Wysłany: 2010-01-01, 20:25 220 Szkielet fon Bibersztajna
Opis:Podczas remontu na podwórku przed kamienicą Kiepskich znaleziono ludzki szkielet. Boczek uznaje to za zły znak.
Gdy oglądałem go po raz pierwszy ubawiłem się do łez, świetna była scena jak Paździoch się wkradł do mieszkania Kiepskich, albo jak czytał co jest napisane na mapie:
"Cały majątek przepierdzieliłem na ruletce, pocałujcie mnie w dupę Henrich Paździoch von Bibernstein"
Co sądzicie o tym odcinku?
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Moim zdaniem świetny odcinek, bardzo dobre dialogi no i ten przesądny Boczek
Dobre były te opowieści Paździocha o rodzinie Bibernstein albo jak zapewniał w telewizji, że na terenie kamienicy nie ma ukrytego żadnego majątku:
''Oświadzczam jeszcze raz wszem i wobec: TU NIC NIE MA''
Halinka: Panie Paździoch, ja nie wiedziałam że pan jesteś w połowie Niemcem.
Paździoch: Pani jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie, pani Halinko
_________________ Szanuj bliźniego swego...jak bliźniego swego
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Fajny odcinek, najlepsze było jak Paździoch czytał i dowiedzieli się, że skarbu nie ma i Paździoch powiedział "Helena! Mam zawał!" i wyskoczył przez okno
Całkiem dobry odcinek, rozwaliło mnie zakończenie ,,cały majątek przepierdzieliłem na ruletkę, pocałujcie mnie w dupę, ...Bimbersztajn" a potem był mistrzowski jak zawsze zawał paździocha 8/10
Odcinek całkiem niezły, motyw odcinka może się wydawać dziwny, ale spełnił swoją rolę i podobał mi się. Tekst wymieniony wcześniej do przewidzenia, ale i tak genialny. 6/10
Odcinek rzeczywiście pierwsza klasa. Widziałem go już multum razy. Ciekawy odcinek, fajne teksty, a panika Boczka oraz przedstawienie nowego ja przez Paździocha to były najlepsze momenty.
Bardzo spodobał mi się ten odcinek. Trochę dziwnie wyglądały te klepki podłogowe, ale jakoś ujdzie Fajna nocna scena w kuchni z Paździochem i faktycznie - Boczek świetnie siał grozę. Jednak zakończenie chyba wyszło najlepiej
_________________ 'When you call my name it's like a little prayer'
'Mleko kiśnie, w kiblu bulgocze..' hahah. Ah, ten Boczek. : D
Najlepsze było: `Bimberman`. Ogólnie odc. jest jednym z moich ulubionych. W skali 1-6, daję szósteczkę. [;
F: Przecież ty wykształcona medycznie jesteś. W jakie ty pierdoły wierzysz? Kartofle w piwnicy gniją.
H: Wielki mądrala, mądrala się znalazł. Profesor z Uniwersytetu Kolumbia.
F: A ty Maria Skłodowska-Kurja.
Nawet fajny odcinek. Najlepsze jak Paździoch przeczytal list i wyskoczył przez okno i tekst Boczka na końcu "A nie mówiłem że tu będzie tu jak w Rzeszowie".
_________________ Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie.
Wiek: 15 Dołączył: 04 Cze 2011 Posty: 641 Skąd: Radom
Wysłany: 2011-09-03, 13:42
Boczek jak sie wykrzywial bylo dobre!
Boczek: "Jeszcze brakuje by ktoś z okna wyskoczył ta jak w Rzeszowie", "Tego "Bimbermana" drugiego znaleźli panie !"
Boczek: "Podobno kawałek nogi bylo widać" rozwalił mnie ten tekst Arniego Szkielet lezał juz bardzo dlugo a jeszce noga byla haha
Boczek zagral mistzrowsko w tym odcinku
9/10
_________________
Ostatnio zmieniony przez Marcelo 2011-09-03, 13:43, w całości zmieniany 1 raz
Bardzo dobry odcinek,najlepszy był Boczek jak mówił ,że w kiblu bulgoce i ,że będzie jak w tym Rzeszowie. Ocena idzie w górę ,bo bardzo lubie sceny jak widać głupotę i strach Boczka.
OCENA:9/10
_________________ "No to za Jagiełło, żeby nas nie pogięło" "Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach