Wysłany: 2009-12-28, 15:46 Kinowa wersja Kiepskich
W 2002 r. były plany na nakręcenie kionowej wersji Kiepskich. Powstał nawet scenariusz....Rodzina Kiepskich i ich sąsiedzi mieli zgubić się w ogromnym hipermarkecie skąd po wielu zabawnych perypetiach miał ich doprowadzić do wyjścia Ferdynand. Jak dla mnie to lepiej, że ten film nie powstał, bo mógłby tylko zepsuć wizję serialu tak jak np. film Ranczo Wilkowyje (bardzo mnie rozczarował) . A może Wy uważacie, że temat o Kiepskim filmie jest trafiony Piszcie tu swoje pomysły na takową wersję kinową lub negujcie ten pomyśl. Interesuje mnie Wasza opinia
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
A ja myślę że to nie był głupim pomysł szczególnie w 2002 roku no bo gdyby ten pomysł wypłyną teraz to byłbym pewnie przeciw ale w 2002 roku gdy kiepscy byli w szczycie formy mogło by coś z tego być.
Ale z tego co słyszałem ten scenariusz który podałeś to była chyba tylko plotka.
_________________ ...Przecież ku*** nie ślepi i nie głusi...
...Widzę co się dzieje słyszę co kto prawi
Tak naprawdę przeje**ne to mają w Jugosławii...
Ale w tym momencie to jest to raczej niemożliwe myślę że raczej na pewno ATM nie podjęło by się zrobienia wersji kinowej (może to i dobrze), za duże koszty, ŚWK to raczej serial niskobudżetowy a taka wersja kinowa trochę by kosztowała a poza tym wątpię żeby w dzisiejszych czasach na taki film poszło by dużo ludzi do kina. A tym bardziej że ATM chciało już przecież kończyć pracę nad serialem a co dopiero wersja kinowa.
_________________ ...Przecież ku*** nie ślepi i nie głusi...
...Widzę co się dzieje słyszę co kto prawi
Tak naprawdę przeje**ne to mają w Jugosławii...
Wersja kinowa nie powstanie na bank! Ale cóż to przeszkadza w naszych pomysłach? Jaka fabuła by Was zainteresowała?
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
"Dwanaście prac Ferdynanda Kiepskiego " nie mial powstac 2002 roku, ale czytalem gdzies tak 2007 roku w teletygodniu, że Okił chcial zrobic taki film. Nagłowek był "Kiepscy wychodzą w Plener" czy cos takiego
Według mnie to bardzo ciekawy pomysł z nakręceniem wersji kinowej. Z chęcią wybrałabym się do kina, aby obejrzeć ten film, choćby nawet "12 prac Ferdynanda".
Póki co pomysłu na swoją propozycję takiego filmu nie mam (już mi się na chwilę obecna nie chce myśleć), jednak może dzisiaj coś fajnego wymyślę, albo chociaż się postaram.
Jeśli film nie powstał w najlepszym latach Kiepskich czyli lata 1999-2001 to nie powstanie teraz.Wtedy z Waldkiem i babką mógłaby to być naprawdę bardzo dobra komedia.
Jeśli film nie powstał w najlepszym latach Kiepskich czyli lata 1999-2001 to nie powstanie teraz.Wtedy z Waldkiem i babką mógłaby to być naprawdę bardzo dobra komedia.
niestey muszę sie z tym zgodzić że niestety polsat i ATM przegapiło szansę na kinową wersje kiepskich która mogła osiągnąć duży sukces ale prawda jest taka że njlepsza oglądalność minęła i niestety nie będzie filmu chyba że zrobiliby specjlnie na zakończenie serialu jako ostatni odcinek.
Pomysł niezły, ale byłby udany gdyby :
po 1. - był inny scenariusz niż w/w
po 2. - ten film powstał w 2002 roku
Szkoda też, że nie wydają już Kiepskich na dvd ... bo to co jest to akurat kilka odcinków.
Ja bym chętnie zobaczył u siebie na regale wszystkie sezony Kiepskich.
Ile razy jeszcze ktoś napisze że teraz niema szans na taki film bo wtedy Kiepscy byli bardziej popularni?
Teraz, do rzeczy.
Moim zdaniem w dzisiejszych czasach nikt nie nakręci takiego filmu bo komu by się to opłacało? Prawdziwych fanów Kiepskich została garstka, a świadczy o tym liczba użytkowników na tym forum. A nawet jeśli taki film by wyszedł, to byłaby to porażka zapewne, bo napewno dużo by w taki film nie zainwestowali.
Myśle, ze przy powrocie Waldka warto powrocic do tematu, Serial jest dalej bardzo popularny i mysle ze multum ludzi wybraloby sie do kina. Skoro moglo powstac Ranczo wilkowyje, to czemu nasz serial nie mialby sie doczekac wersji kinowej?
PontifexMaximus, Tylko problem jest taki, że w filmie, nasz ukochany reżyser znowu chciałby się czymś popisać i zrobiłby coś jeszcze parokrotnie gorszego niż w serialu.
Zwykle filmy powstające na podstawie serialu są kręcone inną techniką z innymi ujęciami itd. Jeśli jeszcze by narobili jakichś innowacji w Kiepskich poprzerabianych już i tak do bólu, to mogłoby wyjść z tego coś nie do oglądania.
Przynajmniej wg mnie tak by było. Ale może patrzę na to zbyt pesymistycznie.
PS. Nie będę nic edytował, żebyś nie uważał, że jest agresywny, także przepraszamza ew. błędy
Mi jakoś nie pasuje do kiepskich film. Obecnie nie mamy co liczyć na dobry scenariusz, kiepscy w plenerze? Pewnie w greenboxie. Po wydaniu słabego filmu zmalała by oglądalność w TV. Natomiast bardzo bym chciał, by wydano wszystkie odcinki kiepskich w wersji na DVD.
Ho ho, nie spodziewałem się że planowali film pełnometrażowy o ŚWK. Ale mym zdaniem jeśli mieliby go zrobić, to w latach 2000-2002, i nie chodzi mi wcale z tego powodu że wtedy byli bardziej popularni( choć pewnie z tego też). Pomijam też to, że wtedy "byłaby lepsza fabuła, lepszy poziom" itd. Bo po prostu wtedy by im się to opłacało. Lecą sobie Kiepscy, jesteś fanem serialu i nagle słyszysz że będą za miesiąc w kinach- no to pewnie że pójdziesz.
Film zresztą bardziej pasowałby klimatem wtedy niż teraz- bo to dalej był okres świetności takich dzieł jak "Killer", "Poranek kojota" czy "Chłopaki nie płaczą". Plus mogłoby to jeszcze zwiększyć liczbę fanów serialu. Dziś jednak ŚWK ogląda się głównie( niestety...) z przyzwyczajenia i zrobienie filmu nie przyniosłoby ani kokosów, a zainteresowanie też nie byłoby już tak duże( filmem w sensie).
Dopiero teraz się dowiedziałem, że w 2002 miał powstać film pełnometrażowy
Jak dla mnie, to by pewnie wypaliło, bo:
1. To były czasy świetności Kiepskich, teksty były porządniejsze itd.
2. Wszyscy byli młodsi o te 9 lat i jeszcze pełni energii.
3. Reżyserem byłby wtedy Okił.
A jeśli nawet ten film miałby powstawać teraz, to sami wiecie
Nie ma nawet szans na powstanie. A jeśli nawet, to ile przyjdzie osób do kina? 1mln w całej polsce? Chyba że w którymś byłoby po filmie spotkanie z aktorami etc.
Jak tylko się dowiedziałem swego czasu że mają kręcić pełnometrażową wersję Kiepskich to się bardzo ucieszyłem ale teraz bym tego nie chciał i chyba nikt tego nie chce.
Ale w latach świetności to był kapitalny pomysł i szansa na kapitalną komedię. Dziś to temat zamknięty i to na wielkie szczęście.
Jak ja sobie wyobraża(łe)m taki film ?
Przede wszystkim żeby się udał to bohaterowie i akcja powinna wyjść poza kamienicę. Ja to sobie tak widzę że na przykład wyruszają wszyscy w długą podróż wygrywając wycieczkę jako wzorcowa patologia XXI wieku. Najpierw kamienica, pakowanie się, taksówki - Pażdziochy sknery nie chcą zapłacić, potem wrocławski dworzec - wyżerka w KFC i akcje w pociągu. Potem to już nie wiem co dalej. Aktorzy poza stałymi bohaterami z roku 1999-2002 oczywiście tip-top. Kiersznowski, Czajka itp.
Reżyserem oczywiście Okił ale jego pomysł z hipermarketem za słaby.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Kizior 2012-04-22, 23:58, w całości zmieniany 1 raz
Reżyserem oczywiście Okił ale jego pomysł z hipermarketem za słaby
Całe szczęście, że wtedy właśnie Okił był reżyserem. Tak jak ty Kizior, uznał on pewnie obiektywnie, że pomysł się nie sprawdzi i odpuścił jego realizację. A jakby za Kiepskich odpowiadał wtedy Yoka? Pewnie doszło by do realizacji projektu i do kin trafiłby jakiś potworek, antyreklama znakomitego serialu.
Co do samego pomysłu: sprawdziłby się on w okrojonej wersji. Czyli ŚWK jako pełnometrażowy, nieprzekombinowany film telewizyjny (nie kinowy).
_________________ Wolę żyć skromnie ale pozostać człowiekiem dużego formatu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach