Opis: Ferdek budzi się z przeczuciem, że nic mu się nie chce. Halinka pomaga mu odzyskać chęć życia.
Co sądzicie o odcinku "Andropauza"? W tym odcinku Ferdynand Kiepski non stop leży w łóżku, bo twierdzi, że mu się nic nie chce. Jak dla mnie to jeden z najlepszych odcinków, a dziwnym trafem nikt go nie wymienia wśród ulubionych odcinków.
Bardzo go lubię
Najfajniejszy jest moment, jak przychodzi Edzio i śpiewa piosenkę.
Później Paździoch coś mówi, że nie dziwi się Ferdkowi, że leży, skoro Edzio Listonosz mu śpiewał
Bardzo fajny i zabawny odcinek. Najlepszy moment jest jak Ferdek pije trochę piwa, zaczyna zdrowieć i mówi "ale żem miał koszmara" a potem idzie do lodówki po browara i okazuje się, że to wcale nie był sen.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
To o czym mówisz, to z odcinka Zagadka nieśmiertelności.
Mi również podobał się ten odcinek. Najlepsze jak wyrzucili Ferdka przez okno na linie, a ten "Bardzo śmieszne, naprawdę bardzo śmieszne", tak fajnie to mówił xD
Nie mogłem ze sceny jak Ferdek lezał z Halinką i ten dialog:
[budzik dzwoni]
F:Halinkaa. Wyłącz żeś go
H: Sam go wyłącz. Nie chce mi się
F: Halinka. Podrap mnie w nogję.
H: Sam sie podrap. Nie chce mi się
F: Waalduuś. Waalduuś.!
Miazga. Naprawdę mocno musiało mu się nie chcieć, zeby Waldka wołać do podrapania w nogę ;P.
Najlepsze jak wyrzucili Ferdka przez okno na linie, a ten "Bardzo śmieszne, naprawdę bardzo śmieszne", tak fajnie to mówił xD
Ta, to było świetne. Ale najlepsza ta scena, o której pisze jblaze - wybuchnąłem śmiechem kiedy Ferdek zaczął wołać Waldusia . Pioseneczki fajny umilacz, a atmosfera cały czas intensywna - oglądając ten odcinek czułem się, jakby i mi się nic nie chciało... Dobry odcinek.
oglądając ten odcinek czułem się, jakby i mi się nic nie chciało...
Najgorsze było, jak oglądałem go późno w nocy, gdy już mocno chciało mi się spać. Ale jednak się do niego zmusiłem Nie mogłem patrzeć jak Ferdek sobie cały czas leży w łóżku i śpi...
Najgorsze było, jak oglądałem go późno w nocy, gdy już mocno chciało mi się spać. Ale jednak się do niego zmusiłem Nie mogłem patrzeć jak Ferdek sobie cały czas leży w łóżku i śpi...
Ja tak miałem jak oglądałem odcinek "Uśmiech Losu" podczas sceny, w której Ferdek i Halina na zmianę pilnowali walizki.
_________________ Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła
[URL=http://zakaz linkowania do nielegalnych kopii plików/Czak-Noris?b=1][/URL]
Dobry odcinek ze względu na pomysł, akcję i dialogi. Piosenka też na plus. Minus - podobnie jak w odcinku "Zbrodnia i kara" - za muzykę, która w większości scen była taka sama i w ogóle nie oddawała klimatu. W tym odcinku świetnie pasowałoby to rzępolenie na skrzypcach, które pojawia się kilka razy w odc. "Ta okropna niedziela" i na początku odc. "Firma". Wtedy klimat byłby niesamowity. Ale daję i tak 8/10.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Fajny odcinek 9/10. Najlepsze było jak Halina myślała że Ferdek sika do nocnika, Jak wyrzucili Ferdka przez okno, Piosenka Edzia, Tekst z drapaniem po nodze.
_________________ Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie.
Kolejny fajny pomysł i zgadzam się z @paździochem91, co do rzępolenia na "sksypeckach". Podobała mi się szczególnie piosenka Edzia i wizyta doktora. 8,5/10.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach