Opis: Stasio, czyli właściciel sklepu monopolowego na osiedlu, jest w żałobie. Zmarła jego matka, poprzez którą Ferdek i Boczek dostawali alkohol na zeszyt. Niestety, Stasio nie chce im już dawać alkoholu na kreskę. Sąsiedzi za wszelką cenę próbują zrobić na nim dobre wrażenie.
Najbardziej podobała mi się piosenka i na końcu jak przyszła Malinowska. W tej serii Malinowska była kilka razy. Szkoda, że jej teraz nie dają Aha, jeżeli ktoś znajdzie w internecie do odsłuchania tę piosenkę, niech tu wklei ten link.
Jeden z moich ulubionych odcinków i najlepszy w poprzedniej serii.
Piosenka świetna. Tak mi się spodobała, że słuchałam ją cały dzień, aż się na pamięć nauczyłam.
Taki sobie odcinek ale mocne sceny były Np. jak Ferdek chciał zatrzymać zakonnice na rowerze a ona wyglądała jak Edzio Albo jak był wywiad z tym Księdzem i powiedział, że jest podobny do Morfeusza z Martixa
Wczoraj oglądałem go na polsacie 2 po raz drugi. Teraz podobał mi się bardziej niż kiedyś. Morfeusz najlepszy xD.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Ostatnio zmieniony przez Czak Noris 2010-02-10, 12:06, w całości zmieniany 1 raz
sigi [Usunięty]
Wysłany: 2010-02-09, 18:28
fan ferdynanda napisał/a:
Wczoraj oglądałem go na polsacie 2 po raz drógi. Teraz podobał mi się bardziej niż kiedyś. Morfeusz najlepszy xD.
To ja zawsze jestem zła jak ktoś krytykuje odcinki Kiepskich. Tego odcinka nie będę krytykować ale u mnie ma miejsce w tym momencie 322,czyli ostatnie. Ale obejrzeć ten odcinek to obejrzę bo aż nie taki nudny.
Ogólnie to przeciętny odcinek ale na tle tego sezonu pozytywnie się wyróżnia. Za dużo efektów specjalnych ale przynajmniej miał sensowną fabułę. Plus też za występ Edzia choć to już występ z gatunku "nietypowych". 6/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
A wedlug mnie ten odcinek jest jednym z gorszych Yoki. Jedyne co mi się spodobalo to ksiądz morfeusz jak ferdek z nim jechal . Oraz piosenka boczka i ferdka . Ale ogólnie za dużo greenboxów i efektów. No i jeszcze dobra zakonnnica Edzio.
3.2/10
_________________ Yoka do domu! Niech se rodzinki kręci ale nie Kiepskich!
Bardzo podobał mi się ten odcinek.Niepotrzebna była scena że Ferdkowi się śniło że jedzie z księdzem morfeuszem.Podobała mi się piosenka śpiewana przez Ferdka i Boczka.Bardzo dobra gra Pana Dracza jako kulejący Stasio.I taniec badury z winem .8/10.
_________________ Bieresz pan czy nie bieresz bo jak pan nie bieresz to ja biere.
Wiek: 15 Dołączył: 04 Cze 2011 Posty: 648 Skąd: Radom
Wysłany: 2012-04-06, 12:58
Średni odcinek. Słaby program w TV i słaba gra Gąsowskiego. Świetnie pijany Paździoch i Boczek. Edzio jako siostra zakonna. Słaba scena jak we śnie lecieli tym motorem z księdzem Morfeuszem. "Dzień dobry panie Boczek!" "Gówno, nie dobry panie!". W ogóle inny Badura był to na minus duży. Poza tym świetnie Boczek. Dobra rola Stasia, przez Dracza grana. Słaba ta piosenka "Nie płacz, kiedy odjadę..." Zakończenie też debilne. 5/10
_________________
Ostatnio zmieniony przez Marcelo 2012-04-06, 13:01, w całości zmieniany 1 raz
Nawet fajny odcinek gdyby nie te fakty:
- Dracz
- inny Badura niż teraz
- Malinowska co umarła a jednak nie umarła bo jest do dziś
Sam pomysł fajny tylko momentami nudno było.
Morfeusz taki wsadzony na siłę bo Gąsowski musi zarobić.
Ferdek i Boczek nie byli na pogrzebie bo pierwszemu się sprasował czas a drugi to kompletny osioł. Mieli pomysły jak to naprawić ale mogły mieć lepsze i więcej. Piosenka za to dobra.
Śmiesznie ten Badura tańczył.
Potem jak pili piwo do trzeciej w nocy i Boczek gadał na Malinowską - "nogi krzywe jak pałąk od wiadra i do tego owłosione !"
Fajnie ich przestraszyła ale końcówka słaba.
Świetny odcinek, dobre było jak pażdzioch był pijany, jak póżniej tańcował, Edzio przebrany za siostrę zakonną, postać księdza Morfeusza, inny Badura, ( według mnie powinni tego aktora, dać teraz ) jak ich Malinowska wystraszyła w kuchni, jak wyzwał Stasio Ferdka i Boczka na cmentarzu, piosenka '' Nie płacz kiedy odjadę '', no i końcowa scena, gdy Ferdka opętała Malinowska. ( ale go wytarmosiła ) Ocena idzie w dół z powodu ubrania Ferdka. Moja ocena 7/10.
_________________ Filozofia to dar i przekleństwo.
Ostatnio zmieniony przez Mati1996 2012-04-06, 20:16, w całości zmieniany 2 razy
hellcabber [Usunięty]
Wysłany: 2012-04-06, 21:43
osz, ale syf
plusów niewiele - Boczek z Ferdkiem na cmentarzu, Paździoch po stypie, przyzwoity Dracz
minusów kupa: poczynając od debilnego (jak zawsze) Gąsowskiego i latających motorów, duchy Malinowskiej, bez sensu Edek jako zakonnica, piosnka pod sklepem i tańczący do niej Koń oraz koszmarne zakończenie dają ogólny obraz nędzy i rozpaczy
2/10
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach