Czołówka. Te ciągłe zmiany stylów muzycznych, od disco, poprzez techno do punka. Sporo piosenek, chyba najbardziej muzyczny odcinek w serialu, ale to z powodu tematyki. No i zespół Kanalia z ich piosenką- to mnie wymiotło, zwłaszcza kiedy Kiepscy, Boczek i Paździoch zmienili swój styl właśnie na buntowniczy. A ich piosenka naprawdę fajna, szkoda że nie było więcej. 5,3 na 6.
Za mało akcji, za dużo śpiewu, jak dla mnie... Niemniej jednak, piosenki (zwłaszcza "Sto lat!" i ta punkowa) bardzo mi się podobają. Poza tym, dobra aktorów, jak to bywało na początku. Ocenę utrzymuję 7/10
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Super odcinek, chyba najlepszy z muzycznych, ocena 10/10
Najlepsze akcje jak ksiądz spotkał ich na korytarzu, jak babka była piecem i głośnikiem, i końcówka, jak spali nawaleni a w chacie burdel
Ale jest jedna sprawa nielogiczna, na końcu odcinka Halinka mówi do Ferdka:
-Cały kibel zapaskudzony, bierz się za szmatę i wycieraj!
Ale jak Ferdek ustalał z Boczkiem gdzie jadą na festiwal, to Halinka mówi mu że on nawet się z TEGO pokoju nie ruszy.
To jak ma posprzątać kibel?
Mnie to się najbardziej podobało w tym odcinku jak babke jako głośnik hahah Albo jak spiewali to ten CzikiRapCzikiRap Albo jak robili koncert to Ksiedza do góry nosili ale wogóle ten tekst piosenki i dobre bylo jak co jakis czas pazdzioch kopnął w perkusje boczka i wogole nazwa perkusji KANALIA heheheh ODCINEK GIENIALNY OCENIAM 9,5/10
_________________ ,,To paliwo jest do dupy,rozdupcył mi pan motorynke bedzie pan bulił,wszyscy będziecie bulić!!!!!''
Ostatnio zmieniony przez Matik 2011-08-09, 10:37, w całości zmieniany 1 raz
Odcinek taki na 8/10
Zalety:
Ferdek:"Arivederczi Babka Częstochowa",
Piosenka "Niech nam żyje Henrykowski Jan,
Wojtek Jagielski jako Ksiądz Kręć i Dominika Kurdziel jako siostra Konsoleta,
Mariolka powiedziała kakofolia zamiast kakofonia,
Niezły występ Marioli i Waldka oraz Kręcia i Konsolety,
Ks.Henrykowski Jan czyli wyraźne nawiązanie do zmarłego w 2010 r. Księdza Henryka Jankowskiego.
Wady:
Występ w czasie którego przyszedł Edzio czyli ten ostatni.
Bardzo, naprawdę bardzo śmieszny odcinek. Piosenki, rap, punk najlepsze i oczywiście gra Babki i jej teksty najbardziej powalają. 8,5/10
I nareszcie, w tym odcinku, Walduś jest na ODPOWIEDNIM poziomie inteligencji, a nie taki idiota-debil.
Wiek: 15 Dołączył: 04 Cze 2011 Posty: 641 Skąd: Radom
Wysłany: 2012-04-02, 18:47
Niezły odcinek, najlepsze było jak Ferdek najpierw wymyślał piosenki. Potem Walduś jako raper z Mariolką i na końcu ten koncert w mirę niezły. W tym odcinku szczególnie podobał mi się Ferdek i Paździoch. 7,5/10
Kolejny genialny odcinek To lubię.
Najlepszym motywem odcinka były piosenki - a ostatnia najlepsza
Fajna była scena narady w kuchni. ''Jak się znam na księdzach, to każą iść na piechotę'' Albo jak Paździoch pytał czy w autokarze jest kibel
Ojciec Kręć i siostra Konsaleta byli świetni Podobało mi się jak siostra przygrywała na gitarce jak ksiądz opowiadał o nagrodzie Albo potem ich piosenka ''Jestem siostra Konsaleta, zakonnica lecz kobieta...''
Wiek: 15 Dołączył: 26 Mar 2009 Posty: 768 Skąd: Wlkp.
Wysłany: 2012-04-05, 00:30
Odcinek genialny. Jeden z najlepszych, chyba najlepszy z pierwszego sezonu. O ile elementy wokalne w tym serialu mi przeszkadzają, to w tym odcinku to wszystko było rewelacyjne. Najpierw kapela, potem rap, a na końcu punk. NO FUTUREEEEE!!!
10*/10
_________________
Ostatnio zmieniony przez Dawid Kiepski 2012-04-05, 00:30, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach