Boczek cierpi z powodu bolesnego odcisku na stopie. Zamierza zwrócić się o poradę do lekarza. Ferdek powstrzymuje go, twierdząc, że służba zdrowia nie gwarantuje wcale wyleczenia dolegliwości.
Co sądzicie o tym odcinku?
_________________ Bresso!!!(!11
sigi [Usunięty]
Wysłany: 2010-03-07, 11:14
Nie aż taki nudny bo uważam że dobry.Sens w tym że Ferdek nie wyszedł na idiotę bo jego medycyna powiodła się.
Mnie ten odc bardzo rozbawił i jak na tamtejszą serię był najlepszy! A najlepszy był tekst: "Pan masz boloka na mózgu" xd
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
tak najlepszy odcinek tej serii wódka najlepsze lekarstwo najlepiej jak Boczka wywiezli do szpitala i Paździoch mówi że to przez Ferdka wszystko bo on go wódą leczył a Ferdek że to przez Paździocha prawidła z koziej pały ale było śmiechu potem Boczek wraca i mówi jak by panu sąsiad wódy nie dał i kapustą nogi nie obłożył to by panu noge przy samej d*&ie ucieli
_________________ "na tym świecie są rzeczy które sie fizjologom nie śnily"
Jeden z fajniejszych odcinków z tej serii, obok takich, jak "Sztuka latania" czy "Piwniczka". Uwielbiam te kłótnie Kiepskiego z Boczkiem albo z Paździochem Fajne było jak Kiepski kłócąc się powiedział Paździochowi "A pan panie, to jesteś pan nagniot ludzki" A Paździoch tak luknął jakby się zawstydził hehe
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Krótki ten 9 sezon i jakoś niezbyt mi przypadł- jest to jeden z 3 odcinków, które mogą zainteresować. Ferdek tym razem pokazuje się ze swej lekarskiej strony( wódka najlepszy lek na wszystko) te całe akcje z kapustą, bolakiem i nagniotem( i pojazdy sąsiadów do siebie- "pan to masz bolak, ale w mózgu" i "A pan panie, to jesteś pan nagniot ludzki"). No i tym razem Ferdek znów miał szczęście, a powrót Boczka też fajny( z tego szpitala). 4,5 na 6.
"Za te pieniądze, to ja wolę sobie wódkę kupić i sam się leczyć!"
"I ten spod "czwórki" też miał boloka, tyle że na d*&ie, poszedł do szpitala i mu wszystkie zęby wyrwali."
"-Na pana miejscu to bym brał, jak za darmo dają.
-No właśnie, panie Paździoch, ile?
-200 złotych."
Fajny odcinek 9/10. Najlepsze była piosenka Boczka jak przywieźli go że szpitala i mina Paździocha jak to zobaczył, Albo końcówka jak Ferdek się przechwalał że wyleczył Boczka.
_________________ Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie.
Wczoraj był wieczorem ten odcinek. W sumie to Ferdek chciał się wódki napić, a Paździoch kasę zedrzeć z naiwnego Boczka. I przypadek sprawił, że Ferdkowi się udało. Z tą kapuścianą głową na końcu odcinka to troche bez sensu było. Ale odcinek dobry. Najlepsza kłotnia wielkich znachorów: Ferdka i Paździocha, "pan sam jesteś nagniot na zdowym ciele narodu polskiego".
Ostatnio zmieniony przez Spectre 2011-05-07, 01:40, w całości zmieniany 1 raz
Dobre było, jak Ferdek na początku odcinka, zaprosił Arnolda na wódkię,
i do kieliszka dosypał mu pieprzu, noi ten tekst:
- Panie! Ale pieprz to się bierze chyba na sraczkę!
czy coś w ten teges (piszę z pamięci).
Odcinek bardzo dobry
_________________ Pomalutku, po cichutku, powolutku, aż to skutku. Miłe słówko, komplemencik, bombonierka i prezencik. Sratki, kwiatki, duperele- dajesz mało, bierzesz wiele. Ale jaja, ja pierdziele.
Jak dla mnie JEDEN z lepszych, Boczek był zabawny w tym odcinku, Paździoch menda chciał wydusić kasę, a Ferduś preferuje medycynę domową. Najlepsze jest to że mu się udaje ;D Najlepsza końcówka jak w Ferdka piorun walnął, i jak Boczek wracał ledwo do domu. 8/10 za odcinek.
Bardzo udany odcinek.
Na plus:
- całe zamieszanie wokół boloka okraszone śmiesznymi tekstami
- tekst Boczka "panie, ledwo se laczka wzezółem"
- tekst Ferdka "pan jesteś nagniot ludzki i egzema na d*&ie narodu"
- scena z piosenką i prezentami Boczka dla Ferdka
Małym minusem była dłużąca się strasznie ostatnia scena.
8/10
_________________ Szanuj bliźniego swego...jak bliźniego swego
Ostatnio zmieniony przez Procjon 2011-07-05, 13:36, w całości zmieniany 1 raz
Bardzo dobry odcinek, jak na Yokę! Fajna fabuła i dużo śmiesznych tekstów.
"Ledwo se laczka wezółem!"
"-Pan masz boloka, ale na mózgu!
-A pan jesteś nagniot ludzki!"
Oraz wiele innych. Końcówka trochę głupia, mogli wymyślić coś lepszego.
8/10
_________________
'Hop, siup: cztery baby, osiem dup!"
"Łykniem, bo odwykniem!"
Ostatnio zmieniony przez karlaine 2011-08-10, 18:28, w całości zmieniany 2 razy
hellcabber [Usunięty]
Wysłany: 2011-08-10, 22:59
zgadzam się, odcinek zaskakująco dobry - pokazuje wyraźnie, że siła Kiepskich to chamskie dialogi a nie jakieś p*&$#@lamento w stylu walka magów
kapusta na głowie psuje niestety efekt
6,5/10
Jeden z najlepszych odcinków serialu w jego długiej historii, gdybym miał go oceniać, bez wahania dałbym mu 10/10 bardzo dobra gra aktorska Dariusza Gnatkowskiego i Andrzeja Grabowskiego, humor jak za dawnych lat, akcja z ciupagą była dobra.
Paździoch:"Bolak to jest u pana na mózgu od urodzenia".Złamana ciupaga.Absurdalna sytuacja,że Ferdek wyleczył Boczka kapustą i wódką 7/10,niezła końcówka z kapuścianą głową Ferdka.
Ostatnio zmieniony przez Piotrek2011 2012-01-08, 09:26, w całości zmieniany 1 raz
Chyba najlepszy odcinek Y. Najlepszy Boczek "bolak mi sie zrobił i mnie boli' . Dobra też pierwsza scena jak boczek zdenerowany mówił 'karwarz twarz w d*&e węza' - Panie, nie jestes pan u siebie na wsi pod Elblągiem tylko w kurturarnym domu Rozwala mnie to za każdym razem. Świetna rywalizacja Ferdka i Pazdziocha o miano lepszego znachora. Pazdzioch fajnie zagrał na psychice Boczka 'na pana miejscu bym brał, jak za darmo dane' . Niezła sceana gdy pili wódke i Boczek stwierdzil, ze ona pomaga, ale chyba na sraczkę . Słaba tylko ta końcówka z kapustą
7/10, może nawet 8, ale skoro 'ciucholand' dostał 8, nie mogę dać więcej
Odcinek bardzo fajny. Jak na Yokę kapitalny. Czy nie mogłoby tak zostać w tym klimacie?Pytam się coś!!!
Najlepsze to wyzyskiwanie Boczka przez sąsiadów, Ferdek na wódkę i 50 zł, Paździoch taniuśko pogonił wkładki korekcyjno-ortopedyczne. Szwajcarskie dodajmy
Paździoch: O, to co jest panu potrzebne.
Boczek: Panie, a co to jest?
Paździoch: To jest wkładka szwajcarska korekcyjno-ortopedyczna.
Boczek: Aaaa. Ale panie jak w tym chodzić, przecież to twarde jest.
Paździoch: No panie, na pana miejscu to bym nie narzekał tylko po prostu bym wziął skoro za darmo dane.
Boczek: Aaaa. Tzn. się ile panie Paździoch?
Paździoch: 200 zł.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach