Właśnie go oglądałem na Polsacie 2 i w tym odcinku Ferdek spytał się ile ma Lat? a Halinka że ma 52 lata .......głupio to zrobili bo w 323 odcinku ma 60....
odcinek 6/10
_________________
Żądam starego loga!
"Marsz Zbigniew Boniek , w Polsce rosną bociany" T.Norek
8/10. Najlepsza scena na początku: "Co pan robisz?", "Ja...? Nic...", "Coś mnie w rękę ugryzło...", "To chyba się panu śniło.", a także zakończenie "Nic nie robię, bo w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem". Nawet w Mongolii...
Niezły odcinek ale bez rewelacji. Na plus wyżeranie kiełbasy, zakończenie z mongolskim krewnym. Na minus pieprzenie Ferdka o niczym w sypialni, słaby temat przewodni i oczywiście kolorki i śmiechy czyli to wszystko, za co obniżam ocenę od 245. odcinka. 6/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Wiek: 15 Dołączył: 26 Sty 2012 Posty: 16 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-02-11, 13:32
Niezbyt podobał mi się ten odcinek ponieważ nie lubię za bardzo niespójności w fabule serialu.Rodzina(oprócz najbliższej i Wujka Władka) Ferdka została ukazana w odcinkach "Złote Kierpce","Interes"i "Stypa".A także Kiepski miał rodzinę w Ameryce Wujka Staśka("Chłopaki OKEY") i Waldusia który pojechał tam w celach zarobkowych.
_________________ "a teraz dziesięć pompek na kościach teściowej"
Średni odcinek, ale świetne było jak Boczek na początku chciał wziąć kiełbasę, a Ferdek twardo trzymał, a póżniej jak mu ugryzł palec, jak Boczek wrócił w sombrero, jak kręcił biodrami, jak Ferdek próbował znależć krewnego, jak prawie cały czas był w swoim kapeluszu na łebie, no i ten jego błysk w oczach i radość, gdy Mariolka powiedziała mu, że znalazła jego krewnego, jak kazał pażdziochowi spytać się o coś swojego krewnego:
- No spytaj się pan go coś.
- Ale co ?
- No nie wiem, co robi ?
I póżniej jak się go spytał co robi, a ten mu odpowiedział, że nic. A pażdzioch się pyta: dlaczego ?, a ten odpowiada po mongolsku, że w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z jego wykształceniem i ta końcowa mina Ferdka. Moja ocena 8/10.
_________________ Filozofia to dar i przekleństwo.
Dla mnie świetny odcinek Najważniejsze plusy:
- początek z Boczkiem i kiełbasą
- relacjonowanie zjazdu Boczków "panie do piwa to takiego cyca podstawili i każdy se lał, ile chciał"
- tekst Ferdka o Mongolii "Ale to nie w Ameryce, w Mongolii. No to w USA"
- Ferdek w kapeluszu przy jedzeniu
- Zakończenie z mongolskim krewnym.
Ogółem cały odcinek świetnie mi się oglądało. Daję 9/10.
_________________ Szanuj bliźniego swego...jak bliźniego swego
Odcinek bardzo fajny, oczywiście świetny początek i koniec. Podobała mi się też reakcja Ferdka na znalezienie Władka w internecie. Tak jak pisał wcześniej, na mały minus zasługuje “zapomnienie“ o Staśku i Waldku. Odcinek oceniam na 8/10
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach