Zobacz koniecznie: Filmy | Forum filmowe
Świat według Kiepskich Strona Główna
 Strona Główna  Kiepscy  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Lektury szkolne
Autor Wiadomość
Kiepski Widz 
Administrator|Red. Naczelny
No jak nie, jak tak?



Posty: 4417
Wysłany: 2016-06-12, 20:51   Lektury szkolne

Jakie macie zdanie na temat obecnie obowiązujących szkolnych lektur? Tak ogólnie. Czy są one dopasowane do potrzeb czy należałoby jakieś zmienić? Ja uważam, że można by trochę ten kanon lektur odświeżyć, bo one po prostu nie są atrakcyjne dla młodzieży, a jeśli czyta się na siłę to żaden z tego pożytek. Dla przyjemności to co innego.
_________________
 
 
Derek187 
Ferdynand Kiepski
Ale jaja!



Posty: 1785
Skąd: województwo opolskie
Wysłany: 2016-06-12, 21:06   

Szczerze powiedziawszy to z obowiązkowych lektur podobała mi się tylko książka "Mały książę", którą czytałem z dużą przyjemnością. A tak poza tym, to reszta książek nie jest dziełami zbyt zapadającymi w pamięci. Wolę sam sobie wybrać jakąś pozycję i się w niej zaczytać.
_________________
 
 
Pabfer 
USER DEKADY
OKIŁ WRÓĆ!!!



Wiek: 20
Posty: 5984
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-09-21, 11:22   

Rzadko są interesujące- połączyć morał i ciekawą akcję to moim zdaniem najtrudniejsze wyzwanie podczas pisania- jednak doceniam sens tych książek. Każda z nich niesie głęboką treść, często nawet klika poziomów morałów- im ktoś starszy, tym więcej wychwyci. Przyznam się bez bicia, że po streszczenia też sięgałem, ale nasza polonistka nam powiedziała od razu i wprost, że na maturze trzeba znać sens książek, więc da się zdać na streszczeniach, tylko muszą być szczegółowe, nie skrótowe. Jednak normalnie też czytałem. Bardzo podobały mi się Lalka, Ferdydurke i Tango. Lalka była przydługa, ale akcja pomiędzy bezsensownymi opisami naprawdę ciekawiła. W Ferdydurke podobała mi się abstrakcja, absurd oraz głębokie przemyślenia o formie. Sam Gombrowicz jest mocno kontrowersyjny i prywatnie bym go nie polubił, Transatlantyku też nie lubię, jednak ta jedna książka mu wyszła. Tango doceniam za język. Nigdy nie lubiłem zbytecznego komplikowania języka na siłę. Rozumiem, że musi pasować do epoki, ale mnie to strasznie drażniło. Bez tego czytanie szło by kilka razy szybciej. tango natomiast dzieje się we współczesności, więc język jest normalny. Poza tym Tango jest nawiązuje do Ferdydurke, niektóre motywy są tam podobne. Pisałem wyżej o liceum. W gimnazjum i podstawówce wszystko mi się podobało i wszystko czytałem, czasem nawet kilka razy, bo to były takie fajne bajki, powieści, a nie poważne, głębokie, trudne sprawy i zawsze mnie to urzekało, fascynowało uwielbiałem to. Tam była wartka akcja, a przy tym morał, tylko wiadomo- taki morał dla dziecka.

P.S. To nie są żadne dawne dzieje, ale już mnie nie dotyczą i już zdążyłem za nimi zatęsknić :D
_________________
 
 
lukaszlipinski 
Waldek
lukasz_dom


Wiek: 30
Posty: 316
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-19, 13:36   

Lektury szkolne są na ogół dobrze dobrane względem klas, w których są przerabiane, ale, by były nie tylko przerabiane, a czytane, zajść musi wiele zmian w systemie edukacji. Przede wszystkim ogromna większość klasyków naszej literatury powstała w czasie, gdy tempo życia było dużo niższe, w związku z czym dla dzisiejszego czytelnika moga one wydawać się nudne, zbyt długie. Poza tym, gdy były one włączane do programu, obowiązywał inny, bardziej tradycyjny system edukacji i wychowania. Dziś naśladuje się pod tym względem Zachód, gdzie poziom nauczania podstawowego jest niski i występuje coraz większy zanik czytelnictwa. Lepiej nie idźmy tą drogą. Złą tendencją jest też usuwanie z listy lektur, przesuwanie na poziom rozszerzony, gdzie niemal nigdy nie są przerabiane, a na maturze nie występują (vide Noce i Dnie albo Trędowata), albo skandaliczne skracanie do jednego tomu (Chłopi). Jedno jest pewne. System edukacji powinien lepiej łączyć tradycję z nowoczesnością. Kończenie studiów powinno byc przywilejem dla najzdolniejszych, a nie powszechnością. Co do lektur - powinien być wybór. Chcesz mieć dobre oceny, zdać dobrze maturę i iść na studia - musisz dużo czytać. Nie - twój wybór. Pod tym względem postuluję powrót do dawnych rozwiązań. :)
Inna sprawa to jakość nauczycieli do języka polskiego. I to, że, by dobrze zrozumieć wiele dzieł, trzeba mieć sporą wiedzę odnośnie historii i świata. By zaś docenić - mieć już trochę lat i jako takiego obeznania z literaturą, etc. A książki najlepiej czytać poza szkołą, zaś w szkole traktować je jako jeden z wielu przyjemnych lub nie obowiązków. :)
_________________
Świat według Kiepskich
  
 
 
Pabfer 
USER DEKADY
OKIŁ WRÓĆ!!!



Wiek: 20
Posty: 5984
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-11-19, 14:34   

Ciekawe pomysły na reformę ,,polityki lekturowej" szkół, ale ogólnie to napisałeś, a masz jakieś konkretne pomysły na realizację? Oczywiście nie musisz, bo to nie twoje zadanie, ale mnie zaciekawiłeś, więc ciągnę za język :D
Remigiusz Mróz (autor m.in. Lodu) ostatnio przedsięwziął ciekawy projekt- napisał spolszczenie "Jądra Ciemności" Josepha Conrada. Co prawda Conrad to Polak, ale napisał swą książkę oryginalnie po angielsku, ponieważ tworzył na emigracji. Projekt Mroza to ani nie dokładne tłumaczenie ani adaptacja zmieniająca wiele ważnych szczegółów, tylko przepisanie książki językiem nowocześniejszym o 100 lat, aby się to lepiej czytało. Nawet zmienił tytuł na "Serce Ciemności" jako znak, że stworzył coś trochę innego. Uważam to za świetny pomysł. Może powinna się znaleźć jakaś grupa osób, która przełoży wszystkich Mickiewiczów i Szekspirów ,,z polskiego na nasze"- jak to zrobił Mróz, aby czytało się milej i sprawniej. W bardzo wielu przypadkach doceniam sens książki, ale język mi bardzo przeszkadza, więc ta grupa zainspirowana Mrozem miałaby we mnie wielkiego sympatyka.
_________________
 
 
lukaszlipinski 
Waldek
lukasz_dom


Wiek: 30
Posty: 316
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-22, 06:40   

Wniosek nasuwa się oczywisty. Katolicko-narodowe wychowanie, połączone z większą dyscypliną, wyższymi wymaganiami i unowocześnieniami na miarę czasów. Do tego konieczne jest zmniejszenie liczby studentów co najmniej o połowę. Zaś co do lektur - nie ma innej rady, niż zmuszać dzieci i młodzież do czytania. Trzeba przywrócić wszystkie najważniejsze polskie i światowe pozycje literackie do programu - w całości. :)
Polszczyzna sprzed XIX wieku jest często trudna do czytania i zrozumienia i przełożenie jej na język współczesny mogłoby pomóc mniej lotnym uczniom i czytelnikom. I stanowi na pewno ciekawostkę. Niemniej, nic nie zastąpi czytania Mickiewicza, Sienkiewicza czy Kochanowskiego w oryginale. Trudno też sobie wyobrazić przełożenie na dzisiejszy język monumentalnych opisów z "Nad Niemnem", "Popiołów" czy "Chłopów". A dodanie współczesnych naleciałości, typu "ok", "spoko" czy "nara" mogłoby jedynie ośmieszyć te dzieła. Tak więc - najpierw oryginał, potem ewentualnie nowa forma. :mrgreen:
_________________
Świat według Kiepskich
 
 
Pabfer 
USER DEKADY
OKIŁ WRÓĆ!!!



Wiek: 20
Posty: 5984
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-11-22, 07:34   

lukaszlipinski, w żadnym wypadku nie chciałbym zamiast "Kończ.pan, wstydu oszczędź" przeczytać "Enduj na ASAP, bo mi szejm poza skalę wyje***o". Moje uwspółcześnienie polegałoby na zastąpieniu słów, które wyleciały z obiegu nowymi, ale oficjalnymi, a nie należącymi do gimbolskiego slangu lub do korpomowy. Chciałbym ułatwić odbiór, a nie zaniżać rangę dzieła. Biblia jest regularnie tłumaczona na coraz prostszy język i mam jedno z najnowszych wydań i zapewniam cię, że tam Maryja mówi Aniołowi "Amen", a nie "Spoko, ziom". Są nawet Biblie dla dzieci, gdzie jest więcej obrazków niż tekstu, a tekst jest napisany jak baśń i nawet ram nie ma takich profanacji. Ja mówiłem o zmianach w granicach rozsądku.
_________________
 
 
lukaszlipinski 
Waldek
lukasz_dom


Wiek: 30
Posty: 316
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-24, 07:04   

Najpierw klasyka w oryginale. Potem ewentualnie nowsze wersje, jako ciekawostki.
Poza tym średnio widzę przełożone kwiecistych fragmentów z arcydzieł naszej literatury na współczesne. Chociażby w przypadku "Nad Niemnem", gdzie wpierw trzeba by mieć wielką wiedzą odnośnie świata przyrody i dawnego nazewnictwa. :)
_________________
Świat według Kiepskich
 
 
Kiepski Widz 
Administrator|Red. Naczelny
No jak nie, jak tak?



Posty: 4417
Wysłany: 2017-11-24, 10:46   

A ja uważam, że powinno się wypierdzielić tych wszystkich Mickiewiczów i inne mające po kilkaset stron książki sprzed kilkuset lat i zastąpić czymś nowszym, ciekawszym. To, że dawno temu to było przez wielu uważane za dzieło, to znaczy, że już do końca świata trzeba katować tym w szkole? Jestem pewny, że już po wojnie powstała masa ciekawych i mądrych książek, które są bardziej współczesne i zrozumiałe dla dzisiejszej młodzieży. A oni dają jakieś psychiczne niczym scenariusze Sobiszewskich "Dziady" albo "Pana Tadeusza" i potem się dziwią, że młodzież nie czyta. To powinna być przyjemność, a dla większości to jest męka. Gdyby dali coś nowszego, pisanego normalnym językiem, to na pewno by w wielu osobach zaszczepiono miłość do książek już w szkole.
_________________
 
 
Pabfer 
USER DEKADY
OKIŁ WRÓĆ!!!



Wiek: 20
Posty: 5984
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-11-24, 10:57   

Masz rację z tą przyrodą, aż mi się przypomniał Poranek Kojota i słynny komentarz do przemowy Niemczyka... Jednak jeśli chodzi o całą resztę opisów- nie wszystkie są przyrodnicze we wszystkich książkach- to ja bym je zredukował do minimum. Zobaczyłbyś, że wtedy książki byłyby łatwiejsze w odbiorze i w konsekwencji więcej osób by je czytało i już by nie było narzekania. Teraz żyje się dużo szybciej niż kiedyś i współczesnym czytelnikom brak w książkach właśnie większej ilości akcji. Wiadomo, że byłoby bez sensu powymyślać nowe przygody bohaterom żeby było więcej, więc można chociaż usunąć ,,zapchajdziury'' (jak to się utarło na naszym Forum przy ocenach nowych odcinków Kiepskich) i wtedy książka będzie krótsza, ale bardziej skondensowana, a przez to konkretniejsza, czyli ciekawsza. Mi długość książki w żadnym wypadku nie przeszkadza- jak się zainteresuję jakąś serią książek, to czytam wszystkie ciurkiem, jakby to była jedna seria, kupiłem sobie zbiorcze wydanie wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa, które ma ponad 1000 stron i bardzo dobrze- im więcej, tym lepiej! Ale im więcej akcji, tym lepiej. Lubię długie książki pod warunkiem, że się w nich dużo dzieje. Natomiast nie znoszę dłużyzny w książkach, czyli zbyt długich opisów, które- muszę przyznać, że czasem coś wnoszą, ale wydaje mi się, że nie zawsze, a nawet jeśli zawsze, to nie są ani trochę atrakcyjne.
_________________
 
 
Ferdek56 
USER MIESIĄCA
Ale jaja!



Wiek: 17
Posty: 279
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-11-24, 18:53   

Z lektur szkolnych najbardziej lubię "Małego Księcia". To bardzo ciekawa książka, oderwana od rzeczywistości. A w dzieciństwie polubiłem też "120 przygód Koziołka Matołka" za komizm.
_________________
 
 
Pabfer 
USER DEKADY
OKIŁ WRÓĆ!!!



Wiek: 20
Posty: 5984
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-11-24, 20:48   

Kiepski Widz napisał/a:
A ja uważam, że powinno się wypierdzielić tych wszystkich Mickiewiczów i inne mające po kilkaset stron książki sprzed kilkuset lat i zastąpić czymś nowszym, ciekawszym. To, że dawno temu to było przez wielu uważane za dzieło, to znaczy, że już do końca świata trzeba katować tym w szkole?


To mówi dużo o historii i też mi się trochę nie chce tego czytać (tego konkretnie, bo ciekawsze książki uwielbiam), ale muszę przyznać, że to wartościowe. Najpierw trzeba by poszukać czy istnieją wartościowe książki opowiadające o tamtych czasach, a jak już się zbierze odpowiednio duży nowy kanon, to dopiero powinno się zlikwidować stary- żeby nic nie stracić z dziedzictwa kulturowego. Już teraz zastąpiłbym ,,Dziady" książką ,,Operacja Dzień Wskrzeszenia" Pilipiuka o bohaterach z XXI w., którzy wykonują wiele ryzykownych podróży w czasie aby czemuś zapobiec, a w efekcie zostają uwięzieni w XIX w. Najpierw w Polsce, a potem lądują n Syberii. Książka ma wartką fabułę i dużo zwrotów akcji, a przy tym dokładnie opisuje realia panujące w Polsce po Powstaniu Styczniowym (inne ważne momenty historii Polski z innych wieków też są tam ukazane, ale już mniej dokładnie i są mniej ważne dla fabuły, ale też się można dowiedzieć różnych ciekawych kwestii). A jeśli ktoś jest zniechęcony do fantastyki i tej zbyt lekkiej formy, to polecam kilkanaście książek Normana Daviesa o Polsce (niektóre tylko o niej, a niektóre między innymi). Wszystkie mają około 2000 stron, ale są napisane przystępnie, ciekawie i po prostu po ludzku...
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by naddar.deviantart.com modified v0.8 by warna

Polecamy: Prison Break


WAŻNE: Dotacje dla forum. WYŚLIJ SMSa i pomóż w opłaceniu serwera - kliknij TUTAJ
Dla osób, które pomogą ranga Zasłużeni lub zdjęcie ostrzeżeń
Kontakt:



Śledź Kiepscy.org.pl:


Przeczytaj koniecznie:

REGULAMIN
Przewodnik po forum
• ZGŁOŚ POST do usunięcia!
• Jak zdobyć rangę [KOLOROWY NICK] na forum?
• Katalogi



ZOBACZ:
Ranking najlepiej ocenianych odcinków ŚWIAT WEDŁUG KIEPSKICH


Szukaj na FORUM: