Jakoś nie przekonują mnie odcinki 245+. Wydaje mi się że połowę przyjemności odbierają nowe śmiechy . Niby mały szczegół, a bardzo dużo dawał. Tak samo ten odcinek. Do najgorzych nie należy, ale nudny. 6/10
_________________ Bresso!!!(!11
Ostatnio zmieniony przez jblaze 2010-03-10, 18:23, w całości zmieniany 1 raz
W tym odcinku fajnie zagral Kozłowski i tekst Boczka jak się kłócili że Kozłowski ich oszukał:
"Pan żeś z nami wóde chlał! I wykorzystałeś pan nasze znietrzeźwienie..."
_________________ Reklamaa.... w NRD!
Coś dla scenarzystów nowych odcinków:
Odc. 34.
Ferdek: "Wódy..... Walduś, ja nie jestem alkoholikem, ja jestem... piwoszem."
Odcinek wspaniały, furorę robią teksty: "Polska górą, a reszta świata w d*&ie u murzyna!", "Aalle Halinka... Euro w Polsce!... Ole, ole, ole... A Włochom o tak... o tak gul skakał..." 10/10.
Dobry odcinek, świetnie oddający emocje z tamtego czasu po ogłoszeniu o organizacji w Polsce Euro 2012. Niezłe teksty i zakończenie. Minus za śmiechy - @jblaze, zgadzam się w zupełności. Zresztą, z tego powodu obniżam ocenę każdemu odcinkowi od 245 w górę. Tu daję 7/10.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Fajnie dialogi, fajna fabuła Odcinek godny polecenia wczoraj oglądając zastanawiałem się ile czasu zajęło by im wypicie tych skrzynek wódki co stały przed telewizorem 8/10
_________________
Bolała go głowa to sięgnął po browar
"Czego się drzesz, dziadu jeden, do jasnej cholery!"
Ten tekst Paździocha wymiata
Odcinek bardzo fajny, dużo humoru, teksty na wysokim poziomie (nie to co teraz), chciwość Paździochów (jak zawsze zaj#@ista Paździochowa - tylko czekałem, aż Kozłowski zamknie drzwi od korytarza ).
Ogólnie wysoka ocena.
Pierwsza scena mnie rozwala:
'hahahaha słuchaj pan, i tak facet sie pyta, skąd tu tyle gówna jest ahahahahah a ten dziadek, ten dziadek mówi, że widocznie ktoś tu nawalił
Panie Ferdku, jak pan coś opowiesz to normalnie laczki wirują'
ahahahhaahhaha
'co sie pan tak cieszysz jak debil jakiś'
Ogólnie cały ten dialog z pierwszej sceny jest przegenialny!!!
'wyłapują, ale kogo?
misia gogo panie Boczek, polej pan panie ferdu, bo mi sie rzygać chce do wiadra'
Świetny też moment jak zaczeli śpiewać przy oknie 'ole, ole, ole'
Swoją drogą w scenie przed telewizorkiem chyba z 15 butelek po wódce było i z 30 puszek po piwach
Kapitalna też scena połaćżenia z siedzibą PZPK - nawet Zdzisiu Kręcina tam jest
Można by wpisać pół odcinka, gdyby chcieć zaznaczyć wszystko co genialne.
I tylko Pażdziuochy nie chcą zrobić transakcji i się potem budzą ...z reką w nocniku
W jakim nocniku, pan wie ile kosztuje taka loża na stadionie ?
Cały odcinek świetna fabuła i wykonanie. Dobrze wpisał się w ten nastrój i przewidział trudności przy budowie stadionów - Mucha nie siada.
Ludzie pierwsi do cieszynki a potem jak coś od siebie dać to ostatni. Ale Kozłowski wszystkich wydymał oprócz cwaniaka Pażdziocha.
3 miliony euro za chlew ?!
Pażdziochy fajnie tańcowały a wcześniej jakie teksty Pażdziocha do Ferdka i Boczka pod kiblem - "ja z idiotami nie gadam"
Najlepsze jak się wyzywali Boczek z Ferdkiem w kuchni kto kim jest
Tekstów tyle było w tym odcinku co czasem w całej serii nie było.
Maślaczki z okolic zamkniętego szaletu chociażby
Kozłowski w takim formacie i raz na 20 odcinków nawet by mógł być.
Świetny odcinek, najlepsze było jak na początku Ferdek opowiedział kawał, a pażdzioch miał minę wykrzywioną jak pałąg od wiadra, wnerwiony pażdzioch, jak Ferdek skakał przy oknie i ta jego mina, jak Kozłowski wykiwał wszystkich, jak pażdzioch z Heleną tańcowali, a póżniej jak to Boczek zrekonstruował, jak Ferdek wygonił grubasa, no i pażdziochy na loży. Tekst: '' Helena, nie gęgaj, zaraz leci druga połowa ''. Moja ocena 9,5/10.
_________________ Filozofia to dar i przekleństwo.
Początek był świetny.Ta mina Paździocha.Śmiesznie Ferdek wyglądał w tej czapce.Hmm...Później jak zwykle przyszedł Kozłowski.Z nim było trochę nudno ,ale nie narzekam.Później już było lepiej.Koniec z piłkarzami nie najlepszy.Dobre było jak Paździoch wyszedł z kibla i ''Pan panie Boczek to jesteś regularny de*il,a pan panie Ferdku Kretyn.Za to jest plus.
OCENA:8/10
_________________ "No to za Jagiełło, żeby nas nie pogięło" "Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła"
Ostatnio zmieniony przez Matt 2012-02-16, 14:53, w całości zmieniany 2 razy
Świetny odcinek. Cała masa śmiesznych tekstów, fabuła na czasie. Najlepsze były sceny z pijanymi Ferdkiem, Paździochem i Boczkiem, oraz początkowa scena.
"Ale kogo?" "Misia gogo, panie Boczek" .
"Co pan tak siedzisz jak małpa na tureckim klozecie".
"a Włochom taaaki gul skoczył"
Oceniam ten odcinek na 9/10. Za teksty.
Ostatnio zmieniony przez Daro92 2012-02-18, 13:42, w całości zmieniany 1 raz
Bardzo fajny odcinek. Najlepsze było jak kibice zaczeli wrzeszczeć, bo Euro jest, a Paździoch się wkurzył swoim "czego się drzesz...." , a jak się skapnęli, też się darli "ole, ole...." (PZKKP-chyba o jedno "K" dodali, bo powinno być PZKP). Potem Paździoch zjechał Boczka i Ferdka, bo podpisali umowę, której nawet nie przeczytali, no i kombatant z tą swoją historyjką o walce na frontach i sztucznej szczęce.
P.S. Na końcu - scenka z wchodzeniem piłkarzy to był chyba mecz Brazylia - Francja we Frankfurcie nad Nieme...upss...Menem
_________________ "Czego się drzesz, dziadu jeden, do jasnej cholery?!" (M. Paździoch, odcinek: Euro)
Ostatnio zmieniony przez Scorpio 2012-02-22, 15:11, w całości zmieniany 1 raz
Kazik151 [Usunięty]
Wysłany: 2012-02-22, 15:16
Scorpio napisał/a:
PZKKP-chyba o jedno "K" dodali, bo powinno być PZKP
A tam czasem nie było PZPK? : PZPK - Polski Związek Piłki Kopanej, a nie jakieś PZKP.
Dobry odcinek. Najlepsza w odcinku była chyba końcówka jak paździochowie siedzą w swoim mieszkaniu wkompowanym na stadionie w Wrocławiu. Stuczność tej sceny tylko na plus. Dobre sceny jeszcze jak w polskim związku tańczyli kaczuchy i jak Ferdek śpiewał w swoim łóżku. Ogólnie wystawiam ocenę 7/10
Ostatnio zmieniony przez sayid jarrah 2012-03-02, 10:08, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 15 Dołączył: 04 Cze 2011 Posty: 641 Skąd: Radom
Wysłany: 2012-03-02, 15:53
Bardzo śmieszny odcinek. Dobre było jak Ferdek pijany się pchał do łóżka. Poza tym dobre było śpiewane co chwila "ole, ole, ole, ole...", scena z Kozłowskim i teksty z tymi grzybkami co je Boczek zbierał. Zakończenie bardzo fajne Paździoch skończył na stadionie. "Trzeba było brać te 3 melony i teraz Kozłowskiego w dupę całować" Jakoś tak to leciało. A cały odcinek oceniam na 9/10. A i dodając fajny był ten toast "Skacze małpa na gumie"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach