Racja... Teraz wszyscy chcą wyjeźdżać za granicę.
Co do odcinka to bardzo mi się podobał i pokazywał niestety smutną rzeczywistość, ale w śmiesznym wykonaniu. Moja ocena to 10/10.
Ja kocham Polskę i cieszę się, że jestem POlką Mam nadzieję, że politycy nie zepsują moich poglądów...
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Też nie chciałbym opuszczać Polski za wszelką cenę
Ja też nie! Cieszę się, że jestem Polką
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Racja... Teraz wszyscy chcą wyjeźdżać za granicę.
Co do odcinka to bardzo mi się podobał i pokazywał niestety smutną rzeczywistość, ale w śmiesznym wykonaniu. Moja ocena to 10/10.
bo jak rządzi Komorowski to będzą chcieć bardziej za granice wyjeżdżać niestety ;/ . ale co do odcinka bardzo fajny był,podobał mi się chociaż niektóre scenki mnie nie rozszmieszały ale odcinek ogólnie fajny
Wzruszył mnie ten odcinek. Inni się pakują, by wyjechać za granicę, a Ferdek nie. Okazał się patriotą z krwi i kości. Za to ma plusa. Podobało mi się jeszcze jak Paździoch zabrał kibel ze sobą xD
Nie irytowało was to ich szpanowanie językami przy każdej okazji? Mnie lekko denerwowało. Stawiam 7/10.
Jeden z tych odcinków, które poruszają ważne tematy. Bardzo podobała mi się scena jak Ferdek patrzył przez okno i zastanawiał się dlaczego wszyscy wyjeżdżają z Polski. Na plus jeszcze pierwsze "fakty" w tv, oraz zakończenie, w którym Gierek zatrzymał wszystkich przed opuszczeniem kraju. Moja ocena 9,5/10.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Odcinek fajny ale wkurzały mnie te śmiechy kiedy Ferdek śpiewał patriotyczne piosenki.Ludzie chyba nie zrozumieli tego że ta scena i ta gdzie Ferdek rozmyśla przy oknie były na poważnie i śmiali się co chwila.
Ludzie chyba nie zrozumieli tego że ta scena i ta gdzie Ferdek rozmyśla przy oknie były na poważnie i śmiali się co chwila.
Panie, kpisz se pan. Te śmiechy są podkładane i nie są to reakcje publiczności na te sceny.
Z tym patriotyzmem Ferdka, to bym nie przesadzał. Jemu się jechać nie chciało, bo jest zbyt leniwy żeby pracować, a przywiązanie do kraju było dla niego pretekstem.
Pomysł ciekawy- odcinek uderzjający w przeświadczenie że "wszędzie dobrze, tylko nie w Polsce", że trzeba uciekać na zachód itd. Najlepsze z odcinka momenty kiedy uczyli się języków, koniec z Gierkiem też był fajny. 4,5 na 6.
_________________ "La dolczewita bella donna bunga bunga..."
Kod:
hellcabber [Usunięty]
Wysłany: 2011-11-24, 00:18
odcinek słabiutki
standardowo: dobry pomysł (aktualny wówczas)i kilka niezłych tekstów (Ferdek: "Fax ju", Paździoch: "Poproszę samting") zepsute przez tą liryczną nutę pod koniec (śpiew i modlitwa Ferdka), gwoździem do trumny było pojawienie się Gierka, jeszcze mu nieumiejętnie dźwięk nałożyli
patriotyzm Ferdka pretekstem do nieodśnieżania
podsumowując 3/10
Ostatnio zmieniony przez hellcabber 2011-11-24, 00:20, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 15 Dołączył: 26 Mar 2009 Posty: 768 Skąd: Wlkp.
Wysłany: 2012-01-01, 23:08
Odcinek śmieszny, życiowy, inteligentny i z przesłaniem.
Moim zdaniem najlepszą sceną w tym odcinku nie była ta najśmieszniejsza, a najbardziej wzruszająca, można powiedzieć patriotyczna, a mianowicie scena przedstawiająca modlącego się Ferdka. "Przecież wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej"
Ocena: 10/10
Jeden z moich ulubionych odcinków, do których mogę wracać w nieskończoność.
Właśnie takie odcinki powinno się pokazywać tym ludziom, którzy twierdzą, że serial ten jest serialem dla "półmózgów". Ten odcinek jest bardziej życiowy niż wszystkie odcinki, np. "M jak miłość".
Jeden z najlepszych odcinków tego sezonu. Nie tylko dobry humor, ale też i mądry przekaz. Najlepsza była końcówka z Gierkiem oraz scena, kiedy Ferdek śpiewał. Ocena 10/10
Świetny odcinek, najlepsze było jak Ferdek mówił: '' Jedzą, piją, rurki palą, tańce hulanka, swawola '', piosenka Ferdka, afery w telewizji: '' A co, pan by nie wziął '', gdy Ferdek modlił się przy oknie i scena gdy Ferdek zobaczył światłość w drzwiach, no i końcowa scena gdy wszystkim ukazał EDWARD GIEREK, a najlepszy pażdzioch: '' Jezu, ludzie to EDWARD GIEREK '', no i na koniec: '' I co obywatele, zostaniecie ? ''
'' ZOSTANIEMY! '', i Ferdek : '' No i gitara ''. Ogólnie wyceniałem odcinek na 8/10, ale ta końcowa scena zawyża odcinek o 1 ocenę. A więc moja ocena 9/10.
_________________ Filozofia to dar i przekleństwo.
Super Ferdka występy w stroju krakowiaka,nieźle też Paździoch opowiadał o tych świniach,niestety to jest gorzka prawda.8/10 bo po jakiego grzyba ten Gierek karwasz twarz.
"-Ale przepraszam Halinka, ale, o ile wiem, to ty ani jednego słowa w zagranicznym języku nie umiesz.
-Jak nie umiem, jak umiem. Fuck you - mówi ci to coś?"
"-Ojciec, ale my przecież do Kanady jedziemy.
-Do dupy na raki, a nie do żadnej Kanady!"
"Tu, w tym kraju świnia świnię świnią pogania, a te największe żrą z koryta, aż im się z ryja uleje... (...) Polak sam zeżre, a drugiemu nie da. Tak było, jest i będzie."
Odcinek z mocnym przesłaniem, choć chyba bardziej pasujący do tych "Yokowskich". 9/10.
Dzięki za zacytowanie świetnej kwestii Mariana o świniach.Mi nie chciało się jej cytować bo jest długa,ale za to ciekawa i genialna,no i niestety prawdziwa bo taka przecież jest ta nasza szara polska rzeczywistość.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach