobry Boczek niechcący gadający policji na Ferdka. Konfrontacja Kozłowskiej i Jolasi, tak jak się spodziewałem, idiotyczna. Porażka, najgorsza scena z całego sezonu (mimo że jeszcze nie znamy reszty odcinków, to ja już to wiem). Jolasia skoczyła z okna - szkoda, że się nie zabiła.
Nawet bez zaniżania za brak Paździocha 0/10. Jakby był Paździoch, byłaby taka sama ocena.
Ostatnio zmieniony 2017-03-11, 19:48 przez kacrudy, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Bździuch
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1299
Rejestracja: 2016-09-04, 20:13

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: Bździuch » 2017-03-11, 20:14

Jakim niewyobrażalnym g*wnem musi być odcinek w którym najlepszy tekst należy do złomiarza, to chyba nowy wyznacznik ch*jowości. Przenosimy się w tym odcinku zupełnie do domu Pupcińskich, kiedy gdzieś tam pod środek pojawił się Ferdek, pomyślałem, że on jest już wręcz postacią epizodyczną, nie mówiąc o takim Boczku który ma zbyt małą rolę żeby go nawet tłem nazwać.
Poziom dna jaki sięgnął serial widać od pierwszych scen, twórcy wiedząc jakie wielkie nieporozumienie kręcą chcieli dać jakiś pozytyw i umilić nam trud oglądania tego czegoś, dali nam więc nogi Ilczuk, ale nawet to nie pomogło, widzę, że niestety paskudna moda którą zapoczątkował „Dziki dziad na te żenujące wręcz „rymy” Jolasi niestety pozostała, w tym odcinku jest ich nawet jeszcze więcej. Prezes Kozłowski jak na niego i jak na ten odcinek znośny, dobre było jak dał Waldkowi 5 dych. Później tylko nudni i żenujący złomiarze, gdzieź tam przewijają się nam żarty około-pierdowe, no i pada ten sensacyjny zabawny tekst o którym mówiłem: „A to Waldemar teraz dopiero poznałem po głupocie” w skali tego odcinka boki zrywać, a do tego jakie szczere, później mamy wizytę u postaci epizodycznych czyli Kiepskich, gdzie Jolasia osiągnęła szczyt denerwowania, a Waldemar szczyt pedalstwa i kapciowatości, gdzieś tam przewinął też się rekwizyt kiblowy, czyli od paru lat już Boczek, no i żenująca Paździochowa zachowująca się nieśmiesznie i bezpłciowo. Obiadek to kompilacja tego czego nie chcemy zobaczyć kiedy tylko widzimy ten biały obrus.
Twórcy w pewnym momencie nas olali, gdyż od początku pokazywali nam chamsko środkowy palec do kamery, niestety zapomnialeli, że jeszcze wkurza nas kiedy się obżerają obrzydliwie w łóżku tutaj tego nie było, pewnie zapomnieli przez dużo pracy związanej z zastępowaniem w scenariuszu Paździocha Jolaśką, zrekompensowali nam to ch*jową muzyką, jak zwykle pasującą jak drzazga do dupy, choć z drugiej strony zaciszyli nam te pieprzenie od rzeczy Haliny i Ferdka. Scena na korytarzu zdecydowanie była pisana pod Paździocha.
Później przenosimy się do głównego miejsca akcji – mieszkaniu Pupcińskich, a w nim nuda, dupa i 100 kilometrów mułu, żenujące wierszyki, pokazy teatralne, gówniane dialogi brzmiące jakby Sobiszewscy pisali je na ręce w trakcie jazdy do studia ATM. Jedna rzecz mnie trochę rozbawiła: nietypowa scena wizyty i Paździochowa upijająca Waldka. Coś śmiesznego miał też wnieść Ferdek przeżywający orgazm pod ścianą, no chyba że twórcy mieli co innego na myśli, chyba silne upicie, ale nie wiem czy to normalne, że Ferdek się upija nie kończąc nawet jednej flaszki na trzech, ale może to wina skandalicznie żenującego już poziomu gry Grabowskiego. Choć Paździochowa wyszła nie najgorzej. Atak Joalasi mi się nie spodobał, przecież „Pokuć” mówił nam, że umie chodzić po ścianach, tutaj nadałoby się to idealnie. Później żebyśmy nie czuli się nieswojo gdyż było aż 5 scen nie w greenboxie pod rząd zadbali żeby był nudny prezes i wspaniała retrospekcja z wkurzającą Kurowska, wiedziałem, e mi czegoś brakowało. Na całe szczęście nie zabrakło też pedalskiego kelnera. No i te greenboxy zrobione przez pięciolatka w paincie na szkolnym komputerze z windows 3.1 cudo ! Niestety później słaby występ Gnatowskiego, chyba pierwszy w jego karierze, ale to nie jego wina, no „zakończenie” z latającą Jolaśką i nałogowym skakaniem przez okno, pozostawię bez komentarza. Nie zawiodłem się, Yoka miał nam dać kompilację TOP 10 Najgorsze sceny w Kiepskich, no i dał nam je tutaj.


Jest to pierwszy odcinek który w skali „kabaretu” Chatelet ma ocenę niższą niż 10/10
W skali serialu: -0,0/10, a odejmując za brak Paździocha -0.0 +VAT/10
W skali kabaretu Chatelet 5/10
Ostatnio zmieniony 2017-03-11, 20:20 przez Bździuch, łącznie zmieniany 4 razy.
''(...) i człowiek odkrył jak krzesać ogień. Prawdopodobnie zginął na stosie, który nauczył swoich braci rozpalać''
-A.Rand


---
ZAPRASZAM:
Moja gra PC o Kiepskich (KLIK)
I mój najnowszy scenariusz (KLIK)
---

Obrazek
Awatar użytkownika
Cyfrowy
Halinka
Halinka
Posty: 126
Rejestracja: 2013-02-19, 17:01

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: Cyfrowy » 2017-03-11, 20:16

Opis odcinka sugerował, że fabuła będzie dotyczyła przede wszystkim Pupcińskich, aczkolwiek występ Badury miał w tym przypadku sens. Do plusów zaklasyfikowałbym występ Paździochowej i Boczka, ale ze względu na ograniczenie ich roli na korzyść spacerków Jolaśki w obcasach, nie podniesie on oceny epizodu. Reszta generalnie na minus - główni bohaterowie zostali odsunięci na drugi plan, zaś na pierwszym planie, jako postacie wiodące, wystąpili Pupcińscy. Postacie epizodyczne również nie wniosły nic do odcinka, wykorzystano ich jako wypełniacz czasowy.

Plusy:

- Występ Paździochowej i Boczka, Paździochowa z gnatem, jej nastawienie do Boczka i podstępy w próbie zdobycia obcasów

Neutralnie:

- Badura sprzedający buty Waldkowi

Minusy:

- Pupcińscy, w dodatku jako główni bohaterowie
- Ograniczenie do minimum występów głównych bohaterów, czyli Ferdka, Halinki, Paździochowej i Boczka
- Scena w lesie
- Scena na złomowisku
- Spacery Jolaśki w obcasach przez większość odcinka
- Scena z Kozłowskimi
- Scena z Kozłowską na korytarzu
- Momentami efekty specjalne i fabuła jak w filmie fantastycznym
- Zbędny występ postaci epizodycznych
- Koncepcja odcinka

Standardowo nie uwzględniam braku Paździocha, gdyż nie jest to zależne od twórców. Odcinek w zasadzie ratowała tylko Paździochowa i nieco Boczek - najpierw w relacjach z Paździochową, a następnie wyproszony przez Ferdka. Oby nigdy więcej takich epizodów. Ocena: 0/10.
Awatar użytkownika
Matrixun
Redakcja
Redakcja
Posty: 1864
Rejestracja: 2012-08-03, 09:14

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: Matrixun » 2017-03-11, 20:30

Mogłem nie jeść przed tym odcinkiem, bo pod koniec miałem już ochotę zwymiotować. Nie chcę nigdy więcej oglądać choćby fragmentów tego szmelcu, jakim był ten odcinek. Jedyny plus tego odcinka to Boczek. Reszta to koszmar. Pupcińscy zaliczyli najgorszy występ w historii, Kiepscy słabo, złomiarze też jak zawsze kiepsko, Paździochowa znów jest minusem... Nie chcę więcej pisać, bo tylko bym się dołował. Jakieś skoki, parodia aniołów, skoki przez okno, modlitwy do butów... To nie są Kiepscy. Ocena to -100 punktów. :-/
Ostatnio zmieniony 2017-03-11, 20:35 przez Matrixun, łącznie zmieniany 1 raz.
"Kucaj na buty, garbik, fajeczka, no i leciało. He he he"
Awatar użytkownika
Ferdas Kiepski
Boczek
Boczek
Posty: 210
Rejestracja: 2015-08-27, 19:15

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: Ferdas Kiepski » 2017-03-11, 20:32

Dobra, spróbuję ocenić ten odcinek w miarę szybko i bezboleśnie. Podobał mi się występ Boczka, oczywiście bohater ten pojawił się epizodycznie, ciężko powiedzieć nawet, że stanowił tło. Dobry tekst Arnolda, że niechcący powiedział policjantom o tym, że Ferdek pije wódkę na cmentarzu i wyrzuca śmieci przez okno. Zakończenie również przypadło mi do gustu, chodzi tutaj o wyjście z sytuacji, przewidywalne, ale mi wystarczyło. Tutaj niestety plusy się kończą. Waldek, Jolaśka, Halina, Paździochowa, Prezesowa - wszyscy wymienieni bohaterowie na olbrzymi minus. Waldek za nieśmieszną głupotę, Jolaśka za każde wypowiedziane słowo i wypełnioną czynność, Paździochowa za bezrefleksyjne wyrzucanie Boczka i sztuczność, Halina za fatalną grę aktorską Kipiel-Sztuki i żenujące zachowanie, Kozłowska za to samo co Jolaśka, czyli za wszystko. Bardzo nie podobały mi się efekty specjalne, w szczególności Jolaśka pod koniec i u siebie w mieszkaniu. Fakt, że Ferdek pojawił się dopiero w 1/3 odcinka jest godny potępienia. Brak Paździocha sprawił, że odcinek ten należy do najgorszych jakie kiedykolwiek powstały w serialu. A i jeszcze Karabaszian czy jakoś tak - bez komentarza.

0/10


Po obejrzeniu tego odcinka i odświeżeniu sobie "Złotego Pociągu" podnoszę temu drugiemu ocenę do 2/10, gdyż był o niebo lepszy od tego, co zaserwowano nam w "Wysokich obcasach".
Awatar użytkownika
Pabfer
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
Posty: 7084
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: Pabfer » 2017-03-11, 20:44

Największy minus to brak normalnego występu Paździocha :!: Co prawda mamy postęp, w stosunku do poprzednich odcinków, bo mamy taki prawiewystęp off, a nie tylko wspomnienie, ale i tak za mało. Chociaż też nie wiem czy to był występ off, bo niby w jakiś sposób należał do fabuły, ale nie było słychać jego głosu. No ale i tak postęp i ten postęp idzie na mały plus, bo de facto nic nie zmienił. Oprócz tego na minus prawie cała reszta odcinka. Gówniana mieszanka greenboxów i Pupcińskich oraz innych bohaterów drugoplanowych, a za to za mało Boczka. Ch, dupa i kamieni kupa :!: Ten odcinek to też jedna wielka kupa 💩 :!: Gdyby nie to, że chcę mieć wszystko ocenione, to w ogóle bym udawał, że taki epizod nie powstał. Na mały plus jedynie wspólne picie Ferdka, Heleny i Waldka. Jak Pałys wspomniała o tym w kulisach, to myślałem, że to się odbędzie tak jak zawsze w przypadku Paździocha i się obawiałem realizacji, bo to by do Heleny nie pasowało, ale na szczęście wyszło znośnie. Tylko szkoda, że to się odbywało w mieszkaniu Jolaśki. Potem spodobał mi się pomysł na super moce butów, ale sam pomysł, bo realizacja słaba. Skakanie z okna było dobre. Mam nadzieję, że jednak tę s**ę i p***ę złapali. Następnie znowu dobra Paździochowa z gnatem. Zakończenie nijakie, niepasujące do reszty odcinka. Doceniam zgodę między Ferdkiem i Waldkiem ,a do tego chyba jeszcze zgodę z Boczkiem, ale to po pierwsze powinna być norma, czyli nie jakaś wielka ,niespotykana zaleta ,a po drugie to za mało tego pokazali, jakby odcinek miał jedną scenę więcej to też by była inna rozmowa, może ktoś by słusznie podsumował Jolaśkę i bym dał za to plus , tzn. pewnie i tak podsumowali wszystkie żony, ale tego nie słyszeliśmy i nie widzieliśmy ,więc nie mogę być w pełni zadowolony, ale brak tej sceny ma też plus w postaci braku greenboxa i braku przynudzania Złomiarzy. Wnioski są takie jak zazwyczaj- Grabowski i Pałys jak zawsze dobrzy, ale i tak nie udaje im się uratować tego szamba. Przyznam się, że nie wytrzymałem i przewijałem i widziałem tylko około połowę odcinka .

1/10
Tym razem Paździoch by nie poprawił oceny gdyby wystąpił- tak samo jak Helena i Boczek nie poprawili.


P.S. Widzę, że zauważyłem średnią, ale nie zwykłem stawiać zer.
Ostatnio zmieniony 2017-03-11, 21:39 przez Pabfer, łącznie zmieniany 5 razy.
Obrazek
Awatar użytkownika
Crockett
Boczek
Boczek
Posty: 239
Rejestracja: 2009-11-03, 09:41

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: Crockett » 2017-03-11, 20:44

Plusy

-Paździochowa z wódka a później z gnatem

Minusy

-brak dźwięków w przejściach scen
-występ Pupcinskich
-scena na zlomowisku
-obiadek
-efekty specjalne

Moja ocena 1/10
Ostatnio zmieniony 2017-03-11, 20:45 przez Crockett, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Awatar użytkownika
Vito_Corleone
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 2355
Rejestracja: 2011-08-10, 16:40

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: Vito_Corleone » 2017-03-11, 20:49

Wyszedł "Świat według Jolaśki". Generalnie podobało mi się pokazanie jak drogie buty potrafią oszołomić kobietę i to, że Waldek wylądował na złomie u Badury. Z odcinka wycięto dość mocno promowane sceny z Gliwą na które prawdę mówiąc czekałem. :P Podobało mi się jeszcze jak Helenka zaprosiła Ferdka z Waldkiem na wódkę. Reszta raczej przeciętna, a nawet słaba. 3/10

Po tym epizodzie można wnioskować, że twórcy powoli mogą się przymierzać do spin-offu z Pupcińskimi.

Mała uwaga tam nie było aniołów tylko wróżki. ;)
Ostatnio zmieniony 2017-03-11, 20:49 przez Vito_Corleone, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Awatar użytkownika
Pabfer
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
USER DEKADY i Prowadzący Facebooka
Posty: 7084
Rejestracja: 2014-01-14, 19:18
Lokalizacja: Łódź

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: Pabfer » 2017-03-11, 20:56

Vito_Corleone, głupoty gadasz z tym spin-offem z całym szacunkiem. To są teorie spiskowe. Chociaż niestety możliwe, że z Kiepskich pozbędą się tylu bohaterów i wprowadzą nowych tak złych, że teoretycznie nic się nie zmieni, ale praktycznie będziesz mieć rację. :roll:
Obrazek
Awatar użytkownika
Bździuch
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1299
Rejestracja: 2016-09-04, 20:13

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: Bździuch » 2017-03-11, 21:00

Vito_Corleone pisze: Z odcinka wycięto dość mocno promowane sceny z Gliwą na które prawdę mówiąc czekałem. :P
To było promowane nie do tego odcinka, nie pamiętam do jakiego, chyba do "Hecy przy piecu".

Ale przynajmniej Joalsia normalne włosy miała, co wyszło na plus jej urodzie (Wklejcie do ogólnej oceny odcinka, bo już upłynął czas 60 minut.)

Edytuj posty! - mod. Kiepski Widz
Ostatnio zmieniony 2017-03-11, 21:37 przez Bździuch, łącznie zmieniany 3 razy.
''(...) i człowiek odkrył jak krzesać ogień. Prawdopodobnie zginął na stosie, który nauczył swoich braci rozpalać''
-A.Rand


---
ZAPRASZAM:
Moja gra PC o Kiepskich (KLIK)
I mój najnowszy scenariusz (KLIK)
---

Obrazek
Awatar użytkownika
Mungo Jerry
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 993
Rejestracja: 2009-09-20, 12:46
Lokalizacja: Berlin

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: Mungo Jerry » 2017-03-11, 21:27

Aż tak źle? Bez przesady. Nie bawię się w jakiegoś krytyka, a zwykłego widza i było to nawet znośne. No może oprócz kilku faktycznie żenujących momentów.

PLUSY:
-sceny z Waldkiem w parku i u Badury
-Boczek, że niechcący doniósł :mrgreen:
-Scena jak Helena chciała iśc z Ferdkiem do Pupcińskich
-początek sceny picia u Pupcińskich
-dobre greenboxy
-Zakończenie; zgoda pomiędzy Waldkiem a Ferdkiem
-wspomnienie Mariana

MINUSY:
-darcie mordy przez Jolaśkę
-Jolaśka jako wróżka, diabeł itp.
-Płaszczenie się Waldka
-wypieprzanie Boczka przez Helenę
-Kozłowscy
-skakanie w tych butach w ogóle nie wiem po co

4/10

Znacznie lepszy od np. Złotego pociągu.
Ostatnio zmieniony 2017-03-11, 21:29 przez Mungo Jerry, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
boczek13
Waldek
Waldek
Posty: 338
Rejestracja: 2010-12-31, 12:35
Lokalizacja: Częstochowa

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: boczek13 » 2017-03-11, 21:43

Świetny odcinek
Plusy:
-Jolaśa chcąca nowe butki w środku nocy
-Znajdę sobie innego chłopaka który ma większego ptaka hahahahaha
-rozmowa Waldusia z Kozłowskim świetna
-Jolasia kopciuszek
-Złomiarze
-Walduś kupujący butki dla Jolasi u Badury
-Walduś zakładający butki Jolasi
-Jolasia motylek chodząca przy obiedzie
-Kim Karabashian hahaha najlepsze nazwisko w serialu'
-Jolasia z siekierą
-historia Kozłowskiego bardzo śmieszna
-kłótnia Foki z Jolasią i jeszcze to latanie po korytarzu genialne
-wyskakiwanie z okna
-zakończenie z Badurką
Minusy:
-zbędny występ postaci epizodycznych Ferdka, Halinki, Boczka i Heleny :roll:
9/10
Napie**alać tępe ch*je !!!
Ś.P Tytus Bomba
swkfan2017

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: swkfan2017 » 2017-03-11, 21:56

boczek13 pisze: Minusy:
-zbędny występ postaci epizodycznych Ferdka, Halinki, Boczka i Heleny :roll:
9/10
Jak możesz nazywać Ferdka, Halinkę, Boczka i Helenę postaciami epizodycznymi? Postacią epizodyczną to można nazwać Jolantę, a nie głównych bohaterów, to jest w końcu Świat według Kiepskich, a nie Pupcińskich.
Awatar użytkownika
Ferdas Kiepski
Boczek
Boczek
Posty: 210
Rejestracja: 2015-08-27, 19:15

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: Ferdas Kiepski » 2017-03-11, 22:01

Swkfan2017, przeczytaj komentarz boczka13 jeszcze raz, później ocenę wystawioną przez tego użytkownika jakiemukolwiek innemu odcinkowi i wyciągnij wnioski.
lukaszlipinski
Paździoch
Paździoch
Posty: 452
Rejestracja: 2014-01-09, 17:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: lukaszlipinski » 2017-03-12, 10:49

Szczerze mówiąc, spodziewałem się najgorszego odcinka sezonu.
Chciałem napisać o pomyśle na odcinek, tyle że tematy garderobiano-kobiece tyle już razy były w nowych Kiepskich do znudzenia i zażenowania popisami Jolasi i Waldka przerabiane, iż nie jest to żadną nowością. No, może poza przedmiotem konfliktu. Jednakże oparcie odcinka Kiepskich na irytującej Jolasia, pierdole - Waldusiu plus pustaku Mariolce, roztytej Halince, konfliktogennej Helenie i wyrastającej na główną postać Prezesowej trąca trochę skłonnościami samobójczymi. I zalatuje bodaj lubującą się w dziwno-"modowych" klimatach weną Sobiszewskiej.
Sceny magii, lotów Jolasi, jej recytacji zalatującej dyletanctwem poezji i rugania wszystkich dookoła otwierają nóż w kieszeni. W ich toku gubi się główny wątek, którym zdaje się być bezsensowna pogoń płci pięknej za modą. Odcinek od skraju przepaści ratują: niezła Paździochowa, zabawni złomiarze zaopatrzeniowcy i świetny Prezes Kozłowski. Uśmiech na twarzy wzbudzają też sceny rugania Boczka i z wódką. Dobra była również męska konkluzja na kobiecą problematykę: olać to i iść się napić.
Zadedykować ją warto też jednak fanom, którym ta stylistyka nie pasuje, jak też twórcom, gdy kolejny raz przyjdzie im podobny pomysł do głowy. 6/10. :) .
Ostatnio zmieniony 2017-03-12, 10:50 przez lukaszlipinski, łącznie zmieniany 1 raz.
Świat według Kiepskich
Awatar użytkownika
Derek187
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1809
Rejestracja: 2012-12-09, 18:24
Lokalizacja: województwo opolskie

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: Derek187 » 2017-03-12, 12:50

Teksty odcinka:
WALDEK: Panie prezesie, to ja Waldemar.
PREZES: Któren? :mrgreen:

BOCIAN: To panicz Waldemar. Tera go poznałem po głupocie.

BADURA: No i jakie buty pan potrzebuje, pan panicz szanowny?
WALDEK: Panie Badura, no damskie takie, bardziej eleganckie takie.
BADURA: Panie, u nas wszystko eleganckie. +poprawienie szalika :-D

HALINA: Odezwał się pan igiełka. Już twoje gacie musiałam tyle razy na dupie zszywać, bo pękają.

HELENA: Ale Waldek, przecież ja ciebie od takiego nygusa znam. Masz tu na cukierki, dziecko moje.

PREZES: Kawa 30 euro kosztuje. W pokoju mam grzałkę, ci zrobię rozpuszczałkę.

PREZES: Jeszcze jedno słowo i cię odeślę do kraju samolotem. Czarterem polecisz, będziesz klaskać przy lądowaniu :-)

PREZES: Kto to widział, żeby 3000$ dawać za takie łapce. Przecież za te pieniądze to ja mógłbym cały pociąg ryżu wysłać statkiem do Afryki, przynajmniej by się murzyni najedli.

BOCZEK: Milicja se przyjechała i se pana po podwórku szuka. A ja żem im powiedział, że pan se wódkę na cmentarzu pije i śmieci przez okno wyrzuca, ale tak niechcący. :lol:

Sytuacje odcinka:
+pijany Kozłowski,
+pokazywanie rozmiaru stopy na ręce,
+zgoda Badury na 50 zł zamiast 2000 euro, świetnie to Dyblik zagrał,
+"Spieprzaj dziadu", w tej scenie wspaniała gra Pałys i Gnatowskiego,
+rozmowa Ferdka z Paździochową na korytarzu,
+picie Heleny z Waldkiem,
+Kozłowski pijący z buta,
+Jankowski jako kelner i "Co on pierdo*i?" ;-)
+Kozłowska i "Dawaj ją" oraz Helena z gnatem :lol:

Minusy:
-irytujący Bocian i Stasiek, ich kwestie mówione niedouczonym wierszem,
-Kozłowska na plecach Kozłowskiego - słaba gra aktorów w tej scenie, w ogóle jakiś dziwny ruch kamery,
-diabły, skoki, przybliżenia kamery, światła - za dużo, za mocno, zbyt męczące oko.

Muzyka:
Jak w serialu melodramatycznym, ale właściwie odcinek ten pod tego typu dzieło podchodził, więc nie dziwię się Mirowskiemu, że taką ścieżkę skomponował. Mimo wszystko muzyka była zbyt głośna i zbyt denerwująca.

Greenboxy:
Nie mam tu jakichś większych zastrzeżeń, zrobione dobrze. Jednak uważam, że w scenie "plecowej" tło było za bardzo sztuczne. Irytuje mnie bardzo fakt źle rozłożonej płachty w scenie z Karabashian. Jeżeli robimy scenę z dużą ilością ludzi i z przybliżeniami kamery, to musimy albo dobrze rozłożyć matę, albo zrezygnować z przybliżeń, albo zmniejszyć liczbę występujących, a jeżeli tego nie zrobimy, to mamy rozciągającą się trawę.

Akcenty odcinka:
Bardzo dobra gra Żukowskiego. Ogólnie postać Waldka w tym odcinku na plus. Stawiał się Jolasi, nie był takim popychadłem jak w sezonie 23. Oczywiście, że dalej jest pantoflarzem, ale takim do zaakceptowania. Nie ma płaczu, nie ma jakiegoś wysokiego głosiku itp.

Scenarzyści mieli jakiś pomysł wyjściowy, potem zaczęli eksperymentować z efektami, wspomnieniami, i wyszedł taki dziwny twór. Śmieszy, drażni, jego forma ciekawi, ale też wpienia na maksa. 5/10.
Obrazek
Przemek77
Halinka
Halinka
Posty: 109
Rejestracja: 2014-11-14, 11:47
Lokalizacja: Lublin / Głusk

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: Przemek77 » 2017-03-12, 21:41

Dno po prostu. Na swoją odpowiedzialność napiszę - NAJGORSZY ODCINEK W OGÓLE.

Brak Paździocha, Pupcińscy do bólu, w ilościach jakich nie idzie znieść, fabuła .... jaka fabuła? Boczek w jednej scenie tylko i to w przelocie, wszędzie Walduś, Jolaśka, Halinka. I niestety non stop "gibająca się jak pier### rezus" Jolaśka wyrasta tu na postać pierwszoplanową co jest złe. Te jej mówienie do rymu - co to ma być? Parodia "Pana Tadeusza"?

Jedyny, naprawdę jedyny odcinek na którym nawet się nie uśmiechnąłem. Jeśli cały sezon ma taki być.... No nie wiem....

0/10 daję. Pierwszy raz.
Ostatnio zmieniony 2017-03-12, 21:42 przez Przemek77, łącznie zmieniany 1 raz.
- No wiesz pan na te erosy
- Jakie erosy?
- Normalne panie: gumiaki, prezerwatiwy. Tu se pan piniążka wrzucasz a tam se balon wylatywa, kondon!
Przemek77
Halinka
Halinka
Posty: 109
Rejestracja: 2014-11-14, 11:47
Lokalizacja: Lublin / Głusk

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: Przemek77 » 2017-03-14, 19:06

lukaszlipinski pisze:(....) wyrastającej na główną postać Prezesowej (...)
Ja się zastanawiam, kto mnie ostatnio bardziej wkurza - Jolaśka, czy "Foka"......?
- No wiesz pan na te erosy
- Jakie erosy?
- Normalne panie: gumiaki, prezerwatiwy. Tu se pan piniążka wrzucasz a tam se balon wylatywa, kondon!
Awatar użytkownika
boczek13
Waldek
Waldek
Posty: 338
Rejestracja: 2010-12-31, 12:35
Lokalizacja: Częstochowa

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: boczek13 » 2017-03-14, 21:40

Jednak zmieniam ocenę na 1/10 ;-) ponieważ jedyny plus tego odcinka to ... w sumie nie wiem ale w zera się nie bawię.
Napie**alać tępe ch*je !!!
Ś.P Tytus Bomba
Awatar użytkownika
kanalium
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 754
Rejestracja: 2014-05-13, 11:31
Lokalizacja: Danków

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: kanalium » 2017-03-18, 11:54

Na plus:
+ sceny w parku
+ 50 zł zamiast 2000 euro za buty
+ rozmowa telefoniczna Paździochowej
+ Spieprzaj dziadu! (Paździochowa do Boczka)
+ Paździochowa z wódką
+ Co on p***doli? (prezes Kozłowski)
+ Paździochowa z gnatem
Na minus:
- brak dźwięków w przejściach pomiędzy scenami
- pierwsza scena
- wcielenia Jolaśki
- obiadek
- liczyłem, że Jolaśka przy oknie wyrzuci buty za siebie, a nie wyskoczy przez okno, trzymając buty w rękach
- inna muzyka w tyłówce
- dodatkowy minus za to, że Ferdek pojawił się dopiero w 1/3 odcinka
Na razie najsłabszy odcinek sezonu, 5/10.
Obrazek
Barakuda
Mariolka
Mariolka
Posty: 72
Rejestracja: 2017-03-12, 20:32

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: Barakuda » 2017-03-18, 20:13

Na razie najgorszy odcinek sezonu, ale dramatycznie słaby nie był. Taki średniak.

Plusy:
+ pierwsza scena
+ scena z Kozłowskim i Waldkiem
W: Panie prezesie, to ja, Waldemar. K: Któren? W: Kiepski, z Kiepskich, od Kiepskich. K: Aa! Daj pyska! Masz 50 zł i sp***dalaj.
+ Waldek plączący się po nocy
+ ,,Panicz Waldemar! Tera poznałem po głupocie"
+ bardzo dobra scena na złomowisku, gra Dyblika świetna
+ ,,Zawżyjże żuchwę, żołędziu"
+ ,,Za 50 zł to ja mógłbym pociąg ryżu do Afryki wysłać, przynajmniej by się Murzyni najedli"
+ Jolasia z siekierą
+ ,,Walduś, przecież ja cię od takiego nygusa znam! Masz pieniądze na cukierki, dziecko"
+ ładnie wykonany greenbox lasu
+ fajnie pokazana rywalizacja kobiet o buty i to, jak potrafią oszaleć na punkcie elementu garderoby
+ wspomnienie o frytownicy
+ Boczek, który niby niechcący doniósł
+ Paździochowa z pistoletem! :-)
+ zakończenie

Minusy:
- greenbox w scenach w Las Palmas
- scena z Kozłowskim i Ferdkiem
- scena z Kozłowską na baranach Kozłowskiego
- wcielenia Jolaśki, zwłaszcza to diabelskie
- modlenie się do butów
- sporo nudy
- powtórzenie kilkakrotnie złośliwości o małym przyrodzeniu Waldka
- mało Ferdka

Neutral:
- Scena na korytarzu

5/10.
Ostatnio zmieniony 2017-03-18, 20:46 przez Barakuda, łącznie zmieniany 1 raz.
Wrzód na zdrowym organizmie narodu
Awatar użytkownika
Luko
Ferdynand Kiepski
Ferdynand Kiepski
Posty: 1718
Rejestracja: 2016-05-01, 18:01
Lokalizacja: Polska

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: Luko » 2017-03-18, 20:17

PLUSY:

+"To ja, Waldemar", "Któren?" :lol:
+Kozłowski: "spie**alać" :P
+Wspomnienie Mariana
+ nocna rozmowa Kiepskich
+Ferdek do Haliny: "Takie masz nogi grube, spuchnięte" :lol:
+Rozmowa Ferdka z Heleną + wódka
+libacja u Pupcińskich
+Helena dająca pieniądze Waldkowi na cukierki :lol:
+Kozłowski: "Co on pie**oli?" :lol:
+Ferdek o frytownicy :D
+Boczek: "Powiedziałem że pan pijesz wodkię na cmentarzu ale tak przez przypadek" :lol:
+strzelająca Helena
+zakończenie o wódce :D

MINUSY:

-Początek i Jolaśka chcąca buty w nocy...
-Duch Jolaśki...
-Wizyta Waldka u złomiarzy
-Wróżka Jolaśka w kamienicy...
-Strój Jolaśki...
-Helena jako Paździoch z torbą z bazaru
-Żałosny obiadek...
-Potwór Jolaska...
-scena w Las Palmas
-fatalne wykonanie jak Kozłowski wziął żonę na barana :roll:
-Tańcząca Jolaśka u Kiepskich...
-latająca Jolaśka...
-muzyka na koniec

Żałosny odcinek. 1/10
Ostatnio zmieniony 2017-03-18, 20:35 przez Luko, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

A zasadził panu ktoś kiedyś kopa w dupę?
Awatar użytkownika
Kizior
Typer Sezonu
Posty: 7915
Rejestracja: 2011-09-01, 23:57
Lokalizacja: Srombork

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: Kizior » 2017-03-18, 23:00

Wszyscy prawie dali jedynkę a oglądając ostatnie parę minut stwierdzam że to nawet fajny odcinek. Miał jakiś sens, czyli pogoń idiotów za gówno wartymi dobrami materialnymi. Amok ich wziął jak na nowy model ajfona. Ciekawa też przypowieść Prezesa, którego aktor grający potrafi nawet uratować w green boxie ! Na razie ocena 4/10.
- Panie, nie dam bo nie mam, nawet jakbym chciał dać to nie dam bo mnie wyżarli do zera, do cna !
- Ale kto pana wyżarł ?
- Jak to kto, Pażdziochy biznesmeny zasrane...
- To u pana też byli ?
Przemek77
Halinka
Halinka
Posty: 109
Rejestracja: 2014-11-14, 11:47
Lokalizacja: Lublin / Głusk

Re: 507 Wysokie obcasy

Post autor: Przemek77 » 2017-03-21, 18:41

Ja się zaczynam bać, bo to nagminne debilne gadanie Jolaśki do rymu, zapoczątkowane w tym odcinku, przechodzi też na "Hecę przy piecu". A ja myślałem, że Jolaśka już mnie bardziej nie wnerwi....

Nie pisz o odcinku, który jeszcze nie miał premiery! - dop. mod Matrixun
Ostatnio zmieniony 2017-03-21, 20:24 przez Przemek77, łącznie zmieniany 1 raz.
- No wiesz pan na te erosy
- Jakie erosy?
- Normalne panie: gumiaki, prezerwatiwy. Tu se pan piniążka wrzucasz a tam se balon wylatywa, kondon!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Sezon 25 [505-516]”