Wysłany: 2009-12-10, 18:29 012 Rolki, czyli total gigant
Opis: Ferdek, będąc w stanie nietrzeźwości, obiecuje Marioli, że kupi jej na urodziny rolki.
Najlepszy odcinek łysego i te jego teksty typu: w git zajawka czy wporzo płyn.
Ferdek miał na końcu fajną fryzure (lepsza była jednak w Kiepscy dają czasu) .
Jedyny odcinek Kiepkich na podwórku(reszta była tak naprawde kręcona w studiu).
Teksty Łysego były super xD. Tak w ogóle, to Łysy super tańczył
Albo fajne było to, co Babka powiedziała "żeby babcia nie krakała, to jej winka dolej mała!" xD. Właściwie bardziej śpiewała, niż mówiła.
A na podwórku była jeszcze scena na końcu odcinka "Kiepscy zboczeńcy" i w "Niewidzialna Kanalia". Ale w tym drugim to nie było na podwórku.
_________________ ...Przecież ku*** nie ślepi i nie głusi...
...Widzę co się dzieje słyszę co kto prawi
Tak naprawdę przeje**ne to mają w Jugosławii...
_________________ "Nie ważnie ile razy upadniesz, ważniejsze ile razy się podniesiesz!"
http://rzut-karny.bloog.pl/ <Sport bez ściemy!
Felieton:"15 lat temu..."
Zapraszam:)
Łysy jak Łysy (trochę sztuczny), ale najbardziej ze wszystkiego podoba mi się właśnie to, że Ferdek dotrzymuje słowa i Mariola ma swoje ukochane rolki
No i to chyba jeden z nielicznych odcinków, kiedy okazuje Marioli tyle uczucia, że aż dotrzymuje danego jej słowa?
Dobre było jak babka zaczęła pic wino i śpiewać ;-p. Na plus fryzura Ferdka ;-p. Dobry był Paździoch jak myślał, że to choroba zakaźna albo jak liczył pieniądze w kiblu ;p. Z pewnością jeden z lepszych odcinków.Tylko mam jedno pytanie,dlaczego Boczek mówi do Ferdka (jak są na podwórku) coś takiego, że ma żonę? Przecież on jest kawalerem w SWK.
I jeszcze jedno nie wiem czemu zachwycają was te teksty łysego.. Naprawdę tak was to śmieszy, że babka jest na baterie czy coś takiego?
[ Komentarz dodany przez: locka: 2010-06-24, 09:45 ]
Cytat:
Tylko mam jedno pytanie, dlaczego Boczek mówi do Ferdka (jak są na podwórku) coś takiego że ma zonę?
W ŚwK jest wiele niejasności, zresztą jest to charakterystyczna cecha sitcomu.
Cytat:
I jeszcze jedno nie wiem czemu zachwycają was te teksty łysego.
O gustach się nie dyskutuje.
PS
Skup się na pisaniu poprawnie.
po pierwsze to nie jest podwórko przy kamienicy, to jest zupełnie inne, a po drugie w tym odcinku boczek miał żonę a w odcinku 'matka jest tylko jedna' boczek mówi że przez matkę to się nigdy nie ożenił.
Odcinek fajny choć lekko nudny momentami. Ten Łysy to akurat wypadł średnio. Nie bardzo rozumiem też co wniosła ta scena z Paździochem (nijak się miała do reszty odcinka). No i fajne teksty: "To pokaż mi dziecko co ma urodziny dwa razy w roku", "Ktokolwiek Babka kurna widział ktokolwiek kurna wie" (czy jakoś tak) i fajna była sytuacja jak przerwali mecz przed rzutem karnym by nadać te mistrzostwa we wstrzymywaniu oddechu".
fan ferdynanda napisał/a:
Fajny odcinek, podobało mi się jak Łysy pytał się Waldka o Babkę: "Jest wasza, czy zajumana z muzeum dla picu?" albo "Na baterie czy na prąd?".
Te teksty Łysego były akurat jak dla mnie naciągane i słabe.
Ale i tak daję 8/10.
_________________ Mam nadzieję, że nigdy nie doczekam 393 odcinka ŚWK.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach