TO JEST TOOOO ;D;D
zaj#@isty odcinek ;d
"Przyjechali czarną wołgą, aż mnie dreszcze przeszły [...] O ku*wa"
haha
"Paździoch normalnie marnuje alkohol"!!!
_________________ "Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic robi."
"Religia to rodzaj duchowego alkoholu, w którym niewolnicy kapitału topią swoje człowieczeństwo i pragnienie lepszego życia." Włodzimierz Lenin Człowiekiem jezdem i muszę mieć na browara
Ten odcinek mnie już od początku nudził w połowie wyłączyłem bo uznałem że ten odcinek jest głupi jak nie wiem co !!!! i nie mam zamiaru oglądać go jeszcze raz 1/10
Ten odcinek mnie już od początku nudził w połowie wyłączyłem bo uznałem że ten odcinek jest głupi jak nie wiem co !!!! i nie mam zamiaru oglądać go jeszcze raz 1/10
Najlepszy odcinek. Najlepsza była szkoła kulturalnego picia alkocholu, turniej, scena z pażdziochem gdy mówi: ''Przyjechali czarną wołgą, acz ciary przeszły mi po plecach, pojedynek na picie Polska kontra Ruskie. A najlepsze było jak Ferdek przepił ruskiego, i jeszcze szukał browara . 12/10.
Czego?! Popraw to człowieku, boś się strasznie "skompromisował"
_________________ Filozofia to dar i przekleństwo.
Ten odcinek mnie już od początku nudził w połowie wyłączyłem bo uznałem że ten odcinek jest głupi jak nie wiem co !!!! i nie mam zamiaru oglądać go jeszcze raz 1/10
Okej, ale czy można prosić o więcej szczegółów? Bo tak to można napisać o każdym odcinku...
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Ten odcinek mnie już od początku nudził w połowie wyłączyłem bo uznałem że ten odcinek jest głupi jak nie wiem co !!!! i nie mam zamiaru oglądać go jeszcze raz 1/10
Panie Y..a może nie wyrażaj się pan negatywnie na temat fantastycznej twórczości Pana Okiła Khamidova
Według mnie najlepszy odcinek !!!
Początkowa scena pod kiblem :
Boczek:Gorzała za mną chodzi od rana ....
Ferdek : A za mną od wczoraj ! Trochi jest wcześnie , która godzina ?
Boczek : Eee no ! Grubo po siódmej ....
Ferdek : No rzeczywiście 4 po 7
Albo toasty Ferdka i Boczka przy stole w kuchni :
Rym cim cim , dałabym cim !
Zapraszanie Paździocha na picie .... Świetna scena !
Scena w kuchni z Paździochem .... Wywijanie butelką przez Ferdka ...
Europejskie centrum spożywania alkoholu :
Wszyscy leżą po zajęciach praktycznych pijani i tekst Boczka :
''O ! Widzę , że pan skończyłeś już wcześniej wykład ! ''
A Ferdek : A no skończyłem , wie pan pierwszoklasiści ....... Dużo zapału , mało wiedzy ...
Pojedynek picia Polska vs. Ruskie
prof.Iwan Niczyburuk Jebiewdenko
Po pojedynku Ferdek jeszcze sprawdzał czy została wódka i jego tekst :
Gdzieś tu miałem jakieś piwo zakitrane .... Jeszcze Polska nie zginęła ! Tyrtum Pyrtum !
Świetna scena z pojedynkiem ale podobał mi się też pokaz umiejętności Ferdka przed Boczkiem i Paździochem i wykład. Nazwisko rosyjskiego profesora wymiata. 9/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
to jest mój ulubiony odcinek, nawet mam go na sygnaturze pierwsza scena pod kiblem gdy boczek mówi "a pan by się napił" ferdek: "aaaaj" jest poprostu mistrzowska , a tego toasta nigdy nie zapomne 100000000/10
W sumie wszystko na temat zostało powiedziane, nie będę się powtarzał. Odcinek świetny od początku do końca, uczenie picia Paździocha, wykład Ferdka, pojedynek z Ruskimi, to wszystko zasługuje na najwyższą ocenę 10/10
Zgadzam się z poprzednikami. Odcinek świetny, najlepsza początkowa rozmowa Boczka z Ferdkiem (gorzała za mną chodzi) i późniejsza libacja alkholowa.
Swoją drogą to Paździoch w ogóle nie umie pić. On normalnie marnuje alkohol .
Ostatnio zmieniony przez Daro92 2012-02-11, 16:39, w całości zmieniany 1 raz
Odcinek-rewelacja, chyba nigdy się nie nudzi. Ale koledzy Jebiewdenki coś za szybko padli, a przecież chłopy z Irkucka to nawet Borygo chleją Wśród już wymienionych scen i tekstów dodam jeszcze dwukrotne "o, k..." Boczka. 10/10.
Fajny, prosty i miły odcinek.
Początek rozmowa pod kiblem kończąca się wnioskiem:
"Za mną od rana chodzi wódka"
"A za mną od wczoraj"
"Ale nie za wcześnie ?"
"Grubo po siódmej, cztery po"
I jeszcze gadka o kulturalnym piciu, świetnie też wyglądali w tych pidżamach
Potem do Mariana a ten "panowie, dopiero ósma"
Dziwiło mnie to że tak mu "tykają" od Marianów a on nie protestuje.
Trochę mnie zirytowało to podrzucanie butelką przez "Ferdka" - każdy przecież widział że to był jakiś barman, mogli to sobie więc darować.
Pomysł ze szkołą picia dobry choć wtórny. Fajny był ten dziadek od "śledzi".
Zawody, Pyś nie musi pić by wyglądać źle. Szkoda też że nie rozbudowano tego, na przykład reprezentacje z jeszcze innych krajów mogłyby być.
Ogólnie odcinek przypomina stare dobre czasy gdy się tankowało od rana do wieczora i nikomu nic do tego nie było.
Wiek: 15 Dołączył: 04 Cze 2011 Posty: 641 Skąd: Radom
Wysłany: 2012-04-28, 22:22
Bardzo dobry odcinek. Najlepsze było jak tłumaczył im jaka przegrycha jest najlepsza. "Ogurki kiszione" "Palóżki słone" i "Śledźe" Oczywiście dobry tez pojednyek z ruskimi na picie. Zakończenie też bardzo dobre. 9/10
Lędzic napisał/a:
"o, k..." Boczka
Hahahaha, jeszcze sie z tego śmieje teraz
_________________
Ostatnio zmieniony przez Marcelo 2012-04-28, 22:23, w całości zmieniany 1 raz
Dla mnie jeden z najlepszych odcinków w historii serialu. Świetna była początkowa scena na korytarzu.
- "Jest grubo po siódmej"
- "No rzeczywiście, cztery po siódmej"
Później także świetnie. Uczenie Mariana pić alkohol, wykład Ferdka - Dobre było jak ten ciągle o tych śledziach pierdzielił. I na koniec wszyscy zalani. Na koniec oczywiście najlepsze - pojedynek z Ruskimi. Dobre były teksty Boczka "o ku*rwa", i Ferdka "Żywcem się nie damy". I zakończenie jak Ferdek po takiej ilości wódki, szukał jeszcze piwa.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach