Świetny odcinek. Najlepsze sceny jak Pazdzioch dostawał po mordzie od Halinki Albo jak Boczek, Ferdek i Pazdzioch rozmawiali skąd wziąć ogóra. I znalezli rozwiązanie żeby ukraść u sąsiadów a Boczek się przyznał że sam tam chodził po różne surowce nie mogłem z tego momentu. Najlepsza tez końcówka i sraczka jaką ich dopadła. Po prostu smieszny i fajny odcinek.
_________________ "Ludzie ratunku Marian ma zawał ! "
Ta przecież to jest poezja ;d;d. Mistrzowski odcinek, mój ulubiony. Bardzo fajnie zagrany przez aktorów ( szczególnie Ferdek- "Panie g*wno mnie to obchodzi, ja chce ogóra!"), ciekawe teksty. Referendum pobiło jednak wszystko- występ bacy jak i pozostałej dwójki mnie powalił. 10/10
"Chodzą słuchy że pani potrafi rewelacyjnie zakisić ogóra"
_________________ "Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic robi."
"Religia to rodzaj duchowego alkoholu, w którym niewolnicy kapitału topią swoje człowieczeństwo i pragnienie lepszego życia." Włodzimierz Lenin Człowiekiem jezdem i muszę mieć na browara
Referendum najlepsze, scena, którą już pokazałem, oba lima pod oczami pażdziocha, a co mendzie się należało, chwilowa błogość, a potem już dożywotnia pokuta. Całość wyceniam na 9/10.
_________________ Filozofia to dar i przekleństwo.
Początek mało udany, w dawniejszych odcinkach byłoby lepsze wprowadzenie - np. telewizyjna relacja z mistrzostw świata z kiszenia ogórków.
Potem już jednak była masakra jak za najlepszych lat.
"Nie takiego p*&^ryka jak w sklepach" - motyw przewodni odcinka.
Fajnie jak przyszli do Pażdziochów o trzeciej w nocy w sprawie słoika ogórków. Helenka - won !
Najlepsze było jak Pażdzioch napastował Halinkę w nocy w sprawie kiszenia ogóra. Za drugim razem jak się na nią przewrócił a ona - "Jezus Smaria" Ja z tego nie wyrabiałem ze śmiechu.
Boczek i akcja na działce - jak pokazywał jak go dusił emeryt, klasyczny Boczek.
Pażdzioch wtedy też nie gorszy - "Panie... ja stąd spieprzam".
Góral podczas referendum dobry: "dużo soli dopie...olić" i zadem
Rybak też niezły. Dla Masłowskiej już niestety zabrakło piosenki.
Bardzo dobry to był odcinek, kupa śmiechu i akcji. Jeden z lepszych.
Kazik151 [Usunięty]
Wysłany: 2012-02-11, 22:15
Prosty temat przewodni, wartka akcja i powalające dialogi - tak w jednym zdaniu mogę ocenić "Ogóra". Odcinek dopracowany do perfekcji. Gdyby wszystkie odcinki były takie, nie miał bym życia poza Kiepskimi. Żeby wymienić najśmieszniejsze teksty i sytuacje musiał bym zamieścić cały scenariusz . W takich odcinkach jak ten ciężko doszukać się jakichkolwiek minusów.
Kizior napisał/a:
Najlepsze było jak Pażdzioch napastował Halinkę w nocy w sprawie kiszenia ogóra. Za drugim razem jak się na nią przewrócił a ona - "Jezus Smaria" Ja z tego nie wyrabiałem ze śmiechu.
Dokładnie, ledwo człowiek zdołał się "pozbierać" po poprzedniej scenie i asekurowaniu z okna, a tu takie cóś!
Ogólnie to ja cały odcinek nie wyrabiałem.
"I co tak stoisz jak ta d*&a w polu! Rwij grubasie durny, rwij!"
"Rób co pan chcesz, ja spieprzam"
"Cała sfora emerytów się na mnie rzuciła"
"Tam tera ogrodzili i psa trzymają złego"
Tych tekstów było jeszcze więcej, ale jak już pisałem nie ma sensu ich wypisywanie. Za dużo tego. Ocena może być tylko jedna.
10/10.
Ostatnio zmieniony przez Kazik151 2012-02-11, 22:17, w całości zmieniany 1 raz
Taa jak dla mnie najlepszy odc. Ocena 10/10 Najlepszy tekst :
'' Co on tam stoi jak ta d*&a w polu ? No gdzie patrzysz ! Rwij gruubasiee durny rwiij '' albo
'' panie Ferdku w słoiku to się nosi mocz do analizy '' he he he
Bardzo lubię ten odcinek a szczególnie te piosenki Dobre było jak Boczek zrywał ogórki a potem taki cały brudny wrócił , Paździoch jak dostał od Haliny w ogóle wszystko było śmieszne. 10/10
Matrixo napisał/a:
Ciekawe, że jak się potknął to przeleciał przez cały korytarz i sypialnie lądując na łóżku Halinki.... Trochę naciągane, ale teksty najlepsze
Zgodzę się z tobą że to sztucznie wyglądało jak Paździoch wywalił się na łóżko Haliny
_________________
- Ale deska się rozdupcyła
- No rozdupcyła się ale przecie nie dlatego że Niemiecka
- A niby dlaczego ?
- A dlatego że pan źle na nią dupą siadasz o
Odcinek ten jest jednym z moich ulubionych odcinków, cała fabuła jest świetna, występuje komizm sytuacyjny, aż roi się od śmiesznych dialogów. I tak właśnie ma wyglądać serial komediowy.
Na(+):
+ Scena w której Halina podbiła oczy Paździochowi
+ Scena w której Ferdek, Boczek i Paździoch szukali osoby, która będzie miała najlepszy przepis na zakiszenie ogóra.
+ Dominika Krudziel
+ Biegunka bohaterów, bo zjedzeniu ogórków.
+ Boczek kradnący ogórki
Na(-):
W tak świetnym odcinku nie ma mowy o minusach. ^^
Odcinkowi Ogór wystawiam ocenę 10/10.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Sheina 2012-05-01, 11:29, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 15 Dołączył: 04 Cze 2011 Posty: 641 Skąd: Radom
Wysłany: 2012-05-06, 11:46
Kolejny świetny odcinek. Bardzo dobra fabuła i pomysł na odcinek. Bardzo mi się podobało jak każdy dawał pomysł na swoje kiszenie ogóra. Świetnie też Paździoch jak do Halinki wszedł a ona mu w ryj dała. Nie podobała mi się w tym odcinku ta aktorka grubsza. 9/10
Bardzo udane. Nie będę tutaj wymieniał zabawnych scen, bo musiałbym umieścić wszystkie. Powiem tylko, że bardzo mnie rozśmieszył sposób kiszenia ogórów oraz jego efekt-sraczka. Moja ocena to 10/10.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach