Pewnego dnia na podwórko Kiepskich przyjeżdża cyrk. Niektórzy mieszkańcy są z tego zadowoleni, a inni oburzeni i niechętni.... Sytuacje komplikuje fakt korzystania przez cyrkowców z ich prywatnej publicznej toalety.
Tak naprawdę ten opis nijak się ma do rzeczywistości, bo tam żadnego konfliktu o toaletę nie było. A szkoda, bo może wtedy fabuła byłaby ciekawsza. Jednak odcinek był słaby.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Racja. W miarę nudny. 7/10
[P]: Tylko bród i smród!
[F]: Zara, panie. Jaki smród?
[P]: Od słonia. Tak się składa, że akurat narżnął pod moim oknem.
Najlepszy dialog
Dosyć słaby odcinek jak na okres, w którym powstawał. Najbardziej podobał mi się tekst Ferdka: "Panie, coś mi się wydaje, że pan rżniesz moją żonę" Poza tym nuda. Oceniam 7/10.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Wybitnie słaby. Nie wiadomo nawet o co w nim chodziło. Raz czy dwa można się było zaśmiać a tak to nuda. A najbardziej żenujący był ten sen Ferdka. 4/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Odcinek słaby, aż dziw bierze, ze to mowie ale poziomem dorównuje dzisiejszym odcinkom. Zaśmiałem sie może jak Pazdzioch ubliżał Boczkowi, potem nudy, nudy... no moze tekst "czy mi sie wydaje czy pan rżnie moją żonę?"
4/10
Odcinek słaby, ale można rzec typowy pod faceta Taki inny Zabawa i piękne widoki (tu kobiet oczywiście).
Jedynie co mnie rozbawiło to teksty typu:
Cyrkówka: Nie mogę się już doczekać, kiedy wystrzelisz z tej swojej armaty
Posampas: Pani Halinko, przerżnę panią na pół
Ferdek: Panie magiku, coś mi się zdaje, że pan rżniesz moją żonę
Oczywiście osoby pełnoletnie, bądź mówiąc inaczej doświadczone wiedzą o co kaman
_________________
hellcabber [Usunięty]
Wysłany: 2012-01-16, 13:16
wyjątkowo dziadowski odcinek, ścisły top najbardziej nieudanych
pasowałby do najnowszych serii
zero śmiesznych sytuacji i dialogów, jakieś głupie tańce czy sen Ferdka - po prostu dno
i ta wkurzająca gruba baba
0/10
Nie za dużo śmiesznych scen i dialogów. Odcinek więc taki sobie, ale też nudnym bym go nie nazwał. Dobra gra Dracza i Kotysa. Dziwna scena końcowa (a konkretnie nienaturalnie ogromny wybuch śmiechu u Boczka i Ferdka). 6/10.
Jeden z gorszych odcinków w historii.
W sumie poza wypinającą się Haliną nic ciekawego nie było.
Dracz, Kozłowski i inne dziwadła - bardzo irytowały.
Boczek rakieta też słabo, a koniec to w ogóle jakiś dziwny.
Nuda,nuda i jeszcze raz nuda,tylko jeden fajny tekst Mariana i nic ciekawego poza tym.
Marian:"Narżnął pod moim oknem".Jeden tekst to niestety za mało nawet na 1 pkt,a więc niestety 0/10.
A mi się podobał ten odcinek choć było mało śmiesznych tekstów.Podobała mi się scena jak cyrkowce do Ferdka wchodzili przez okno a później tańczyli.Końcowa scena fajna
_________________ Bieresz pan czy nie bieresz bo jak pan nie bieresz to ja biere.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach