Ferdek wychodzi na korytarz zwabiony wzywaniem POMOCY. Zastaje sasiadów Pażdziochów przyciśnietych żeliwnym kaloryferem.Niestety ani Ferdek ani rzeźnik Boczek nie są w stanie unieśc ciężaru aby oswobodzic sąsiadow z niewygodnego "nakrycia" Nachodzi na o Halinka i pokazuje niesamowitą siłe unosząc grzejnik i odstawia go na bok.Ferdek postanawia nawowić żone aby startowala w zawodach silaczy ale Halinka się nie zgadza.Z pomoca przychodzi BABKA
Kolejny wspaniały odcinek- ma wiele zalet m.in: gra Dominki Kurdziel, kontekst sytuacji i genialna koń cówka
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Super odcinek, fajna scena, gdy Halinka podnosiła(?) całą rodzinę, a tam też chyba telewizor był.
Tak, po jedej stronie sztangi siedział Ferdek z telewizorem, po drugiej Babka na wózku i Mariolka. Szkoda, że nie było Waldusia- pewnie by usiadł obok tatusia z hantelkami:)
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Fajny odcinek 9/10. Najlepsze był ten prezydent z ochroniarzami co wyglądali jak małpy "i tak nic innego nie ma do roboty", albo jak Halina dzwigła całą rodzinę i końcówka jak się okazało że Halina jest mężczyzna "W końcu ktoś w tym domu musi być mężczyzną".
_________________ Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie.
Te odcinek nie był fajny tylko świetny.Początek z kaloryferem był spoko,babka świetnie zagrała i Halinka na końcu okazało się ,że jest facetem.
OCENA:8/10
_________________ "No to za Jagiełło, żeby nas nie pogięło" "Wierzył chłop w gusła, aż mu dupa uschła"
Dobry, prosty odcinek - nie jakieś durne glonojady.
Fajna kłótnia Ferdka z Babką o pochodzeniu człowieka.
Komicznie jak kaloryfer przygniótł Pażdziochów
Jak Pażdziochy wsadzili kaloryfer na deskorolkę skoro dwa facety nie mogły ?
Ferdek myślał że Pażdzioch włącza porno z Halinką "Panie co mi pan tu amputuje ?"
"Jop twoju maaaaać" - okrzyk bojowy Armii Czerwonej
Halinka na ten pomysł:
"Ja mam być jakimś kafarem ?"
"Wyczep dywan" - czy Halinka tak gra czy to stała wada wymowy ?
"Obiad" od razu przyleciał.
Mądra Babka.
Potem posiedzenie komitetu.
"W zasadzie wiadomo kim jestem ale dla porządku oznajmiam"
Rozalia Małolepsza. Same prezesy
Hildegarda Gutentag
To było chyba na Małyszu robione - bo on miał takich doktorów od wszystkiego.
Przenośnia ciężaru jakiego dźwigają kobiety. Do tego na końcu też przenośnia.
O wiele lepsze ujęcie tematu relacji damsko-męskich niż w durnym Testosteronie.
Sobowtór Millera dobry - podobniejszy niż Żmijewski.
Mjarit Bjoergen Mogliby teraz o czymś takim nakręcić odcinek.
Ostatnio zmieniony przez Kizior 2012-03-09, 04:38, w całości zmieniany 1 raz
Dobry odcinek. Najlepsze sceny z Babką, szczególnie te, gdy przekonywała Halinę do konkursu i trenowała jej psychikę przy okazji krytykując Ferdka. Dobry też komentarz o premierze, że "Widocznie nie ma w tej chwili nic lepszego do roboty". Plus też za występ Kurdziel. Zakończenie trochę dziwne. 7/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Mógłbym wystawić bardzo podobną opinię do przedmówcy. Sceny z Babką i z premierem najlepsze. Halinka z tą opaską i blond włosami wyglądała jak Navratilova 7,5/10.
Ten odcinek mi się bardzo podobał Na plus napewno będzie scena jak babka mentalnie ćwiczyła Haline."To gryź Halinko!" I jeszcze scena z odkryciem że Valentina Tviordozhopnaya to facet. Ale zakończenie mi się nie podobało ;/ Ocena 7/10 bo były też i nudne sceny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach