Świetny odcinek! Troszkę absurdalna historia ale lubię takich Kiepskich. Odcinek z polotem, zaskakuje. Najbardziej podobała mi się piosenka o tym jak w Egipcie ciągle budowali... Dużo osób bardzo skrytykowało tę piosenkę, a ja ją sama chętnie śpiewam...
Pździochy w roli okrutnych władców Egiptu... - bomba!
8/10!
A mi z kolei ten odcinek nie przypadł do gustu. Nie wiem dlaczego. Daje mu 7/10 chociaż rozbawiło mnie to że Paździoch był Faraonem , a Paździochowe Kleopatrą
Mocno taki sobie odcinek. Na plus: teksty Ferdka o święcie MB Zielnej i próba wykręcenia się od pracy, wścibstwo i donosicielstwo Paździocha oraz późniejsze dokuczanie Ferdkowi przez Boczka, Paździochowie jako władcy Egiptu (ich teksty).
Na minus: bezsensowna fabuła i zakończenie, za dużo odcinka poza kamienicą, animacja komputerowa z tymi piramidami podczas opowieści Ferdka, podśpiewująca Halinka, scena u psychiatry (gadanie o niczym), piosenka.
4/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Ostatnio zmieniony przez paździoch91 2011-06-02, 09:26, w całości zmieniany 1 raz
Halina:"Co tak stoisz jak ten pałąk w wiadrze".Duży minus za scene u lekarza.Fajny pomysł z egipskim wątkiem i piosenka też niezła.Ferdek:" Multipleksy zapełnione,w Gdańsku nawet popcornu zabrakło".
Taki sobie odcinek,nie należy do moich ulubionych.Sam pomysł z psychiatrykiem był nawet fajny i jak Halinka traktowała Ferdka jak jakiegoś upośledzonego.Ale ten Egipt to totalna porażka,nie podobało mi się to..Wizyta u lekarza też nie najlepsza.Piosenka nawet fajna.
OCENA:4/10
_________________ "No to za Jagiełło, żeby nas nie pogięło" "Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła"
Początek do sceny u Lekarza na plus . Później to opowiadanie Ferdka o Egipcie to była już lekka przesada ... Trochę śmiesznych tekstów , ale to za mało . Piosenka na plus .
Byłaby lepsza ocena gdyby nie ten Egipt ....
Świetny odcinek, dobre było jak pażdzioch wyszedł z kibla ubrany w żółty szlafrok , psychiatra Ferdka, wytłumaczenie Ferdka, dlaczego nie może pracować, jak śpiewali tę piosenkę, no i końcowa scena: '' Fernedete, dawaj gady ''. Moja ocena 8/10.
_________________ Filozofia to dar i przekleństwo.
Moim zdaniem odcinek słaby. Jedynie na plus Paździochowie i wymyślanie kary Ferdkowi. Na minus scena u psychiatry, tańce i śpiewy, nawet Boczek. Wytłumaczenie głupie, ale może Ferdek naprawdę miał problemy psychiczne i to wszystko wymyślił?
słabe 3/10, na razie najgorzej oceniony przeze mnie odcinek.
Odcinek bardzo fajny do tej historii w Egipcie. Jakby dali więcej śmiesznych tekstów to może bym się nie nudził ale cóż... nudziłem się. Potem już było fajnie. Piosenka i zakończenie świetne Było by 8/10 ale za wykonanie historii to obniżam do 4,5/10
Żenada totalna, nie ma co narzekać na nowe odcinki mając takie "perełki" w pamięci.
Albo sro albo to - albo ciągnąć temat psychiatryka dla Ferdka - to mógł być dobry odcinek albo od razu rozbić Egipt a nie tak.
Nagle sobie po tylu przypomniał że jest Egipcjaninem a Pażdzioch Faraonem i tyle lat się jego nie bał ? Poza tym Ferdek już pracował za komuny i co, węża mu wtedy w dupę nie wsadzili ?
Naprawdę żenada ten odcinek.
Jedynie co było dobre to dość fajnie zrobiony Egipt na komputerze.
Nawet dobry odcinek 7/10. Najlepsze było Ferdek u psychiatry, Dokuczanie Ferdkowi przez Paździocha i Boczka, Piosenka Ferdka, Paździoch i Helena jako królowie Egiptu.
_________________ Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach