Wysłany: 2011-04-11, 19:59 Czy macie podobne odczucia?
Czy nie uwazacie, ze w nowej serii mimo, ze wrocil Walduś pojawia sie rzadko? w ostatnim odcinku to sie pojawił w jednej scenie. w ogole ten slub to nie byl dobry pomysl... czy macie podobne odczucia?
W sumie to nie wiem jak o tym myśleć, cieszę się z jego powrotu, jednak przez te całą pupcię dupcię (mam nadzieję że już jej więcej nie zobaczę) i tą jego mądrość zaczyna mnie trochę irytować
Jeżeli w następnych odcinkach, będzie tak jak teraz, to pieprzę taki "wielki" powrót.
Nie dziwię się, że zgodził się na grę w serialu, jeden wielki chwyt marketingowy.
Widac, że koniecznie chcieli przyciągnąc widzów.
Jego rola w serialu, jest teraz takiego samego typu, jak Mariolki czy Badury.
Właściwie, rola Badury, jest o wiele bardziej śmieszna, ciekawsza i więcej wnosząca, niż rola dzisiejszego "Cyca"
Oczywiście zagłosowałem na tak.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Dan-TuTenCham 2011-04-12, 17:57, w całości zmieniany 1 raz
A co do pytania w ankiecie, to jak jego gra ma wyglądać tak jak ostatnio wygląda to lepiej żeby się pojawiał rzadziej, a najlepiej w ogóle. Chyba że Cycu się opamięta, zostawi tą Jolasię i pogodzi się z Ferdkiem, to wtedy niech gra jak najdłużej.
_________________ Usłyszeliśmy dziś nowinę,
że Cyc opuszcza Rodzinę.
Rusza sobie w świat daleki,
hen, za góry, hen, za rzeki.
Rusza sobie w świat nieznany
i kompletnie poje**ny.
Ostatnio zmieniony przez Qba 2011-04-30, 13:23, w całości zmieniany 1 raz
Cyc nie będzie taki jak dawniej póki jest Yoka.Cyc był za Okiła, i Yoka nie ma jak widać pojęcia o tej postaci. Niech lepiej obejrzy sobie kilka dawnych odcinków Śwk.
Pierwsze odcinki (poza tryptkiem) były z pewnością pisane przed tym jak scenarzysci sie dowiedzieli, ze cyc wraca. Opis dwóch przyszłych odcinków wskazuja ze jednak cyca bedzie wiecej. Pewnie zrobione jest to stopniowo i jednak jest w tym logika (pierwsze 3 odcinki z Waldusiem - great come back, potem kilka z epizodycznym cycem i kolejne juz z cycem w roli głownej). Widz ma sie pewnie stopniowo przyzwyczajac do cyca i jednoczesnie oczekiwac go w mocniejszym akcencie.
Ale w takim razie po co mieliby wprowadzać zmiany w relacje Ferdka z Waldkiem? Mimo wszystko jestem ciekawa, jak wypadnie Waldek jako główna postać odcinka
_________________ 'When you call my name it's like a little prayer'
Nie. Nie za mało, jego poziom grania jest w tym momencie bardzo słaby, więc zupełnie nie odczuwam jego braku. Powrot Waldka to chwyt marketingowy, który nie wpłynął na poprawe jakości serialu...
Jeśli ma odpierdzielać taką manianę, jak w ostatnich dwóch seriach to lepiej żeby występował dość rzadko, ale jeśli ma być taki jak w latach 1999-2005 to bez dwóch zdań jestem na TAK
_________________ "Udzielać się na forum to każdy jeden umie, ale robić to nie ma komu"
Wiek: 15 Dołączył: 26 Mar 2009 Posty: 769 Skąd: Wlkp.
Wysłany: 2012-03-07, 18:43
Gra wręcz fatalnie, rolę też ma zmienioną, więc nie powinien się pojawiać częściej. Do tego przyprowadza ze sobą sraśkę-Jolaśkę. Jeśli występowałby sam, a co za tym idzie nie byłby takim "kapciem" i lalusiem, wtedy mógłby występować częściej.
No cóż - wybranie Jolaśki na żonę Waldka to był chyba najgorszy pomysł w historii Kiepskich. Albo miała kontakty w ATM-ie, dlaczego taki Waldek nie mógł by sobie wziąć takiej Dominiki Krudziel jako swojej żony:P
Ostatnio zmieniony przez DamianRadom 2012-03-07, 18:47, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach