Zmieniam zdanie - odcinek jest bardzo dobry a na ten fakt wpływa fajna akcja, pomysłowe dialogi i świetna gra aktorska. Najlepsza scena na korytarzu gdy Paździoch się dowiedział że u jej żony był Boczek. Akcja z Paździochem przebranym za Halinkę też niezła. 8/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Odcinek niezły, ale bez rewelacji, widac po Waldku ze gra "na siłe' i nie sprawia mu to przyjemnosci a wrecz jest nieprzyjemnym obowiazkiem. Swietnie wykorzystywali Boczka - dobra scena łozkowa Ferdka i Mariana
Bardzo ciekawy pomysł, wiele śmiesznych tekstów i fajne wykonanie tworzą ten odcinek.
Najbardziej rozbawił mnie dialog Mariana z jego żoną:
[Paździochowa]: W Gliwicach, po stylony pojechałeś
[Paźdizoch]: Po pierwsze: po bistory!
Pewnie nie ma w tym NIC śmiesznego dla większości ludzi, jednak ja ostatnio śmieję się z rzeczy kompletnie nieśmiesznych dla innych =D
Bardzo ciekawy odcinek. Zgadzam się, że nie brakowało im pomysłów, jak wykorzystać Boczka, ale oczywiście mogło być troszeczkę lepiej. Scena, jak Boczek wyskoczył przez okno była równie dobra Ogólnie odcinek bardzo dobry, na poziomie.
9/10
_________________ Grzeczniej proszę ! ~~
Ostatnio zmieniony przez dul. 2011-07-17, 13:01, w całości zmieniany 1 raz
Fajny odcinek 9/10. Najlepsze jak kazali Boczkowi skoczyć po piwo a ten wyskoczył przez okno, końcowa scena jak kazali Boczkowi że by coś komuś zrobił.
_________________ Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie.
Ferdek:"Seksualnie się przewraca" , "To nie jest pana prywatny Boczek".
Marian:"Zejdź mi z oczu zła kobieto" , "Za jaja i na latarnie" , "Kulka w łeb i po krzyku a potem zakopiemy go w piwnicy" , "Na ziemie i turlaj się bo Ci łeb rozwale" , "Kulaj się arbuzie jeden" , "Głupa rżnie cwaniaczek" , "Jest bezmyślny jak małpa w lesie".
Marian przebrany za Haline , Boczek tańczący rumbę
Waldek:"Wy nawet pasujeta do siebie".10/10.Niezłe też było jak Ferdek i Maniek próbowali przeciągnąć Arniego na swoją stronę,jak go wysłali po piwo i jak Paździocha niósł do kibla.
Jeden z moich ulubionych odcinków, bardzo go lubię!
Dobre było jak w pierwszej scenie Boczek wszedł do sypialni Ferdka i Haliny i się położył na ich łóżku, a jak go wybudzili to Boczek nie wiedział gdzie jest i skąd się tam wziął. Dobre też było jak Ferdek kazał Boczkowi skoczyć po browara ,a Boczek wyskoczył przez okno.
Świetna scena również jak Boczek niósł Paździocha do kibla. Ostatnia scena na plus:"Urwij pan pitola Kiepskiemu i wrzuć pan do sedesu....".
Świetny odcinek!
Ocena:10/10
_________________ "No to za Jagiełło, żeby nas nie pogięło" "Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła"
Odcinek należy do jednego z moich ulubionych. Rozpisywać się zbyt bardzo nie będę, najlepsze było to, gdy wszyscy myśleli że Boczek przychodzi w nocy do czyichś domów by robić "ten teges". Uśmiałam sie do łez, gdy Ferdek wyleciał z mieszkania z tą ciupagą na Boczka. Oczywiście jest wspaniały komizm sytuacyjny i doskonała gra aktorska, oraz bardzo pomysłowe dialogi.
Wiek: 15 Dołączył: 26 Mar 2009 Posty: 768 Skąd: Wlkp.
Wysłany: 2012-05-01, 20:54
To wykorzystywanie Boczka przez sąsiadów było po prostu mistrzowskie . "-Jemu Pan urwij! Fantastyczna gra aktorów, ale to chyba standard w odcinkach z tamtego okresu. Odcinek jeden z moich ulubionych. Można się przy nim śmiać bez przerwy .
Odcinek rewelacyjny.
Plusy:
- Boczek wykonujący powierzone zadania
- Śmieszne teksty np. "Jemu Pan urwij"
- Świetna gra aktorów, a w szczególności Dariusza Gnatowskiego
- Scena łóżkowa Mariana i Ferdka
- Boczek niosący Mariana do kibelka
Minusy:
Jak przy tak rewelacyjnym odcinku można doszukać sie minusów
Dobry odcinek. Na plus początek jak Boczek wparował Kiepskim do łóżka i teksty jego "Co wy tu robicie", "No właśnie, co". Dobre też było wykorzystywanie Boczka przez Paździocha i Ferdka, a także opowieści Heleny, że Boczek też u niej był pod nieobecność Mariana. Na minus bardzo słaba gra Żukowskiego. 8/10
"-Gdzie jest Boczek, gdzie jest Boczek, gdzie jest Boczek, GDZIE JEST BOCZEK?!
-(...) Widziałem go przed godziną, jak trzepał na podwórzu.
-Co trzepał?!
-Jak to co? Dywan!"
"Ale chyba nie myślisz pan, że...
-Nie no, o dwururkę mi chodzi.
-No tak, ale chyba nie myślisz pan..."
Znakomity odcinek, od początku ("Panie Boczek, zasadził panu ktoś kiedyś kopa w dupę" na jednym wdechu) do końcowych wiązanek pod kiblem i obracającym się Boczkiem. 9,5/10.
Kapitalny odcinek! Było w nim mnóstwo śmiesznych tekstów oraz genialna gra aktorska pana Gnatowskiego. Najlepsze według mnie były trzy sceny:
- kiedy Ferdek wybiegł na korytarz z ciupagą (za teksty Mariana "po pierwsze, bo bistory" oraz "panie Ferdku, mam zawał" )
- gdy Boczek został przyłapany na lunatykowaniu (zwłaszcza za tekst "kulaj się, arbuzie jeden" )
- scena końcowa, kiedy rozkazywali Boczkowi, aby jednemu nakopał, a drugiemu urwał pitola
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach