Dobry odcinek, przede wszystkim dzięki śmiesznym tekstom, których było mnóstwo. Trochę minus za greenboksy ale bez nich nie dałoby się zrobić tego odcinka. 7/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Fajny odcinek 9/10. Najlepsze był Ferdek na grzybobraniu nie umiał odnaleźć grzyba chociaż było pełno grzybów wokół niego, Opowieść Paździocha jak odgryzł szczupak Tadkowi genitalia, jak szczupak skoczył na Paździocha.
_________________ Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie.
Wiek: 17 Dołączył: 28 Lut 2011 Posty: 382 Skąd: Miasto w Koronie
Wysłany: 2011-07-03, 18:21
mnie strasznie wkurzały te greenboksy ale faktycznie bez nic by niczego niebylo
Co do odcinka: fajny teksty, uzbrojenie Paździocha i akcja z grzybobraniem
oceniam na 7.5/10
_________________ "Wam sie wszystkim oczy otworzą, jak mnie sie zamkną"
Co mi się spodobało w tym odcinku:
-Jak ferdek poszedł na grzybobranie i spotkał boczka i boczek mówił mu że tu jest masa grzybów a ferdek ależ tu niema żadnych grzybów.
-Opowiadanie Paździocha o szczupaku który urwał sami wiecie co
-I wybranie się ferdka z paździochem na ryby i atak szczupaka
Genialny odcinek zasługuje na ocene 8,5/10
Te post jeszcze poprawiłem bo ma sensowną treść ale niektóre usunąłem, po pod względem poprawnej polszczyzny były katastrofalne lub nic nie wnosiły. Rozumiem, że jak ktoś pisze z komórki to mu jest niewygodnie używać dużych liter czy kropek ale nawalanie wszędzie przecinków, gdzie nie są kompletnie potrzebne czy wplatanie cytatów bez żadnego ich uporządkowania czynią posty totalnie nieczytelnymi. Masz jeszcze jedną szansę, następne ostrzeżenie to blokada pisania postów. - mod. paździoch91
_________________ ,,To paliwo jest do dupy,rozdupcył mi pan motorynke bedzie pan bulił,wszyscy będziecie bulić!!!!!''
Boczek handlujący pod kiblem grzybkami - pozytyw.
Marian twardziel z jajami albo i bez też wymiatał:
- patrz pan jakie dorodne robaki, dziś rano wykopałem na cmentarzu
Od razu jak Tadeusz się odezwał męskim głosem wiedziałem że coś nie tak z tą historią Mariana o Wyrwipałce.
Mnie osobiście rozwaliła ta panika Paździocha o Wyrwipałce już było wiadomo żę coś jest na rzeczy nie tak.
Wielki + za Boczka w lesie i pod kiblem z grzybami. Dłużny mu nie został Paździoch z zaprzeczaniem o tym, żę niby on nie ma wiadomo czego. Świetna rola Tadeusza. Halinka też się spisała.
Ogólnie odcinek bardzo fajny, ale fajerwerek nie było
Oceniam więc na 7/10
_________________ "to nie jest śmieszne to jest tragiczne"
"Helena nie popisuj się..."
"Jakby to był szatan to by mnie ryja wypaliło"
F: "Ale tego to pan zamień"
B: "Ale czego?"
F: "Boś go pan mordą lizał"
"Ale Halinka my zalewamy robaka"
"Grzybobranie to jest zajęcie dla starych bab i pedałów"
Bardzo fajny odcinek. Zaliczam go do swoich ulubionych. Te teksty Mariana o wyrwipałce zawsze mnie rozwalają. I jeszcze ta sztuczna ryba. To było takie głupie, że aż śmieszne . Boczek z grzybkami też świetny. Podobała mi się jeszcze nazwa tego miejsca gdzie zbierali te grzyby. Sulistrowiczki hehe.
Odcinek oceniam na 10/10.
_________________ Menda, świnia jedna przebrzydła, łysa pała.
Świetny odcinek, najlepsze było jak Ferdek wyrzucił pustą butlę i trafiło w Boczka, a ten na to: '' W dupę węża '', jak pażdzioch opowiedział Ferdkowi historię i tekst: '' Wsio, paszło, razem z jajami '', jak zalewali robaka, tekst: '' Zobacz pan jakie dorodne pędraki. Wykopałem wczoraj z cmentarza '', jak pażdzioch przyszedł do Ferdka i powiedział:
- No, gotowy pan jesteś ?
- No, możemy iść.
- A ochraniacz ?
- Panie, przecież ja nie będę sikał do stawu.
- No, Tadeusz też tak mówił.
jak byli na jeziorze, jak pażdzioch powiedział:
- Panie Ferdku, powiem panu szczerze, to tu rozegrał się ten krwawy dramant.
Cicho, ON tu jest.
- Kto ?
- Wyrwipałka.
- Ale panie, to było za czasów komuny. Ryby tyle lat nie żyją.
- Panie, taki szczupak to może dożyć 125 lat, a z każdym rokiem przybywa mu masy, doświadczenia i krwiożerczego instynktu. ( jak póżniej ciumkał )
- Panie, weż pan, ja stąd idę bo tu zimno i wilgotno. A poza tym siku mnie się chcę.
- Panie, mam go, bierz pan podbierak.
- Panie, puść go pan, bo mnie ręce urwie!
- O nie, czekałem na tę chwilę 30 lat, albo on, albo ja!
Jak pażdzioch pokazywał na mordzie łapanie na haka rybę, jak póżniej opowiadali:
- I wtedy rozdziawił swoją mordę, pokazujac swoje kły. ( jak pokazał ) Bałem się już, że mnie wciągnie i pożre wraz z genitaliami, ale właśnie dzięki temu człowieku widzicie mnie państwo całym i zdrowym.
Jak Ferdek potwierdzał, a ten dialog po prostu mistrzostwo:
- No,ale jakżejście go w końcu złapali ?
- A nakopałem dziadowi do dupy i śluz.
Jak Boczek przyszedł i powiedział:
- Tadaam, szupak w galarecie, w kurkowym sosie, w mordę jeża, palce lizać.
- Panie, nie lansuj się pan.
- O, a oto mój kolega Tadeusz Kozłowski, wiedział chłop kiedy przyjść.
Człowiek, który uczestniczył w moich wędkarskich eskapadach.
- To siednij se pan.
- Ale najpierw po dziabągu.
- No, i to jest chłop z jajami.
- Panie Ferdku.
- No tak. Przepraszam.
Jak Tadeusz zaprzeczył i powiedział, że pażdzioch nie ma jaj, jak póżniej Ferdek rozmawiał z sąsiadem:
- Panie pażdzioch, sąszę, że w kwestii wyrwipałki, nie jest pan do końca szczery. Otóż Tadeusz powiedział, że to pan wtedy sikałeś.
- Drogi sąsiedzie, czy pan uważa, że ja nie mam jaj ?
- Tak.
- No to, po co nosiłbym ten ochraniacz ?
- Dla niepoznaki.
- Tadeusz migdy nie mógł się pogodzić, ze stratą przyrodzenia i zawsze zwalał to na mnie. W psychologi, nazywa się to syndromem przeniesienia.
- Pozwól pan, że ja nie uwierzę, dopóki nie zobaczę.
- Ależ proszę, niewierny Tomaszu, AAAAAA.
No i końcowa scena. Moja ocena 9/10.
_________________ Filozofia to dar i przekleństwo.
Kazik151 [Usunięty]
Wysłany: 2012-02-25, 08:18
Bardzo śmieszny odcinek. Boczkowi fajne zajęcie wymyślili - zbieranie grzybów haha.
Te urywanie jaj przez wyrwipałkę troche sztuczne, ale aż się boję pomyśleć jak wykonał by to Yoka. Pewnie naszpikował by tą scenę jakimiś efektami komputerowymi albo innym syfem...
Ale ten greenboks w lesie był ohydny... Strasznie raził po oczach. Ten na stawie był już dużo ładniejszy i lepiej wykonany.
8/10
Ostatnio zmieniony przez Kazik151 2012-02-25, 08:19, w całości zmieniany 1 raz
Bardzo fajny, utrzymywany w przyjemnej atmosferze odcinek. Bardzo dobre sceny w kuchni jak Paździoch uczył Ferdka wędkować i w lesie gdy Ferdek napotkał zbierającego grzyby Boczka. Ogólnie dużo śmiesznych tekstów typu: No nakopałem dziadowi do dupy - Ferdek przy stole, No i to jest chłop z jajami . Zakończenie również dobre.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach