Całkiem dobry odcinek, który stworzył nowego fana Kiepskich. Mój znajomy po oglądnięciu tego odcinka, zaciekawił się ŚWK, a teraz to już mógłby cały czas oglądać.
Jeden z moich ulubionych odcinków- dobra gra wokalisty Video:)
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Nuda, nuda i jeszcze raz tragedia. Ani nie był śmieszny, ani sam pomysł na stworzenie domu kultury mi się nie podobał; tak znikąd pojawił się Kozłowski, rach-ciach i zrobili dom kultury . 4/10
Faktycznie, było "Ty komnusie" Ten tekst pojawił się w ostatniej scenie tego odcinka, gdy Ferdek dostał piłką koszykówką w głowę
Ogromnie podoba mi się ten odcinek, należy do moich ulubionych. Dużo wulgaryzmów, ale w końcu to dom kultury.. Pojawiło się dużo śmiesznych tekstów i praktycznie co chwilę się śmiałam. He, najbardziej rozwalił mnie moment, gdy Boczek grał z Paździochem w pam-pinga. Fajnie ścinali Kutafon też fajnie śpiewał. To był wokalista Video?
Jedyne,co mi przeszkadzało to to,że akcja się ciut za późno rozkręciła + te dźwięki mało przypominające starych Kiepskich.
_________________ 'When you call my name it's like a little prayer'
Kolejny świetny scenariusz 6. sezonu. Wspaniała satyra na Giertycha. Większość tekstów i scen rozwalała, a najlepsze było, jak Ferdek cały czas "rzucał mięsem" powtarzając, że to dom KULTURY. 8/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Nuda, nuda i jeszcze raz tragedia. Ani nie był śmieszny, ani sam pomysł na stworzenie domu kultury mi się nie podobał; tak znikąd pojawił się Kozłowski, rach-ciach i zrobili dom kultury . 4/10
Mi też ten odcinek nie przypadł do gustu,co chwile Ferdek przeklinał,to ma byc takie śmieszne?
_________________ Ja będe nagi nagi na gitarze grał...
ALe Ferdek "wystrzelił" na końcu... aż się Halinka schowała Fajna była scena, w której "kutafon" mówi, że chciałby pracować na siedząco, a Edzio: "Na siedząco, to się robi na sraczu". 9/10.
Wiek: 15 Dołączył: 04 Cze 2011 Posty: 641 Skąd: Radom
Wysłany: 2011-12-11, 14:36
Ogółem odcinek bardzo dobry, jeden z najlepszych
Dobre było: piosenka (rap) Kutafona, przeklinanie Ferdka na końcu odcinka i wogóle w calym odcinku, powtarzany tekst "... a nie osiąść d*&ą na mieliźnie", "Panie jest pamping, chińczyk, koreańczyk", dobra gra prezesa Kozlowskiego "a d*&a tam"
Fajny nawet odcinek ale tylko wtedy gdy nie było Kozłowskiego i tego gwiazdorka z Baru.
Kozłowski z Ferdkiem - najgorsza gadka w serialu. Żałosne to było.
Dodatkowo wkurzały mnie te śmiechy po totalnie drętwych i słabych tekstach - praktycznie po każdym zdaniu. Żenada.
Grabowskiemu najlepiej jednak wychodzi granie takich totalnych chamów - jakie teksty wypikane "Trochę kultury w dupę j...ny" - no takich wiązanek to nie świadczysz nigdzie.
Mógł być jeden z najlepszych odcinków ale nie trafili z personaliami.
Ostatnio zmieniony przez Kizior 2012-02-15, 20:00, w całości zmieniany 1 raz
Nie wiem co chcesz od Kozłowskiego, ale to on napędzał ten odcinek. Teksty, jego gry bardzo fajnie przedstawione. No i kolejny chętny i nie wylewający za kołnierz.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach