No dobre z tym było: "Przepychaj! Robochłopie (lub coś w tym temacie). Dobre było na początku jak Halinkę gwizdek;d. A końcowa scena była kręcona w blue boxie. W tych starych też wykorzystywano efekty specjalne (ale nie tak często). Np:Śmierć i Ferdynand.
Chociaż były efekty specjalne to niewykorzystywane w takiej mierze jak to robi Yoka
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
No dobra, czas na szczegółową opinię. Więc było śmieszne, absurdalnie i klimatem starych odcinków, i o to chodzi. Śmieszne teksty i sytuacje to jedno, ale ostatnio zwróciłem uwagę w tym odcinku na grę Halinki. Gdy się oburzyła i powiedziała, że "nie ruszy ani ręką ani nogą" zagrała genialnie. O wiele lepiej niż w obecnych odcinkach.
Jeszcze odnośnie ostatniej sceny. Ona nie została nakręcona w blue boxie. Ferdek i Robochłop wchodząc do klubu AA wyszli z pustostanu lub z mieszkania Paździochów na korytarz. Wnętrze z tą białą poświatą uzyskano komputerowo ale blue box nie był wtedy wykorzystywany gdyż ekipa korzystała tylko z lokalu Podwale 66 m. 7.
A odcinek 9/10.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
super odcinek 10/10. Najlepsze było jak robochłop wołał Ferdka i w nocy i wybił sałatą sąsiadowi okno albo albo jak z boczkiem kosztowali na klatce schodowej alkohol z kranu u robochłopa i ta jego mina jak pili z kranu albo w pokoju kąpielowym z Pażdziochowa i scena końcowa.
_________________ Pan jeszcze wielu rzeczy o mnie nie wie.
Wiek: 16 Dołączył: 14 Maj 2011 Posty: 59 Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-05-27, 06:04
Najlepsza scena była w łazience gdzie Paździochowa myślała ''o tym'' xD.
No i końcówka też zarąbista.
Ciekawe jak stworzyli tego Robo-chłopa. Eh, przydało by się coś takiego u nas
Odcinek oceniam na 7.10
"Nie wiem o czym mówisz, moja droga. Robochłop uczył mnie fizyki... jądrowej"
"-Tu to on ma wytrysk...
-Nie, wtrysk, panie Paździoch."
"Ja? Przecież to nie moje..."
"Meteor, zjedz se ogóra, to ci się przeczyści rura."
"FER-DAAAS! FER-DAAAS!"
"Ujdzie. Ważne, żeby sponiewierało!"
"Jak ja was kocham, ludziska!"
9/10. Fajna była scena, w której wyglądali jak na tym słynnym obrazie, chyba niderlandzkim.
_________________ "Helena, chyba mam zawał...!"
Ostatnio zmieniony przez Lędzic 2011-06-28, 20:11, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 17 Dołączył: 28 Lut 2011 Posty: 382 Skąd: Miasto w Koronie
Wysłany: 2011-06-28, 20:34
bodzio_09321 napisał/a:
super odcinek 10/10. Najlepsze było jak robochłop wołał Ferdka i w nocy i wybił sałatą sąsiadowi okno albo albo jak z boczkiem kosztowali na klatce schodowej alkohol z kranu u robochłopa i ta jego mina jak pili z kranu albo w pokoju kąpielowym z Pażdziochowa i scena końcowa.
ten cały bodzio nadawałby się na jakiegos magistra
_________________ "Wam sie wszystkim oczy otworzą, jak mnie sie zamkną"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach