Dobre bylo to, jak jakaś babka na korytarzu mówi do dziadka "A pan na kogo się dzisiaj strzyże?", a on odpowiada "na ojca dyrektora"
I ten oprysk piwny Ferdka xD.
Genialny odcinek.
Hehe, naprawdę "profesjonalny" sprzęt
Super był też moment, jak Ferdek Paździocha "czesał" i ten miał do wyboru masło lub smalec, albo jakoś tak Lub jak Ferdek do Halinki mówił, że on zawsze jakiś dowc*@ rzuci czy coś, np. "co to za zagadka: dwie kulki i armatka" oraz, że strzyże nowocześnie i ładnie, a wszyscy idą do Paździocha
Albo tekst Ferdka: Paździoch strzyże na chama, a nie na Beckchama. ten tekst najbardziej mnie rozwalił. i jeszcze ten:"Gigi Amoroso zasrany". jak strzygł na Chopina[Szopena].
Fajny odcinek 10/10.
_________________ Panu się zawsze chce kiedy mi się chce-Ferdek
Nie,to Panu się chcę Kiedy ja muszę!-Paździoch
Odcinak całkiem fajny, najlepsze momenty zaczęły się po tym jak Paździoch otworzył konkurencję m.in ,,A pan na kogo się dzisiaj strzyżesz?" ,,Na ojca dyrektora " 8,5/10
Trochę mnie na początku wnerwiały te inne śmiechy w tym odcinku, ale fabuła sprawiła, że szybko o nich zapomniałem
Ostatnio zmieniony przez sobol 2010-12-13, 21:22, w całości zmieniany 1 raz
Bardzo dobry odcinek. Śmiesznych sytuacji było mnóstwo:
- oprysk piwny
- masło lub smalec do natłuszczania
- jak Ferdek tarmosił Paździocha myjąc mu głowę
- rozmowa z Halinką w łóżku ("Powiedz wprost, że jestem utyta!" - "Ale Halinka, ja mówię o włosach a nie o biedrach")
- żale Ferdka po tym jak klienci uciekli do Paździocha i ten tekst, że on zawsze dawał jakąś zagadkę, np. "co to za zagadka, dwie kulki i armatka?"
- motyw otwierania biznesów (rzadkość już w tamtym okresie).
8/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
W początkowej scenie Boczek jaki zarosniety HA! Dzieki Ferdkowi zyskał piekne Lacrimoso, swoja droga po co Pazdzioch poszedl do fryzjera, przeciez on nie ma nic do obcinania .
Dobry odcinek, w sumie chyba jeden z nielicznych( biorąc pod uwagę późniejsze sezony) gdzie Ferdynand znów otwiera jakiś biznes, no i sporo naprawdę śmiesznych akcji- natrysk piwny, smalec, Amoroso... Plus późniejsza zamiana stylu firmy. 4,7 na 6.
To co mi sie rzuciło w oczy to przede wszystkim wytrzymałośc i zaangażowanie Pazdziocha i Boczka, którzy dali sie opluć przez Ferdka .
Nie wiem czy przypadkiem nie był to ostatni odcinek, że na biznes Ferdka odpowiedział takim samym konkurencyjnym biznesem Pazdzioch?
Odcinek naprawde fajny 7/10
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach