Opis: Boczek chwali się szklaną rybą, a sąsiedzi go wyśmiewają. Nadanie reportażu w telewizji wywołuje rywalizację między Ferdkiem i Paździochem o to, który z nich będzie milszy dla Boczka, żeby ten sprzedał mu tanio rybę. Boczek zakłopotany tą sytuacją postanawia, że najbardziej sprawiedliwym wyjściem będzie licytacja.
Co sądzicie o tym odcinku?
Wedlug mnie byl fajny. Najlepsze jak Ferdek po licytacji dostal dodatkowo telewizor ktory byl bardzo duzo warty i zamiast ryby sprzedal telewizor
Świetny odcinek. Cwany Boczek stołował się a to u Ferdka, a to u Paździocha, a to tu na obiadek wpadł, a to później na kolacyjkę
I jeszcze wylicytował sporą sumkę za tę szklaną rybę
Ale i tak najlepiej wyszedł na tym wszystkim Ferdek, bo sprzedał telewizor otrzymany od Boczka za kilka tys. złotych
_________________ Szanuj bliźniego swego...jak bliźniego swego
Bardzo fajny odcinek. Boczka było dużo, ale to plus, bo wtedy nie był on taki tępy jak teraz i przyjemnie się go oglądało.
Dziwne, że pod koniec odcinka Paździoch nie dostał zawału;).
Bardzo dobry odcinek.....plus dla Boczka za dobrą grę....nie udawał skończonego idioty tak jak w tych nowych odcinkach, a był śmieszny...
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
dobry odcinake, kazdy chciał boczkowi sie przymilić żeby sprzedał lub dał mu tą rybke ;d
co było na koncu to każdy wie, ktos wyszedł na tym jak Zabłocki na mydle ;d
Ferdek najpierw taki miluśki, a na koniec odcinka Boczek:
[B]: To jak panie Ferdku, mogę dzisiaj na kolacyjkę?
[F]: A co ja jestem pomoc społeczna? Idźże se pan do baru mlecznego! Kolacyjek mu się zachciewa...
Fajny odcinek, zabawny, choć chwilkami przynudzali. 7,5/10
Bardzo zabawnie pokazali w tym odcinku jak fałszywi potrafia być Paździoch i Ferdek (wiem w innych odcinkach tez to jest pokazane, ale tu wyjątkowo mocno) licytacja była świetna, końcówka też fajna, ogólnie odcinek bardzo dobry 8,5/10
Pokazana jest interesowność mieszkańów Kamienicy przy ulicy Ćwiartki. Inteligencja Waldka juz dala o sobie znać, wylicitował swietną cenę - jednak w koncowym rozrachunku cała operacja wyszła rodzinie kiepskich na dobre. Zapraszanie Boczka na kolacyki - mega ubaw... 9/10
Kapitalny odcinek. Pazerność sąsiadów na kasę. Z drugiej strony 2000 zł drogą nie chodzi, szczególnie dla Ferdka, choć i Paździoch łapczywy jak zawsze zresztą.
Jeden z lepszych momentów to rozścielenie dywanu przez Paździocha przed Boczkiem no i wspomniana już licytacja.
Dobry odcinek daję 8/10.
Najlepsze jak Waldek wrzasnął 2500
I jak za Boczkiem latali, i mu usługiwali, a on nie wiedział komu rybę sprzedać.
Lędzic też nie pamiętam tego rymu, ale był jeszcze:
Kto najbogatszy będzie, tę o to rybę posiędzie
Fajny odcinek. Ogólnie na + oceniam licytację Waldusia, te momenty w przyspieszonym tempie, kiedy Ferdzio i menda podlizywali się Boczkowi. Świetne zakończenie, chociaż powiem szczerze, że takiego się całkowicie spodziewałam, od momentu, w którym powiedziano o telewizorze Mariana. Dobry Boczek i jego "spryt"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach